Nie będzie zmian w strategii Tauronu

Fotorzepa, Robert Gardziński

Nowy szef spółki wśród zadań na najbliższy czas wymienia utrzymanie jej stabilności finansowej i poszukiwanie inwestora dla Jaworzna.

– Na chwilę obecną nie widzę powodu, żeby ją modyfikować albo inaczej rozkładać akcenty w dokumencie, który ma kierunkowy charakter – mówi „Rzeczpospolitej” Filip Grzegorczyk, zasiadający w fotelu prezesa Tauronu zaledwie od wtorku 15 listopada.

Dla niego jest to powrót do grupy, w której w latach 2007–2008 był wiceprezesem i dyrektorem pionu zarządzania. Do koncernu trafił po roku pełnienia funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, gdzie nadzorował firmy kontrolowane przez rząd, także te giełdowe.

Polityka kontynuacji

Zapowiada się więc polityka kontynuacji dotychczasowej linii wytyczonej w ciągu ostatnich miesięcy przez zarząd pod kierunkiem Remigiusza Nowakowskiego. Także w zakresie dywidendy. – Tauron będzie w średniookresowej perspektywie spółką dywidendową – deklaruje Grzegorczyk.

Wśród głównych zadań stojących przed spółką wymienia m.in. utrzymanie stabilności finansowej Tauronu, w tym wskaźnika dług netto do EBITDA na poziomie poniżej 3,5x, a także poszukiwanie inwestora dla Jaworzna. Nie chce typować konkretnej grupy potencjalnych partnerów. Wskazuje jednak, że priorytetem spółki pozostaje utrzymanie kontroli nad projektem Jaworzno III. Przy takim modelu większe może być zainteresowanie inwestorów finansowych niż branżowych.

Własne spojrzenie

W dwóch aspektach widać delikatne różnice z poprzednikiem. Nowakowski mówił wyłącznie o partnerze z polskim kapitałem. – Dobrze byłoby, gdyby to był partner z kapitałem polskim, ale nie możemy wykluczyć innych opcji – przyznaje Grzegorczyk.

Nowy szef Tauronu liczy na to, że zarówno nowe bloki w Jaworznie i Stalowej Woli, jak i te starsze – przeznaczone do modernizacji jednostki klasy 200 MW – będą mogły skorzystać ze środków w ramach tzw. rynku mocy (pomocy dla wytwarzania konwencjonalnego). Najpierw jednak takie wsparcie musi zostać notyfikowane przez Komisję Europejską. Bruksela może postawić warunek, by umożliwić udział w rynku mocy także operatorom zagranicznym. Tak stało się podczas rozmów z Paryżem o francuskim modelu wsparcia dla elektrowni.

– Każde rozwiązanie, które wesprze sektor energetyczny, będzie lepsze niż stan obecny. Dlatego jeśli to będzie w interesie Tauronu, to będziemy otwarci na dyskusje z partnerami zewnętrznymi. Każda opcja przynosząca korzyść spółce zostanie przez nas poważnie rozważona – stwierdza Grzegorczyk, pytany o potencjalne zainteresowanie Tauronu takim partnerstwem z inwestorem zagranicznym.

Drugim elementem, w którym widać inne spojrzenie nowego prezesa, jest segment obrotu. Tu walka może się nieco zaostrzyć. Czas pokaże, czy kosztem marż. – Na działanie konkurentów musimy odpowiadać adekwatnie i będziemy to robić na miarę naszych możliwości – podkreśla prezes, pytany o taktykę PGE walki o wolumen energii.

Pomimo szerokiej współpracy spółek energetycznych nie widzi zagrożenia dla konkurencji. – Duzi odbiorcy energii z dnia na dzień przechodzą z jednej firmy do drugiej. Każdy walczy o utrzymanie klientów i pozyskanie nowych – dodaje Grzegorczyk.

Mogą Ci się również spodobać

Koncerny próbują odbić się od dna

Rekordowo niskie notowania, mało udane inwestycje, bałagan po zamrożeniu cen. Tego lata branża energetyczna ...

Drogi rosyjski gaz dla Donbasu

Rosjanie sprzedają separatystom z Donbasu gaz drożej niż Ukraina kupuje na zachodnie Europy. W ...

Drugi pozew Gazpromu przeciwko Unii

Kolejna próba uratowania finansów Nord Stream 2. Należący do Gazpromu operator gazociągu rozpoczął arbitraż ...

Sion: Słońce w baku

Sono Motors, startup z Monachium, wykorzystuje gorące lato w Bawarii do testowania systemu ładowania ...

Ukraina wznowiła import energii elektrycznej z Rosji

Po czterech latach przerwy Kijów znów importuje rosyjską energię. Wcześniej przeforsowano zmianę ustawy.   ...

Odbiorcy gazu zapłacą więcej

Część kosztów działania terminalu LNG ma być pokryta przez wszystkich nabywców gazu ziemnego w ...