Prąd spycha firmy na skraj rentowności. Chcą rekompensat

Adobe Stock

Przemysł energochłonny walczy o pakiet osłon, w tym bezpośrednie dopłaty ze sprzedaży praw do emisji CO2. Chce wyrównania szans na rynku UE.

Wysoka cena prądu spowodowana m.in. dynamiczną zwyżka na rynku uprawnień do emisji CO2 spycha na skraj rentowności wiele przedsiębiorstw. Na negatywne skutki z tym związane w pierwszej kolejności narażeni są najwięksi odbiorcy prądu, m.in. huty, cementownie czy chemia, którzy działając na globalnym rynku, nie mogą przenieść rosnących kosztów na ceny produktów.

Czytaj także: Prąd, gaz i łzy polskich przedsiębiorców

– Nie stać nas na takie dodatkowe obciążenie, bo od 2009 r. balansujemy na granicy rentowności, a nasze marże nie przekraczają 2–3 proc. – tłumaczy Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. Ten sektor, łącznie z hutnictwem metali kolorowych, czyli np. KGHM, potrzebuje 8–9 TWh rocznie.

Polska wytwarza 80 proc. energii z czarnego paliwa, dlatego ceny energii reagują na ruchy na rynku węgla i uprawnień do emisji CO2

O co walczy przemysł

Obecnie trwają rozmowy z rządem w sprawie rekompensat. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz obiecuje stosowny pakiet dla przemysłów energochłonnych do końca roku. O co toczy się gra? Prezes Dzienniak wskazuje, że w pierwszej kolejności chodzi o bezpośrednie dopłaty z puli wpływów budżetowych pochodzących ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2. W tym roku kasę państwa zasilić może blisko 5,4 mld zł. – Jaka część przychodów zostanie na nie przeznaczona, będzie się ważyć do ostatniej chwili w rozmowach międzyresortowych. My zabiegamy o ok. 25 proc. tej puli – mówi Dzienniak.

W dalszej kolejności przemysł ma się starać także o ulgi w opłacie jakościowej (płacimy ją za modernizację sieci przez dystrybutorów energii – red.), opłacie przejściowej (za przedwcześnie rozwiązane przez energetykę umowy długoterminowe – red.) i rynku mocy (nowy system wsparcia dla wytwórców, pierwsze opłaty z tego tytułu poniesiemy w 2020 r. – red.). Branża będzie też zabiegała o ulgę w opłacie kogeneracyjnej (na wsparcie rozwoju źródeł produkujących prąd i ciepło) i udział w aukcjach przynajmniej dla największych elektrociepłowni przemysłowych produkujących na potrzeby także miejskich sieci.

Różny wpływ wzrostu

Przemysł energochłonny, działając w otoczeniu globalnej konkurencji, nie ma szans na przerzucenie rosnących kosztów energii na kontrahentów. Wpływ zwyżek na rentowność przedsiębiorstw i ceny produkcji sprzedanej zbadał Credit Agricole. W raporcie, do którego dotarła „Rzeczpospolita”, analitycy wskazują na 50–70-proc. wzrost energii dla przedsiębiorstw. Przy założeniu takiej zwyżki dynamika cen produkcji sprzedanej przemysłu zwiększy się zaledwie o 0,9–1,2 pkt proc. na początku 2019 r. Jednak wpływ na rentowność poszczególnych branż będzie różny. Do ograniczenia marż lub szukania oszczędności w innych obszarach (np. kosztach pracy) może dojść tam, gdzie droższy prąd wpłynie na zwiększenie udziału kosztów energii w kosztach ogółem i przychodach. W tej grupie wymieniono m.in.: przetwórstwo ogółem, w tym produkcję drewna, wyrobów chemicznych, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych oraz metali.

Z kolei w przypadku górnictwa, produkcji żywności, papieru, substancji farmaceutycznych, maszyn i urządzeń, a także usług transportowych analitycy banku spodziewają się pełnego przeniesienia wyższych kosztów na ceny.

W usługach i niektórych branżach związanych z przetwórstwem wzrost cen prądu będzie miał wręcz ograniczony wpływ na ceny finalnych produktów. To dlatego, że zapotrzebowanie na prąd jest tam ograniczone, a udział kosztów energii w kosztach ogółem – stosunkowo mały. Wpływ rosnących cen energii na konsumentów Credit Agricole będzie badał w kolejnym tygodniu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Amerykańscy nafciarze przestają wiercić, ropa drożeje

Liczba stanowisk wiertniczych w USA spadła do poziomu nienotowanego od 76 lat. Działa już ...

Ukraina zasysa zachodni gaz

Import gazu ze Słowacji na Ukrainę zwiększył się o 22 proc.; rosną też dostawy ...

Norwegia zakaże oleju opałowego

Za trzy lata w Norwegii nie można już będzie używać oleju opałowego i nafty ...

Puławy inwestują w nowości i energetykę

Największy producent nawozów w Polsce rozbudowuje swoje zakłady i stawia blok węglowy. Tylko w ...

Rosja przechodzi na euro

Największe koncerny paliwowe Rosji chcą, by wszystkie transakcje były opłacane nie w dolarach, ale ...

Prezes URE z nadania ministra?

Regulator ma być zależny od ministra energii. Do tego – de facto – może ...