W Rzeszowie rusza Eco Energy Summit 2015

Fotorzepa/Marta Bogacz

W środę rozpoczyna się trzydniowy cykl debat o przyszłości energetyki z udziałem ministrów, ekspertów i prezesów największych firm. To najważniejsze wydarzenie w tej branży.

Polska energetyka, oparta dziś w głównej mierze na węglu, a także cały polski przemysł, stoją przed ogromnym wyzwaniem dostosowania się do nowych standardów klimatycznych wyznaczanych przez Unię Europejską. Jednocześnie nowa sytuacja geopolityczna spowodowała, że w UE coraz głośniej mówi się o koncepcji budowy unii energetycznej i konieczności uniezależnienia się od dostaw surowców ze Wschodu. Już pierwszego dnia kongresu eksperci rozmawiać będą na temat założeń i możliwości realizacji unii energetycznej oraz o unijnej polityce klimatycznej i jej wpływie na polską gospodarkę.

W tych ważnych sprawach stanowisko zajmą m.in.: wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik, wiceminister środowiska Marcin Korolec, wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz, Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, rektor Politechniki Rzeszowskiej prof. Marek Orkisz, prezes EDF Polska Thierry Doucerain, szef PGE Marek Woszczyk, prezes PERN Przyjaźń Marcin Moskalewicz czy Krzysztof Zamasz, prezes Enei.

Krajowa strategia dla energetyki na najbliższe dziesięciolecia powinna bez wątpienia uwzględniać wyniki zbliżającego się szczytu klimatycznego w Paryżu. Jednocześnie musi też zabezpieczać polskie interesy, chociażby te związane z niezawodnością dostaw energii elektrycznej. Sierpniowe wydarzenia, kiedy to wprowadzono czasowe ograniczenia w dostawach energii dla przemysłu, pokazały, jak wiele jeszcze mamy do zrobienia.

Eksperci podkreślają, że konieczne są też odważne decyzje na temat przyszłego miksu energetycznego i ustalenie, ile w nim będzie węgla, ile gazu, ile odnawialnych źródeł energii, jaka przyszłość stoi przed jednostkami kogeneracyjnymi, a więc produkującymi jednocześnie energię elektryczną i cieplną oraz przed energetyką rozproszoną. Ważne jest także pytanie, czy w tym miksie znajdzie się miejsce dla energetyki jądrowej.

Oddzielny panel dyskusyjny podczas rzeszowskiego forum poświęcony zostanie krajowym zasobom surowcowym. Paneliści zastanowią się, jak skutecznie wykorzystać polski potencjał. Z największymi problemami boryka się dziś polska branża węglowa z uwagi na spadające ceny czarnego paliwa, rosnące koszty jego wydobycia oraz utrzymującą się nadpodaż tego surowca na rynku. Pomimo rządowych obietnic nie udało się jak dotąd na dobre zażegnać widma bankructwa przed największym graczem w tej branży – państwową Kompanią Węglową. Poważne problemy przeżywają też inne kontrolowane przez Skarb Państwa spółki: Katowicki Holding Węglowy i Jastrzębska Spółka Węglowa.

Jednocześnie pojawiają się nowi inwestorzy, w tym także zagraniczni, którzy widzą potencjał w polskim węglu i chcą inwestować w nowe kopalnie.

Jeszcze niedawno wielkie nadzieje pokładano w polskich zasobach gazu łupkowego. Jednak wraz z wycofywaniem się z krajowego rynku kolejnych zagranicznych inwestorów ulotniły się marzenia o łupkowym boomie. Jednak do dziś część zagranicznych ekspertów twierdzi, że  Polska ma szansę być jedynym miejscem w Europie, gdzie komercyjne wydobycie gazu łupkowego może zostać uruchomione. Inni przekonują, że naturalnym kierunkiem inwestycji powinny być raczej konwencjonalne złoża gazu i ropy.

Ostatnie miesiące pokazały, że większy wpływ na notowania polskich firm energetycznych i surowcowych miały decyzje polityczne niż sytuacja rynkowa. W Rzeszowie na specjalnej debacie z udziałem ministra skarbu Andrzeja Czerwińskiego eksperci i przedstawiciele biznesu – w tym prezesi największych firm kontrolowanych przez Skarb Państwa – opowiedzą, jaka ich zdaniem powinna być rola państwa w zakresie nadzoru właścicielskiego. Odpowiedzą też na pytania, czy faktycznie udało się przekształcić największe firmy w narodowych czempionów i czy racjonalne jest dążenie do dalszej konsolidacji firm w poszczególnych branżach.

Opinia

Adam Leszkiewiczprezes, Grupy Azoty Kędzierzyn

Jako przedstawiciele polskiego sektora chemicznego musimy walczyć w Europie o swoje, czyli warunki do rozwoju i konkurowania w globalnej gospodarce. Dotychczasowe rozwiązania dotyczące sprzedaży praw do emisji CO2 na wolnym rynku może nie są dla nas idealne, ale sprawiły, że cena za tonę emisji CO2 ukształtowała się na poziomie akceptowalnym dla nas. UE dąży jednak do tego, żeby ceny te były zdecydowanie wyższe, a to byłoby bardzo niekorzystne dla polskiego przemysłu chemicznego.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Awaria NordBalt podnosi nam ceny

Nie ziścił się czarny scenariusz przewidywany przez europejskich operatorów systemów przesyłowych. W drugim i ...

USA największym producentem ropy na świecie

Stany Zjednoczone wyprzedziły Rosję w produkcji ropy naftowej, stając się światowym liderem. Jak wynika ...

Przemysł zaniepokojony przepisami o kogeneracji

Przedłużają się prace nad ustawą kogeneracyjną. Regulator niepokoi się, że nowe wsparcie nie wejdzie ...

Zarząd Energi bez zmian i z zatwierdzoną strategią

Rada nadzorcza gdańskiej spółki zatwierdzała wczoraj strategię, ale nie odwołała członków zarządu. We wtorek ...

W JSW rozpętała się burza o głowę prezesa

Ujawnienie konfliktu pomiędzy prezesem węglowej spółki a ministrem energii skutkowało potężnym tąpnięciem notowań JSW. ...

Rozgrywka o handel energią

Energetycy rozważali scenariusz oderwania TGE od GPW i przyłączenia jej do PSE. To jednak ...