Reklama

Tobiszowski: chcemy wiatraków lądowych, budujemy drugą nogę na morzu

Ministerstwo energii wycofuje się z wcześniejszego stanowiska dotyczącego rozwijania energetyki wiatrowej na lądzie.

Publikacja: 28.11.2018 18:13

Tobiszowski: chcemy wiatraków lądowych, budujemy drugą nogę na morzu

Foto: Adobe Stock

Wiceminister Grzegorz Tobiszowski stwierdził, że niewłaściwie zinterpretowano projekt Polityki energetycznej Polski do 2040 r. w zakresie rozwoju farm wiatrowych na lądzie. Podkreślając konieczność budowy turbin na Bałtyku stwierdził, że będzie to druga noga dla tej technologii. – Chcemy rozwijać tę druga nogę nie po to, żeby zlikwidować pierwszą – powiedział wiceminister nawiązując do komentarzy po przekazaniu dokumentu do konsultacji – Zależy nam na stworzeniu synergii powiązań w polskiej energetyce. Gdybyśmy zakładali amputację czegoś co dobrze funkcjonuje na rynku, to byłoby nieracjonalne z punktu widzenia opłacalności rozwijającej się gospodarki – tłumaczył Tobiszowski.
Podkreślił przy tym, że energetyka wiatrowa na lądzie już sobie radzi, co widać po cenach w tegorocznej aukcji dla takich źródeł. Jak wyjaśniał przekaz ME miał na celu pokazanie, że w przypadku tej technologii po 2030 r. zaczyna działać rynek (a nie system wsparcia – red.). – Przenosimy na polski grunt coś, co już funkcjonuje w UE – dodał Tobiszowski.
Reklama
Reklama
ME zapowiedziało na przyszły rok kolejne aukcje dla wiatraków na lądzie, nie podając jednak ilości energii, jaką planuje zakupić.
Przypomnijmy, że w projekcie PEP2040 resort energii pokazał, że potencjał energetyki wiatrowej na lądzie zejdzie do 800 MW w 2040 r. Obecnie w farmach takich zainstalowane jest ponad 5,8 GW. Minister energii Krzysztof Tchórzewski tłumaczył, że wynika to ze zobowiązań przedwyborczych dla społeczności przeciwnych wiatrakom.
Energetyka Zawodowa
Ślady grudniowego cyberataku na polską energetykę prowadzą do Rosji
Energetyka Zawodowa
OZE z rekordem w Europie. W cieniu zielonej energii rośnie rachunek za gaz
Energetyka Zawodowa
Znów problemy z kablami energetycznymi na Bałtyku. Bornholm bez prądu
Energetyka Zawodowa
Nowi członkowie rady nadzorczej KGHM. Jest wśród nich były minister w rządzie Tuska
Energetyka Zawodowa
Ciepło z Polski dla Kijowa. Firmy energetyczne dołączają do pomocy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama