Na niedawnej konferencji wynikowej spółki za 2022 r., jej prezes Wojciech Dąbrowski podkreślił, że „handlowe ramie”, PGE Paliwa zajmujące się sprzedażą węgla, nadal będzie obecne w grupie. „PGE Paliwa jest w strukturze PGE i zostanie w strukturze PGE. PGE Paliwa będzie dalej funkcjonowała. Jest rynek wiec będziemy dalej świadczyli usługi na rzecz naszych klientów” - przekazał Wojciech Dąbrowski. Poza potrzebami zaspokojenia potrzeb spółek ciepłowniczych w grupie, PGE decyzją premiera została zaangażowana w przywóz węgla do Polski poprzez spółkę PGE Paliwa, aby zapełnić lukę podażową na rynku węgla, która powstała po wstrzymaniu importu węgla z Rosji. PGE, poinformowała, że do marca 2023 r. sprowadziła do Polski prawie 10 mln ton węgla, z czego ponad 8 mln ton zostało sprzedane.
Czytaj więcej
Rosnące ceny surowców i awaria bloku 910 MW w Jaworznie odcisnęły negatywne piętno na wynikach Taurona. Mają się one poprawić w tym roku. Spółka za...
PGE Paliwa nadal potrzebne grupie
PGE podkreśla więc, że wydzielenie źródeł węglowych do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego nie wpłynie na działalność PGE Paliwa, gdyż podstawowym źródłem paliwa dla tych elektrowni są krajowe kopalnie. ”Odbiorcami węgla sprowadzanego przez PGE Paliwa są ciepłownie Grupy PGE, a także odbiorcy z ogólnopolskiego rynku m.in. z sektora energetyki zawodowej, ciepłownictwa, przemysłu czy podmiotów pośredniczących w sprzedaży węgla. W 2022 r. spółka obsługiwała ponad 400 kontrahentów spoza Grupy PGE” – wyjaśnia redakcji biuro prasowe spółki.
Ponad to PGE Paliwa – przypomina firma – jeśli zajdzie taka potrzeba może ponownie zająć się importem węgla na potrzeby gospodarstw domowych, lokalnych ciepłowni i samorządów. „PGE Paliwa dostarcza również biomasę, która w ramach zielonej transformacji może stopniowo zastępować węgiel jako paliwo w ciepłowniach rozwijając ten rynek dla firmy” – wyjaśnia spółka.
Czytaj więcej
Największy producent energii będzie posiadał największy blok gazowy, który stanie na Śląsku i zastąpi węgiel. Ryzyko inwestycyjne pojawia się przy...
Węglowa rysa na nowym wizerunku
Oznacza to, że w oczach inwestorów i banków PGE nadal będzie kojarzone z węglem, a sama spółka może być negatywnie odbierana przy przyznawaniu nowych kredytów. Po powstaniu NABE, PGE chce postawić na inwestycje w OZE i dystrybucję energii. Firma podkreśla, że środowiskowe podejście do oceny spółki, a więc strategia ESG uwzględnia wpływ środowiskowy i społeczny jaki organizacja ma na swoje otoczenie. „ Zapewnianie energii, jako podstawowego dobra, jest jednym z ważniejszych czynników społecznych. W tym aspekcie zagwarantowanie w sytuacji kryzysowej dostępu do kluczowego paliwa zapewniającego podstawowe potrzeby związane z ciepłem było wyrazem odpowiedzialności społecznej PGE.” – tłumaczy spółka.
Czy zatem zaciąganie kredytów na inwestycje OZE i dystrybucję nie będzie trudniejsze z węglowym bagażem w grupie? „O tym zadecydują instytucje finansujące, ale ze względu na to, że PGE uzyskuje coraz wyższe noty w rankingach ESG, i tak np. w przypadku badania CDP ma jedne z najwyższych not wśród polskich spółek, uważamy, że jesteśmy atrakcyjnym partnerem do współpracy, którego działania mają duży wpływ na proces dekarbonizacji polskiej energetyki. Warto wspierać proces transformacji energetycznej, bo to właśnie ten obszar prowadzi do realnych, pozytywnych zmian, zgodnych z ideą zrównoważonego rozwoju” - wyjaśnia biuro prasowe spółki.
Jednocześnie spółka wyjaśnia, że nie należy – jej zdaniem – traktować spółki PGE Paliwa wyłącznie jako importera węgla, a firmę z dużymi kompetencjami logistycznymi, które mogą być wykorzystywane również przy dostawach innych paliw, również tych wspierających odchodzenie od węgla, takich jak chociażby biomasa.
Czytaj więcej
Największy producent prądu w Polsce opublikował wyniki finansowe i operacyjne za 2022 r. Powtarzalny zysk EBITDA w 2022 r. wyniósł ponad 7 mld zł,...
Piętno węgla
Sceptyczni są jednak analitycy. PGE Paliwa, a więc spółka handlowa grupy, nadal pozostanie w spółce, co jest naturalną konsekwencją pozostawienia w strukturach firmy ciepłowniczej PGE Energia Ciepła, lidera tego sektora, który nadal będzie opierał się na węglu, a ma plany, aby przejść na gaz ziemny. "W mojej ocenie, o ile samo wydzielenie aktywów konwencjonalnych jest znaczącym krokiem w kierunku zmniejszenia śladu węglowego Spółki, to w Grupie PGE wciąż pozostaną znaczące aktywa opalane brudnymi, emisyjnymi paliwami kopalnymi" – mówi Paweł Puchalski, analityk Santander Biuro Maklerskie. Zdaniem analityka pozostawianie w spółce PGE Paliwa czyni z Grupy PGE najmniej atrakcyjne aktywo spośród trzech dużych polskich spółek energetycznych. "Co prawda także w Tauronie pozostanie spółka ciepłownicza, ale jest ona nieporównanie mniejsza niż ta w PGE (PGE samo nazywa siebie liderem w segmencie ciepłowniczym w Polsce). Zbyt optymistycznym było oczekiwanie, że pozbycie się węglowych aktywów wytwórczych (dużych elektrowni) diametralnie zmieni długoterminowe postrzeganie polskich firm, gdyż te wciąż będą się negatywnie wyróżniać na tle spółek europejskich" – mówi. Nie zmieni tego także przejście na mniej emisyjny gaz, szczególnie, że to cena tego paliwa wahała się zdecydowanie najmocniej w zeszłym roku. "Uważam, że inwestorzy, wciąż aplikujący zasady ESG oraz nauczeni doświadczeniami z lutego 2022 r., mogą chcieć ograniczać ekspozycję na wszelkie paliwa kopalne" – podkreśla Paweł Puchalski.