PGE Polska Grupa Energetyczna przygotowywała od jesienni platformę handlu energią, z usług której mają korzystać wszyscy producenci i sprzedawcy energii. Po zniesieniu tzw. obligo giełdowego na TGE, obrót energią elektryczną nadal ma być – jak podkreśla PGE – prowadzony w sposób transparentny i konkurencyjny.

Sposób działania

Jak będzie działać nowa platforma? PGE tłumaczy, że to serwis, na którym „producenci energii i jej sprzedawcy będą mogli w sposób sprawny i efektywny znajdować partnerów biznesowych”. Za pośrednictwem platformy wytwórcy oraz odbiorcy energii elektrycznej będą mogli ogłaszać deklaracje zainteresowania nabyciem lub zbyciem określonych wolumenów energii, dokonywać rezerwacji takich deklaracji i po uzyskaniu danych potencjalnego kontrahenta zawierać transakcje bezpośrednio między zainteresowanymi podmiotami. Sprzedaż energii będzie odbywała się na podstawie umów bilateralnych pomiędzy uczestnikami PDE.

Czytaj więcej

Obajtek: Gdybyśmy obniżyli ceny wcześniej, wywołalibyśmy panikę na stacjach

Obsługą PDE zajmuje się spółka z grupy PGE - PGE Dom Maklerski. „Platforma Deklaracji Energii usprawni proces zakupu i sprzedaży energii na rynku, a także pozwoli na szybką i efektywną weryfikację aktualnych cen energii. Zapewni to większą przejrzystość i pozwoli wybrać najlepszą w danej chwili ofertę i sprzedawcę. Jestem przekonany, że po zniesieniu obligo giełdowego, Platforma ułatwi handel energią i zwiększy jego transparentność – wyjaśnia Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej. Jak podkreślało jeszcze w ub. roku PGE, Przygotowana przez platforma handlu energią jest rozwinięciem funkcjonującej już platformy wspomagającej handel obowiązków mocowych. PGE przypomina, że firmy które chcą uzyskać dostęp do PDE powinny się skontaktować z PGE Domem Maklerskim, gdzie uzyskają wszystkie informacje o funkcjonowaniu Platformy.

Wątpliwości rynku

Analitycy giełdowi, z którymi rozmawialiśmy na ten temat, podkreślali, że problematyczny jest fakt, że to PGE będzie decydowała o wielkości wolumenów, które trafią na tę platformę każdego dnia. Zdaniem naszych rozmówców, platforma ta będzie pozorować istnienie wolnego rynku obrotu energią w Polsce. Ich zdaniem, PGE będzie regulować wielkość wolumenów dostępnych w ramach tej platformy handlu. Jako największy zarzut, podkreślano brak gwarancji, że cena oferowanego produktu (energii elektrycznej) będzie realnie powiązana z kosztami produkcji, a może ona być potencjalnie dyktowana przez sprzedającego. Podobnego zdania był prezes Urzędu Regulacji Energetyki, Rafał Gawin pytany pod koniec roku, o ten pomysł PGE. Prezes URE co prawda pozytywnie odbiera fakt, że powstają miejsca, gdzie będą indeksy obrazujące cenę wynikającą z zawieranych transakcji. – Jeśli jednak podaż będzie ograniczona względem popytu, to nie zatrzyma to wzrostu cen energii, niezależnie od tego, gdzie będziemy nią obracać – mówił wówczas szef URE.

Nasi rozmówcy uważają, że platforma byłaby realną alternatywa dla giełdy, gdyby PGE oferowała na niej całość wytwarzanej energii. – Z zapowiedzi wynika, że PGE będzie sprzedawać tam tylko tę cześć wytworzonej energii, która stanowi nadwyżkę ponad kontrakty bilateralne, zawarte m.in. z PGE Obrót – mówi nam anonimowo jeden z analityków. Jaki może być efekt? Hurtowe cen energii mogą wzrosnąć.