Niepewna budowa elektrowni atomowej Zygmunta Solorza z Koreańczykami

Budowa elektrowni atomowej w Pątnowie z udziałem koreańskiego koncernu KHNP potrzebuje zgody rządu Donalda Tuska. Zielone światło dla inwestycji zapalone w ub. roku przez rząd PiS to prawdopodobnie za mało.

Publikacja: 20.06.2024 17:55

Zygmunt Solorz-Żak

Zygmunt Solorz-Żak

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Projekt budowy elektrowni atomowej w Pątnowie może zostać odłożony na półkę. Według Polityki Insight, informację w tej sprawie przedstawiciele polskiego rządu oraz państwowego koncernu energetycznego PGE mieli przekazać kontrolowanej przez Zygmunta Solorza spółce ZE PAK. To w sąsiedztwie jej elektrowni węglowej miałaby powstać elektrownia atomowa, której budowę realizowałby koreański koncern KHNP.

Jak informuje serwis strefainwestorów.pl, przedsięwzięcie forsowane przez ministra aktywów państwowych w rządzie PiS Jacka Sasina ma budzić wiele kontrowersji. Choć m.in. o negatywną ocenę jego lokalizacji, zakładane trudności techniczne czy współpracę z niedoświadczonym w podobnych projektach w Europie wykonawcą. – Podczas ostatniego posiedzenia rady nadzorczej spółki PGE PAK Energia Jądrowa, prezes PGE Dariusz Marzec miał poinformować, że inwestycja jest de facto zamrożona – podał Biznes Alert.

Czytaj więcej

Thierry Deschaux, EDF: Atomowe opóźnienia mogą nas sporo kosztować

Elektrownia atomowa Zygmunta Solorza. Potrzebna jest polityczna decyzja rządu

Poproszone przez nas o potwierdzenie tych informacji PGE nadesłało komentarz: Jesteśmy na bardzo wstępnym etapie analizy projektu. Jego struktura i sposób organizacji zostały zdeterminowane przez poprzedni rząd. Realizacja tak kluczowego projektu infrastruktury energetycznej musi być wpisana w całościową strategię rządu, dotyczącą rozwoju i docelowego modelu segmentu energetyki jądrowej w naszym kraju – informuje spółka. Jak podkreśla, tak ważnych i krytycznych dla krajowego bezpieczeństwa energetycznego inwestycji nie można realizować z pominięciem całościowej strategii rządu w tym zakresie. Kluczowe są więc polityczne decyzje i to rząd określi, które projekty, i w jakich lokalizacjach będą przedmiotem dalszych, szczegółowych analiz technicznych – podała w komentarzu.

Elektrownia atomowa w Pątnowie zaspokoi 12 proc. krajowych potrzeb

Zielone światło dla budowy w Pątnowie zostało zapalone w listopadzie ubiegłego roku, kiedy na wniosek spółki PGE PAK Energia Jądrowa należącej do obu koncernów (mają w niej po 50 proc. udziałów) została wydana tzw. decyzja zasadnicza dotycząca projektu realizowanego z koreańskim KHNP. Był to wyraz państwowej akceptacji dla planowanej inwestycji, otwierający drogę do kolejnych pozwoleń umożliwiających realizację przedsięwzięcia. PGE PAK Energia Jądrowa zapowiedziała wówczas rozpoczęcie negocjacji z Koreańczykami dotyczącymi studium wykonalności projektu, umów związanych z jego finansowaniem, a także powołaniu polsko-koreańskiej spółki mającej bezpośrednio go realizować. Zakończenie budowy elektrowni zaplanowano na 2035 rok. Miałaby dwa reaktory APR 1400 o łącznej mocy 2,8 GW, co pozwoliłoby zaspokoić 12 proc. obecnego zapotrzebowania Polski na energię.

Na Pomorzu już wycinają drzewa pod elektrownię atomową

Tymczasem bardziej zaawansowane wydaje się przedsięwzięcie związane z realizacją rządowego programu energetyki jądrowej. Pod elektrownię atomową na Pomorzu, w gminie Choczewo, za budowę której odpowiedzialna jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, rozpoczęto już wycinkę lasu. Założono, że w 2033 r. miałby ruszyć pierwszy reaktor typu AP 1000, a kolejne dwa w ciągu następnych trzech lat. Jednak podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach odbywającego się w ubiegłym miesiącu minister przemysłu Marzena Czarnecka zapowiedziała „ostrożnościową perspektywę” uruchomienia wielkoskalowej elektrowni na rok 2040.

Program Polskiej Energetyki Jądrowej przyjęty przez poprzedni rząd w 2020 r. zakłada budowę dwóch elektrowni o łącznej mocy w granicach od 6 do 9 GW. We wrześniu 2023 r. została podpisana pierwsza umowa na usługi inżynieryjne z konsorcjum Westinghouse-Bechtel, czyli podmiotami wybranymi przez poprzedni rząd do budowy elektrowni.

Czytaj więcej

Atom ma być na czas. Pomóc ma zmiana w prawie

Najpierw Rosjanie, teraz Amerykanie

Reaktor AP1000 jest jedynym działającym reaktorem generacji III+ z pasywnymi systemami bezpieczeństwa, o modułowej konstrukcji i najmniejszej powierzchni zabudowy w przeliczeniu na 1 MWe spośród dostępnych na rynku reaktorów. Cztery takie reaktory ustanawiają obecnie rekordy wydajności operacyjnej w Chinach, a osiem kolejnych reaktorów jest w budowie. Bułgaria wybrała technologię AP1000 dla dwóch bloków w elektrowni jądrowej Kozłoduj, chce ją wykorzystać również Ukraina. Technologia ta jest również rozważana w wielu innych lokalizacjach w Europie Środkowo-Wschodniej, Wielkiej Brytanii, Indiach i Ameryce Północnej.

Pierwsze plany budowy elektrowni atomowej w Polsce pojawiły się już w latach 50. ubiegłego wieku. Prace koncepcyjne określiły jej moc na ok. 250 MW i lokalizację w okolicy ujścia rzek Bug i Narew. Kolejne podejście miało miejsce w końcu lat 70. W projekcie siłowni nad Jeziorem Żarnowieckim we wsi Krotoszyn uwzględniono już wszystkie normy ustanowione przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej i wszystkie procedury kontrolne, jakich wymagał na każdym etapie budowy specjalny system zapewnienia jakości, nadzorowany przez Państwową Agencję Atomistyki, a wzorowany na systemach amerykańskich. Prace budowlane rozpoczęto w 1982 r., ale wraz z ich rozpoczęciem zaczęły narastać protesty społeczne wobec inwestycji, które wzmogły się po katastrofie w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Jej los dopełnił kryzys polskiej gospodarki w końcu lat 80. W grudniu 1990 r. rząd Tadeusza Mazowieckiego zdecydował o postawieniu budowanej elektrowni w stan likwidacji.

Projekt budowy elektrowni atomowej w Pątnowie może zostać odłożony na półkę. Według Polityki Insight, informację w tej sprawie przedstawiciele polskiego rządu oraz państwowego koncernu energetycznego PGE mieli przekazać kontrolowanej przez Zygmunta Solorza spółce ZE PAK. To w sąsiedztwie jej elektrowni węglowej miałaby powstać elektrownia atomowa, której budowę realizowałby koreański koncern KHNP.

Jak informuje serwis strefainwestorów.pl, przedsięwzięcie forsowane przez ministra aktywów państwowych w rządzie PiS Jacka Sasina ma budzić wiele kontrowersji. Choć m.in. o negatywną ocenę jego lokalizacji, zakładane trudności techniczne czy współpracę z niedoświadczonym w podobnych projektach w Europie wykonawcą. – Podczas ostatniego posiedzenia rady nadzorczej spółki PGE PAK Energia Jądrowa, prezes PGE Dariusz Marzec miał poinformować, że inwestycja jest de facto zamrożona – podał Biznes Alert.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Atom
Koreańczycy wygrywają bój o atom w Czechach
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Atom
Rosatom opuścił Niemcy. Już tam nie zarobi
Atom
Atom w Koninie ofiarą poślizgu rządowych dokumentów
Atom
Nadchodzi era atomu w UE. Potrzeba tylko jednego
Atom
Rosatom stracił pieniądze w Turcji. Co dalej z budowaną atomówką?