Thierry Deschaux, EDF: Atomowe opóźnienia mogą nas sporo kosztować

Każdy rok opóźnienia w podłączeniu do sieci dużej elektrowni jądrowej to większa emisja CO2. Może to oznaczać ok. 7,5 mld zł dodatkowych kosztów – mówi Thierry Deschaux, dyrektor generalny przedstawicielstwa EDF w Polsce.

Publikacja: 14.06.2024 04:30

Thierry Deschaux, dyrektor generalny przedstawicielstwa EDF w Polsce

Thierry Deschaux, dyrektor generalny przedstawicielstwa EDF w Polsce

Foto: mat. pras.

Francuska oferta na budowę atomu z 2021 r. jest nadal aktualna?

W październiku 2021 r. EDF był rzeczywiście pierwszym oferentem, który złożył polskiemu rządowi wstępną ofertę na budowę od 4 do 6 reaktorów EPR dla polskiego programu jądrowego.

W listopadzie 2022 r. rząd polski ogłosił wybór partnera technologicznego i przemysłowego dla pierwszej lokalizacji w ramach cywilnego programu jądrowego, EDF przyjął do wiadomości stanowisko rządu w tej sprawie.

Nasza oferta, oparta w 100 proc. na europejskich technologiach EPR, nie była przedmiotem żadnych rozmów, a jej aspekty techniczne, przemysłowe, handlowe i finansowe nie zostały poddane analizie w ramach konkurencyjnej procedury przetargowej.

Czytaj więcej

Największa elektrownia atomowa świata nie pracuje od 13 lat. Czy wreszcie ruszy?

EDF zadeklarował od razu, że pragnie nadal wspierać polskie władze w ich wysiłkach na rzecz przyspieszenia realizacji programu jądrowego w ramach ścisłej współpracy między polskim i francuskim przemysłem. Podejście to ma tym większy sens w obecnym kontekście, w którym kwestie niezależności energetycznej i suwerenności znajdują się w centrum decyzji podejmowanych przez kilka krajów europejskich.

Niezależnie od tamtej decyzji polskiego rządu EDF jest obecny w Polsce i pracuje z polskim partnerami w ramach rozwoju europejskiego sektora energetyki jądrowej w Polsce i w Europie. Podtrzymujemy, również ze wsparciem rządu francuskiego, naszą zintegrowaną ofertę dla polskiego programu energetyki jądrowej oraz propozycję długoterminowego partnerstwa w obszarze rozwoju energetyki jądrowej w Europie.

Zintegrowana i kompleksowa oferta EDF dla polskiego programu energetyki jądrowej obejmuje dostawę całkowicie europejskiej technologii EPR, projektowanie, dostawę komponentów, budowę i uruchomienie reaktorów, a także wiele innych usług wsparcia, które zaoferować może tylko partner taki jak Grupa EDF, który jest zintegrowanym operatorem elektrowni jądrowych, ich wiodącym projektantem i budowniczym reaktorów z generacji GEN3+ w Europie. Długoterminowe partnerstwo z EDF byłoby najbardziej odpowiednie dla Polski i tworzyłoby wartość w Polsce w całym jądrowym łańcuchu wartości.

Czy jej elementy uległy zmianie, np. kapitałowe zaangażowanie?

Mamy za sobą wiele spotkań zarówno na szczeblu politycznym z przedstawicielami Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz z pełnomocnikiem ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, jak i na poziomie technicznym z przedstawicielami PEJ (Polskimi Elektrowniami Jądrowymi). Podczas tych rozmów nie zgłoszono żadnych zastrzeżeń co do naszej oferty. Chcielibyśmy wyjaśnić, że nasza oferta obejmuje również wszystkie niezbędne elementy do budowy dwóch reaktorów EPR w drugiej lokalizacji polskiego programu jądrowego.

Wraz z przedłożeniem oferty przemysłowo-handlowej EDF w październiku 2021 r. rząd francuski przedstawił ofertę partnerstwa strategicznego i finansowania zgodnie ze specyfikacjami PPEJ (program polskiej energetyki jądrowej) w tym zakresie, wskazując, że Francja zobowiązała się do ustrukturyzowania i zagwarantowania odpowiedniego i zoptymalizowanego finansowania realizacji oferty EDF.

Jesteśmy przygotowani do kontynuowania rozmów z polskim rządem i dostosowania naszej oferty do konkretnych potrzeb i przyszłych decyzji Polski, aby zapewnić, że nasza współpraca będzie jak najbardziej owocna i dostosowana do krajowych celów Polski.

Czy aby wybudować atom w Europie, w Polsce, jedynym modelem biznesowym jest obecnie kontrakt różnicowy?

Komisja Europejska wyraźnie wymienia kontrakty różnicowe jako zgodne z zasadami rynku europejskiego w ramach mechanizmu gwarancji państwa dla finansowania nowych projektów jądrowych lub energii odnawialnej (morska energetyka wiatrowa itp.). Ale Komisja Europejska otwiera możliwość zastosowania „jakiejkolwiek innej formy pomocy państwa, jeżeli zostanie wykazane, że miałaby ona równoważny wpływ na rynek europejski”.

Czytaj więcej

Atom ma być na czas. Pomóc ma zmiana w prawie

Widać więc, że inny model gwarancji państwowej na finansowanie również jest możliwy, o ile zostanie wykazany jego wpływ na rynek. Skoro jednak model kontraktu różnicowego został oficjalnie przyjęty przez KE, bez wątpienia łatwiej będzie go negocjować.

W szczególności jesteśmy w pełni zaangażowani w Czechach w ofertę na budowę czterech reaktorów EPR1200 w ramach konkurencyjnego procesu przetargowego uruchomionego przez czeski rząd i jego operatora CEZ, a niedawne zielone światło Komisji Europejskiej w sprawie finansowania pierwszego bloku z pomocą państwa stanowi niezwykle przydatny precedens dla każdego przyszłego projektu w Europie.

Tereny po kopalniach węgla brunatnego to dobre miejsce dla elektrowni atomowych?

W zasadzie, gdy chce się skutecznie przeprowadzić transformację energetyczną „od węgla do atomu”, bez rewolucyjnej przemiany systemu elektroenergetycznego, budowa nowych elektrowni jądrowych w pobliżu głównych elektrowni węglowych ma wiele zalet w porównaniu z budową typu green-field. Pozwala też na obniżenie całkowitych kosztów budowy nowej elektrowni jądrowej, dzięki ponownemu wykorzystaniu części istniejącej infrastruktury, takiej jak podłączenie do krajowej sieci przesyłowej energii elektrycznej, drogi i linie kolejowe przeznaczone do transportu dużych elementów, wykorzystanie kompetencji i lokalnej tkanki przemysłowej przy budowie i eksploatacji nowych reaktorów itp.

Oczywiście, sąsiedztwo dużych istniejących obiektów przemysłowych, takich jak kopalnie węgla brunatnego i elektrownie, może generować ryzyka dla budowy, a następnie dla eksploatacji elektrowni jądrowych (takie jak pożar, geologia, chemia itp.). Zagrożenia te muszą zostać zidentyfikowane, scharakteryzowane i, w miarę możliwości, należy wdrożyć środki je kompensujące, takie jak budowa na obszarze trochę oddalonym od obecnego terenu istniejących obiektów przemysłowych lub dokonanie ustaleń dotyczących budowy nowej elektrowni jądrowej w celu ochrony jej przed zidentyfikowanymi zagrożeniami.

Dostęp do wody do chłodzenia reaktorów jest rzeczywiście ważnym kryterium przy określaniu odpowiedniej lokalizacji dla nowej elektrowni jądrowej. Należy również przeprowadzić ocenę dostępności wody do chłodzenia elektrowni na około 100 lat do przodu, uwzględniając różne scenariusze klimatyczne: +2°C, +4°C itd.

EDF eksploatuje obecnie 36 reaktorów usytuowanych nad rzekami we Francji, w tym niektóre nad brzegami rzek o niewielkim przepływie i dość gorącym klimacie. EDF opracował unikatowe rozwiązania przemysłowe pozwalające na bezpieczną pracę reaktorów w takich warunkach, nawet w najgorętszych okresach roku.

Tak więc a priori nie ma absolutnie przeciwwskazań do budowy nowej elektrowni w pobliżu elektrowni i kopalni węgla brunatnego. Niemniej należy to zweryfikować na podstawie danych hydrologicznych, geologicznych, sejsmicznych, ekonomicznych i społecznych i taka ostatecznie decyzja jest kompromisem między kosztami środków kompensacyjnych niezbędnych do mitygacji ryzyka a oszczędnościami na kosztach budowy i korzyściami społecznymi dla lokalnej gospodarki.

Decyzja w sprawie budowy drugiej elektrowni jądrowej może zapaść najwcześniej w 2025 r. EDF poczeka?

Na dziś bardziej zasadne jest pytanie: „Czy Polska, gospodarka Polski i Polacy mogą czekać?”.

Według wciąż obowiązującego PPEJ pierwszy reaktor drugiej elektrowni ma zostać oddany do eksploatacji w 2039 roku. Jak podkreślał ostatnio minister Bando, by było to możliwe, decyzja o lokalizacji powinna zapaść w 2028 roku. Aby przeprowadzić badania niezbędne do podjęcia tej decyzji, miejsce drugiej elektrowni powinno zostać wstępnie wybrane już w 2023 roku... No cóż, widać, że już mamy opóźnienie.

Każdy rok opóźnienia w podłączeniu do sieci elektrowni o mocy 3300 MWe jest równoważny z emisją 18 milionów ton CO2. Przy cenie 100 euro/t CO2, co nie wydaje się być przesadzoną ceną do 2040 r., jest to 1,8 mld euro (ok. 7,5 mld zł) do zapłacenia przez Polskę i polskich odbiorców energii elektrycznej.

Należy pamiętać, że Polska była jednym z pierwszych krajów europejskich, które ogłosiły i uruchomiły swój program jądrowy. W ciągu ostatnich dwóch–trzech lat wiele innych krajów w Europie i na świecie również rozpoczęło rozwój swoich projektów budowy nowych reaktorów, a niektóre z nich zapowiadają szybkie decyzje już w tym lub przyszłym roku: Czechy, Słowenia, Słowacja, Holandia. Uruchomienie tych projektów idzie w parze z rezerwacją ograniczonych mocy produkcyjnych przemysłu, w szczególności zdolności produkcyjnych dużych komponentów. Odwlekanie decyzji o drugiej lokalizacji polskiego programu oznacza ryzyka spadku priorytetów produkcyjnych głównych komponentów dla tej elektrowni.

Coś się zmieniło w nastawieniu obecnego rządu do budowy drugiej elektrowni jądrowej?

Obecny rząd zapowiedział, że chce oprzeć przyszły miks energetyczny na OZE i energetyce jądrowej.Zdecydował też, że chce przyśpieszyć transformację w pierwszej kolejności poprzez przyśpieszenie rozwoju mocy wytwórczych OZE. Ostatecznie podjął decyzję o dokonaniu przeglądu PEP2040, a co za tym idzie PPEJ, aby dostosować program do nowych ambicji.

Jesteśmy przekonani, że uruchomienie projektu budowy drugiej elektrowni jądrowej zostanie szybko potwierdzone. Polska jest drugim krajem w Europie z największym udziałem sektora przemysłowego w PKB (29,3 proc. w 2021 r.). Byłoby zatem bardzo ryzykowne dla polskiej gospodarki, jeśli Polska nie miałaby miksu energetycznego zapewniającego swojemu przemysłowi konkurencyjną energię elektryczną po przewidywalnej cenie, przez cały czas i w każdych okolicznościach.

Czy wybór Westinghouse dla pierwszej lokalizacji naruszył zasady konkurencyjności UE? Przetargu de facto nie było…

Tak, to nie jest nic nowego. Jako firma przemysłowa ubolewamy nad tym, że ta pierwsza decyzja została podjęta głównie na podstawie kryteriów politycznych lub geopolitycznych, bez uwzględnienia cech przemysłowych i ekonomicznych pozostałych ofert. Przy takiej procedurze nie mamy wątpliwości, że oferta EDF byłaby uznana za konkurencyjną. Wierzymy jednak, że polski rząd ma swoje powody i będzie w stanie uzasadnić przed KE zastosowanie procedury niekonkurencyjnej dla wyboru technologii i partnera dla pierwszej elektrowni jądrowej.

Ponadto przedstawiciele kolejnych rządów wielokrotnie powtarzali, że wybór technologii i partnera dla drugiej lokalizacji jest całkowicie otwarty.

EDF liczy, że EBI będzie finansował projekty jądrowe? Jaka jest na to szansa?

Niedawno EBI ogłosił, że będzie teraz finansować projekty jądrowe. EDF wyraził swoje zadowolenie z tego faktu i mamy wielką nadzieję, że te intencje staną się rzeczywistością w najbliższej przyszłości.

Jest jednak jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, jakiego rodzaju projektów będzie to dotyczyć: rozwoju nowych technologii (SMR, AMR itp.), nowych projektów SMR czy reaktorów wielkoskalowych, czy modernizacji istniejących mocy jądrowych.

Jednak mamy nadzieję, że środki te będą przeznaczone przede wszystkim na projekty wykorzystujące europejskie technologie i potencjał przemysłowy.

Należy podkreślić, że oprócz mechanizmów finansowania zaproponowanych przez EBI opracowywane są inne inicjatywy europejskie. EDF i Francja są aktywnie zaangażowane w te inicjatywy i odgrywają w nich wiodącą rolę.

CV

Thierry Deschaux

Posiada ponad 35-letnie doświadczenie pracy w sektorze energetycznym. Z Grupą EDF związany jest od początku kariery. Przez 15 lat pracował we Francji, zajmując się zagadnieniami energetyki jądrowej w obszarach: inżynierii, serwisowania i konserwacji elektrowni oraz strategicznych zakupów paliwa jądrowego. W Polsce przez 16 lat pracował na kierowniczych stanowiskach w takich firmach jak: Energokrak, EDF Polska czy Dalkia Polska, w której przez siedem lat był prezesem zarządu. Z wykształcenia jest magistrem inżynierem, absolwentem szkół inżynierskich Centrale-Supelec, INSA. ∑

Francuska oferta na budowę atomu z 2021 r. jest nadal aktualna?

W październiku 2021 r. EDF był rzeczywiście pierwszym oferentem, który złożył polskiemu rządowi wstępną ofertę na budowę od 4 do 6 reaktorów EPR dla polskiego programu jądrowego.

Pozostało 98% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Atom
Koreańczycy wygrywają bój o atom w Czechach
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Atom
Rosatom opuścił Niemcy. Już tam nie zarobi
Atom
Atom w Koninie ofiarą poślizgu rządowych dokumentów
Atom
Nadchodzi era atomu w UE. Potrzeba tylko jednego
Atom
Rosatom stracił pieniądze w Turcji. Co dalej z budowaną atomówką?