Niełatwa droga do atomu, który ma za dziesięć lat wypełnić lukę po węglu

O ile decyzja lokalizacyjna dla projektu jądrowego jest już ostateczna, o tyle decyzja środowiskowa nadal nie jest prawomocna. Na jej uprawomocnienie możemy poczekać, opóźnienie może jednak zachwiać pewnością dostaw energii.

Publikacja: 22.01.2024 03:00

Niełatwa droga do atomu, który ma za dziesięć lat wypełnić lukę po węglu

Foto: Adobe Stock

Zakończenie dyskusji dotyczącej ewentualnego powrotu do wydanej już decyzji lokalizacyjnej i miejsca dla pierwszej elektrowni jądrowej nie oznacza końca wyzwań prawnych. Wciąż nieprawomocna jest decyzja środowiskowa dla lokalizacji w pomorskim Choczewie. Ewentualne opóźnienie w realizacji projektu to z kolei bariera dla zapewnienia dostaw energii z atomu już w połowie lat 30. Tym bardziej że bardzo szybko odchodzimy od węgla, który stabilizuje produkcję energii w Polsce. Pogodozależne OZE nie wystarczą.

Rzeczpospolita

Koniec dyskusji o miejscu

Ministerstwo Klimatu i Środowiska na łamach piątkowej „Rzeczpospolitej” odcięło się od pojawiających się na Pomorzu od kilku dni sugestii, by ponownie rozważyć lokalizację pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. W tym kontekście wymieniano Żarnowiec jako alternatywę, co może być jednak elementem kampanii wyborczej przed wiosennymi wyborami samorządowymi. – Decyzja o lokalizacji elektrowni jądrowej w gminie Choczewo jest ostateczna. Zmiana lokalizacji oznaczałaby rozpoczęcie od początku całego procesu, w tym badań, które trwały od 2017 r., czyli opóźnienie całej inwestycji nawet o dziesięć lat – uciął spekulacje resort. Co więcej, dla decyzji lokalizacyjnej wydanej jesienią 2023 r. nie ma ścieżki prawnej mogącej posłużyć do jej zmiany. Minister rozwoju i technologii na mocy decyzji z 8 stycznia uznał niedopuszczalność odwołania decyzji o ustaleniu lokalizacji w Choczewie.

Przy tak jednoznacznym stanowisku rządu zwolennicy powrotu do dyskusji o lokalizacji zaczęli łagodzić swoje wcześniejsze wypowiedzi. Wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz na konferencji prasowej, która bezpośrednio wywołała burzę, argumentowała, że ze względu na dużą liczbę uwag, jakie miała słyszeć od swoich rozmówców, powtórna analiza wydanej decyzji środowiskowej byłaby zasadna. Ale potem wydano oświadczenie, które „prostuje” niektóre interpretacje jej wypowiedzi. Na nasze szczegółowe pytania odnośnie do stanowiska w sprawie procedur lokalizacyjnych i środowiskowych biuro wojewody jednak nie odpowiedziało.

Udało się jednak w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. Jak podczas wspomnianej konferencji mówił wicemarszałek Leszek Bonna, obecna lokalizacja znajduje się w najcenniejszym obszarze turystycznym województwa pomorskiego. Bonna sugerował w zamian pobliski Żarnowiec. Teraz urząd marszałkowski zdecydowanie łagodzi stanowisko. – Nie prowadzono rozmów, których tematem miałoby być przeniesienie planowanej elektrowni w inne miejsce – informuje nas Michał Piotrowski, rzecznik prasowy urzędu.

Napięty harmonogram

Koniec dyskusji o decyzji lokalizacyjnej nie oznacza jednak, że nie ma już od niej odwrotu. W grze jest jeszcze decyzja środowiskowa, która – podobnie jak lokalizacja – została wydana w 2023 r.

Jednak decyzja Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (GDOŚ) nie jest jeszcze prawomocna i sześć podmiotów, w tym dwie organizacje ekologiczne, złożyło wnioski o ponownie rozpatrzenie sprawy. Dyrekcja, mimo naszych pytań, nie odniosła się do sprawy. Jak informował nas pod koniec listopada ub. roku wiceprezes Polskich Elektrowni Jądrowych Łukasz Młynarkiewicz, „złożone wnioski w żaden sposób nie podważają obowiązywania decyzji ani nie wstrzymują prac przygotowawczych w lokalizacji”.

Ale te już teraz łapią opóźnienie. Jak mówi nam Daniel Radomski, analityk ds. infrastruktury, zgodnie z harmonogramem zapisanym w raporcie dotyczącym oceny oddziaływania na środowisko oraz w programie polskiej energetyki jądrowej (PPEJ) prace przygotowawcze miały się rozpocząć w 2023 r. i potrwać trzy lata.

– Dopiero powstaje mapa do celów projektowych, która będzie podstawą do sporządzenia projektu prac przygotowawczych i projektu elektrowni. Mapa ma być gotowa w trzecim kwartale 2024 r., więc wniosek o pozwolenie na prace przygotowawcze zostanie złożony w drugiej połowie roku, a wojewoda musi mieć jeszcze czas na jego formalne przeprocedowanie – mówi Radomski.

Można zatem prognozować, że pozwolenie zostanie wydane na przełomie lat 2024–2025. Specustawa jądrowa precyzuje, że wycinka drzew wchodzi w zakres prac przygotowawczych. – Zgodnie z wydaną decyzją środowiskową, ze względu na okres ochronny ptaków, wycinkę można prowadzić od 1 września do końca lutego. Obecnie należy zatem zauważyć, że termin rozpoczęcia prac przygotowawczych na wiosnę 2025 roku jest jeszcze możliwy do uzyskania, ale już zagrożony – uważa nasz rozmówca.

MKiŚ chce podjąć się aktualizacji harmonogramu prac i programu PPEJ. Czy termin oddania do użytku obiektu w 2033 r. zostanie przesunięty o kolejne dwa lata? Zapowiedź aktualizacji harmonogramu prac może sygnalizować, że jest to rozważane.

Wyzwanie dla dostaw prądu

Opóźnienie w realizacji projektu jądrowego może stanowić wyzwanie dla Polskich Sieci Elektroenergetycznych, które na co dzień dbają o zapewnienie mocy do produkcji prądu. W 2023 r. produkcja energii z węgla kamiennego i brunatnego spadła w stosunku do 2022 r. z 77 do 68 proc. Spadek jest duży, choć – jak prognozują spółki energetyczne – w kolejnych latach tak raptownej redukcji mocy z węgla nie będzie.

Ale zgodnie z przygotowanym jeszcze przez rząd PiS projektem aktualizacji strategii energetycznej Polski do 2040 r. w 2035 r. energetyka jądrowa jako stabilne źródło produkcji miałaby odpowiadać za ok. 9,5 proc. wytwarzanej energii, a energetyka węglowa już tylko za 15 proc. Jeśli atomu nie będzie na czas, w polskim systemie elektroenergetycznym pojawi się zatem wyrwa, co oznaczałoby konieczność wydłużenia pracy niektórych bloków węglowych.

Zakończenie dyskusji dotyczącej ewentualnego powrotu do wydanej już decyzji lokalizacyjnej i miejsca dla pierwszej elektrowni jądrowej nie oznacza końca wyzwań prawnych. Wciąż nieprawomocna jest decyzja środowiskowa dla lokalizacji w pomorskim Choczewie. Ewentualne opóźnienie w realizacji projektu to z kolei bariera dla zapewnienia dostaw energii z atomu już w połowie lat 30. Tym bardziej że bardzo szybko odchodzimy od węgla, który stabilizuje produkcję energii w Polsce. Pogodozależne OZE nie wystarczą.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Atom
Koreańczycy wygrywają bój o atom w Czechach
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Atom
Rosatom opuścił Niemcy. Już tam nie zarobi
Atom
Atom w Koninie ofiarą poślizgu rządowych dokumentów
Atom
Nadchodzi era atomu w UE. Potrzeba tylko jednego
Atom
Rosatom stracił pieniądze w Turcji. Co dalej z budowaną atomówką?