Wykonawcy uciekają z budowy Nord Stream 2

Nord Stream

Kolejny wykonawca rezygnuje z dokończenia budowy gazociągu Gazpromu na dnie Bałtyku. Po szwajcarskim Allseas, który wycofał się w grudniu 2019 r, teraz jest to prywatna firma rosyjska.

Dzierżawca barki-układacza rur „Fortuna”, która odpowiada technicznym warunkom postawionym przez Duńską Agencję Energetyczną, dla statków pracujących przy projekcie Nord Stream-2, nie bierze i nie zamierza brać udziału w układaniu gazociągu – dowiedziała się rosyjska gazeta RBK.

Chodzi o firmę rosyjską MRTS – to największy rosyjski specjalista w pracach podmorskich. Działa od 1999 r, układał rury do wielu gazociągów w rosyjskich wodach Dalekiej Północy. Zbudował też terminal LNG w Kaliningradzie – na sztucznej wyspie specjalnie zaprojektowanej pod tę inwestycję. MRTS buduje też port Sabetta – pierwszy na świecie tej wielkości za kręgiem polarnym. Firma nie ujawnia swoich właścicieli.

Statek Pioneering Spirit firmy Allseas

„Fortuna” została zbudowana w stoczni w Szanghaju w 2010 r., a rok później zmodernizowana. Portem macierzystym barki jest Hongkong. Barka może układać rury na głębokości do 200 m z prędkością do 1 km na dobę (czyli położenie 160 km zajęłoby pół roku). Jej zasadniczą wadą jest brak systemu dynamicznego pozycjonowania. Pozwala on utrzymać automatycznie pozycję i kurs statku, co zapewnia dużą dokładność prac, w pobliżu miejsc, gdzie niebezpieczne jest użycie kotwic.

Na „Fortunie” pozycjonowanie odbywa się z pomocą 12 kotwic. W lipcu na użycie kotwic do ustabilizowania statków układających rury w duńskich wodach zgodziły się władze w Kopenhadze. Duńczycy postawili jednak warunek, by w pracach wzięła też udział jednostka z systemem dynamicznego pozycjonowania. A taki ma „Akademik Czerski” – układacz rury Gazpromu, który w końcu maja zawinął na Rugię.

Budowa lądowego odcinka Nord Stream 2/Bloomberg

„MRTS nie zamierza dostarczać barki „Fortuna” do dokończenia budowy rosyjskiego gazociągu eksportowego Nord Stream 2, który stał się celem sankcji USA.” Spółka akcyjna MRTS nie bierze i nie zamierza brać udziału w pracach przy układanie gazociągu Nord Stream 2 na Morzu Bałtyckim za pomocą barki „Fortuna” lub w inny sposób ”- cytuje RBK oficjalnego przedstawiciela firmy.

MRTS wyjaśnił również, że firma nigdy nie była właścicielem barki Fortuna, ale dzierżawi ją „na podstawie umowy czarteru bez załogi do wykorzystania w innych projektach”.

Decyzja MRTS niewątpliwie związana jest z obawą przed nowymi amerykańskimi sankcjami, wobec firm zaangażowanych w budowę. I stawia Gazprom po raz kolejny w trudnej sytuacji. By do końca roku położyć brakujące 160 km, potrzeba nie tylko dwóch statków, ale też specjalistycznej firmy. Teraz w grze pozostał tylko „Akademik Czerski”, który jeszcze do niedawna należał do Gazpromu. Jednak w najnowszych sprawozdaniach statek zniknął z majątku koncernu i nie wiadomo, do kogo teraz należy.

Źródło gazety RBK w Gazpromie twierdzi, że zmiana właściciela statku pozwoli zniwelować dla Gazpromu zagrożenia związane z amerykańskimi sankcjami. A są one poważne – zakaz działalności na terenie USA i zamrożenie kont.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ropa zamrożona na 9 miesięcy

Kraje OPEC i eksporterzy spoza kartelu (tzw. OPEC+) zgodzili się na przedłużyć porozumienie o ...

#RZECZoBIZNESIE: Maciej Kowalski: Rynek energii zmierza w kierunku dalszego rozdrobnienia

Cyfryzacja biznesu będzie kluczowa po stronie redukcji kosztów operacyjnych – mówi Maciej Kowalski, dyrektor ...

Lotos przyśpiesza inwestycje w sieć ładowarek

W najbliższych trzech kwartałach gdański koncern chce powiększyć ilość stacji paliw umożliwiających ładowanie samochodów ...

Gazprom dopieszcza Francję w Carskim Siole

Rosjanie zorganizowali uroczyste obchody 40-lecia podpisania pierwszej umowy gazowej z Francją. Ale nie o ...

Zgromadzenie JSW przerwane. Na Śląsku bez zmian

Środowe walne zgromadzenie JSW skończyło się niczym. Wkrótce po rozpoczęciu obrad przedstawiciele Skarbu Państwa ...

PGE z lepszym wynikiem, ale wyższymi kosztami

Polskiej Grupie Energetycznej dają się we znaki rosnące koszty emisji CO2 i mniejsze zapotrzebowanie ...