PGNiG zarezerwowało dodatkowe moce w gazoporcie

Obecnie koncern może importować poprzez terminal w Świnoujściu do 5 mld m sześc. gazu rocznie. W latach 2022-2023 będzie to 6,2 mld, a od 2024 r. już nawet 8,3 mld.

Polskie LNG, właściciel terminalu LNG w Świnoujściu, dokonało ostatecznego przydziału dodatkowych mocy gazoportu, które pojawią się po jego rozbudowie. Procedura udostępnienia mocy (open season) trwała od marca do maja. Jej celem było umożliwienie uczestnikom rynku złożenie ofert na usługę regazyfikacji i na usługi dodatkowe. Zainteresowanym podmiotom umożliwiono składanie ofert na zasadach rynkowych, równoprawnych i przejrzystych. Gaz-System, do którego należy Polskie LNG, poinformował, że przeprowadzona procedura potwierdziła zainteresowanie uczestników rynku i zapotrzebowanie na usługi, jakie będą świadczone przez gazoport po zakończeniu rozbudowy. Ostatnim etapem tegorocznego open season ma być zawarcie umów o regazyfikację, co powinno nastąpić do końca maja. Gaz-System nie podał, jakie podmioty zarezerwowały moce regazyfikacyjne.

A liquefied natural gas (LNG) tanker/Bloomberg

Informacją o swoim uczestnictwie w open season podzieliło się za to z rynkiem PGNiG. Koncern podaje, że w latach 2022-2023 będzie mógł sprowadzać przez świnoujski terminal do 6,2 mld m sześc. LNG po regazyfikacji rocznie, a od 2024 r. ilość ta wzrośnie do 8,3 mld m sześc. – Jesteśmy usatysfakcjonowani wielkością przydzielonych nam mocy regazyfikacyjnych. Pozwoli nam to na skuteczną realizację planów PGNiG dotyczących dywersyfikacji kierunków importu gazu oraz rozwoju działalności handlowej na rynku gazu w Europie Środkowo-Wschodniej – twierdzi Jerzy Kwieciński, prezes PGNiG.

Koncern nowe moce regazyfikacyjne zarezerwował na 17 lat. Obecnie PGNiG może korzystać z całości zdolności instalacji gazoportu wynoszących 5 mld m sześc. W ubiegłym roku ich wykorzystanie wyniosło 67 proc.

The LNG Sakura liquefied natural gas tanker /Bloomberg

Koncern odbiera coraz więcej ładunków spotowych (natychmiastowych), a także zwiększa ilość surowca w ramach zawartych umów długoterminowy zawartych z dostawcami z USA. Dla przykładu od 2023 r. będzie odbierał ok. 1,95 mld m sześc. LNG po regazyfikacji rocznie na podstawie kontraktu z amerykańską firmą Cheniere.

LNG już dziś ma dość duży i rosnący udział w portfelu importowym PGNiG. W ubiegłym roku grupa poprzez Świnoujście sprowadziła 3,43 mld m sześc. błękitnego paliwa, czyli o ponad jedną czwartą więcej niż w 2018 r. W I kwartale tego roku dostawy wyniosły już 0,98 mld m sześc., co oznaczało wzrost o 34 proc. licząc rok do roku. Spółka kupuje surowiec z Kataru, USA i Norwegii. W ubiegłym roku udział LNG w imporcie PGNiG wyniósł 23 proc., podczas gdy w 2016 r. było to zaledwie 8,4 proc. W tym czasie udział gazu ze Wschodu spadł z 89 proc. w 2016 r. do 60 proc. w 2019 r.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

RN Taurona nie ukonstytuowała się

Na dzisiejszym posiedzeniu (18 sierpnia) rada nadzorcza Taurona nie ukonstytuowała się – wynika z ...

Polska musi się obudzić

Monizm elektryczny sposobem na zbudowanie nowego systemu energetycznego kraju. Transformacja energetyki do monizmu elektrycznego ...

Amerykanie stawiają na Sołowowa w atomie

Przekazanie newralgicznej technologii w ręce prywatnego partnera to dowód wielkiego zaufania ze strony USA. ...

Enea inwestuje w laboratoria

Spółki Selvita i Ardigen dostarczą specjalistyczne oprogramowanie dla laboratoriów Enei. Na mocy podpisanej umowy ...

Sieczin nie wierzy w OPEC

Prezes największego rosyjskiego koncernu naftowego jest zdania, że OPEC przestała funkcjonować jako jedna organizacja. ...

Bruksela przedstawiła Europejski Zielony Ład

To będzie zapewne najambitniejszy projekt tej Komisji Europejskiej. Europejski Zielony Ład ma być kluczowym ...