UE zachłystuje się gazem z Rosji

Adobe Stock

Udział rosyjskiego gazu w imporcie Unii sięgnął w trzecim kwartale 2018 r. aż 47 procent. I choć cała wspólnota kupiła za granicą mniej gazu, to zakupy w Rosji rosną, podobnie jak ich koszty.

Od poniedziałku do środy trwa w Wiedniu XII Europejska Konferencja Gazowa. Wśród głównych tematów są nowe regulacje energetyczne UE, rola Południowego Korytarza Gazowego (system gazociągów z Azerbejdżanu do Włoch z ominięciem Rosji), a także likwidacja zależności cen gazu od cen ropy.
Komisja Europejska przygotowała raport o rynku gazowym w 2018 r. „Szacowany koszt importu gazu do Unii wzrósł w minionym roku o 33 proc. w ujęciu rocznym” – piszą autorzy raportu. Tłumaczą to „wzrostem cen gazu importowanego na rynek Unii o 37 proc.”. W raporcie podkreślono, że całkowity import gazu do UE zmniejszył się w III kw. o 3 proc. w ujęciu rocznym na tle spadku zapotrzebowania i produkcji w Unii. Jednak „dostawy z Rosji gazu rurociągowego stanowiły w III kw. 47 proc. całego importu”.
Rosjanie nie kryją zadowolenia z coraz większych unijnych zakupów. – W 2018 r. ustanowiliśmy absolutny rekord dostaw gazu na rynek Europy – ponad 200 mld m sześc. Ta liczba pokazuje nową rzeczywistość. I nie myślę, byśmy obniżyli dostawy w następnych kilkunastu latach – mówiła Jelena Burmistrowa, dyrektor generalna Gazprom Export, podczas swojego wystąpienia na wiedeńskiej konferencji.
Tym co niepokoi Rosjan, są inicjatywy takie jak polsko-duński gazociąg Baltic Pipe. Wiadomość, że KE przyznała do 215 mln euro na ten projekt, odbiła się szerokim echem w rosyjskich mediach. Rosyjscy eksperci zwracają uwagę, że Polska ma ambicje stania się hubem gazowym środkowo-wschodniej Europy.
Motywem przewodnim tegorocznej konferencji jest rozwój rynku LNG i wzrost popytu na gaz skroplony także w Europie. Uczestnicy dyskutują o nowych alternatywach dostaw gazu do Europy, w tym ze Stanów Zjednoczonych. W tym roku powinna zapaść inwestycyjna decyzja w sprawie projektu LNG amerykańskiej firmy Venture Global. Zadziwiła ona rynek, podpisując kontrakt na dostawy surowca po rekordowo niskiej cenie 1,75 dol. za MMBTU (milion brytyjskich jednostek cieplnych).
Jeżeli Amerykanie dowiodą, że nie jest to dumping, a cena opłacalna, całkowicie zmieni to przemysł gazu skroplonego – uważają eksperci Gas Strategies. Amerykański LNG już wzbudza duże zainteresowanie zagranicznych inwestorów. W 2018 r. Katarczycy zadeklarowali zainwestowanie 20 mld dol. w ciągu pięciu lat w sektor gazu łupkowego USA. W styczniu chęć kupna amerykańskich aktywów łupkowych zadeklarował koncern Saudi Aramco z Arabii Saudyjskiej.
Gazprom też chce sprzedawać w Unii nie tylko swój gaz rurociągowy, ale i skroplony. – W średnioterminowej perspektywie możliwe jest pojawienie się dodatkowych objętości LNG na europejskim rynku, jednak na długi dystans szczególnie azjatyckie rynki zachowają swoją atrakcyjność – uważa Burmistrowa.
W całym 2018 r. kraje UE sprowadziły z zagranicy około 50 mln ton LNG. Na rynku rośnie konkurencja i robi się coraz ciaśniej. W Wiedniu największy prywatny koncern gazowy Rosji Novatek poinformował, że w lutym uruchomi terminal LNG w porcie Wysock w obwodzie leningradzkim.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Statoil nie znalazł gazu na Morzu Barentsa

Statoil szukał gazu i ropy na obszarze Korpfjell na Morzu Barentsa. Norweska spółka liczyła ...

Siła Syberii coraz słabsza

Gazprom ma kłopoty z budowanym gazociągiem do Chin. Bez pieniędzy z kasy państwa koszty ...

Więcej gazu i ropy z Norwegii

Drugi po Rosji dostawca węglowodorów na rynki Europy zwiększył w październiku produkcję o 17 ...

Jamalska rura da wyższy zysk

Polska za tranzyt gazu ziemnego realizowany przez Gazprom z rosyjskich złóż do Niemiec przez ...

Liczniki inteligentne, ale jednak dziurawe?

Energa Operator i grupa Arcus od ponad dwóch lat toczą sądowe batalie. Tymczasem dane pomiarowe ...

PGNiG stawia na gaz w Norwegii

Od 2023 r. firma chce wydobywać kilka razy więcej gazu niż dziś. Ma go ...