„W minionym tygodniu Naftogaz Ukrainy wniósł o egzekucję udziałów Gazpromu w jego holenderskich spółkach-córkach. Wniosek ma związek z zabezpieczeniem praw Naftogazu na otrzymane od rosyjskiego monopolisty 2,6 mld dol. zasądzone przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie w końcu lutego 2018 r” – poinformował w komunikacie Naftogaz.
Ukraińcy poinformowali też, że holenderski sąd przyjął wniosek o zajęcie majątku Gazpromu do wykonania, natomiast „sześć z siedmiu spółek Gazpromu w Holandii odmówiło współpracy z sądowymi wykonawcami (komornikami-red). To jednak nie miało wpływu na areszt
majątku” – zapewnia Naftogaz.
Komornicy sądowi prowadzą też działania mające na celu zamrożenie udziałów rosyjskiego koncernu w spółkach Nord Stream AG (51 proc.) i Nord Stream-2 AG (100 proc.).
– Naftogaz wykorzystuje wszystkie dostępne prawem możliwości i instrumenty, by uzyskać wykonanie wyroku trybunału i otrzymać od Gazpromu zasądzoną kwotę. Niestety rosyjska firma postępuje nieuczciwie, nie wykonuje wyroku arbitrażu jak i innych europejskich sądów – podkreślił Andrij Kobolew prezes Naftogazu, cytowany przez agencję Unian.
Wyrok z 28 lutego nakładał na Gazprom obowiązek zapłacenia Naftogazowi 2,56 mld dol. za złamanie kontraktu tranzytowego (Rosjanie przesyłali dużo mniej gazu aniżeli kwoty zapisane w umowie). Gazprom odmówił wykonania wyroku.
W minionym tygodniu Naftogaz rozpoczął egzekucję należności. Komornicy weszli do siedzib spółek Gazpromu w Szwajcarii (Nord Stream AG i Nord Stream-2 AG) oraz Holandii i Wielkiej Brytanii. Gazprom złożył apelację od wyroku do szwedzkiego sądu okręgowego. Nie wytrzymuje to jednak wypłaty odszkodowania. Za każdy dzień zwłoki odsetki wynoszą 0,5 mln dol.