Lotos nie ma szczęścia do Yme

Oil platform/Bloomberg

Pierwsza baryłka ropy z norweskiego złoża miała być pozyskana w połowie 2020 r. Już wiadomo, że najwcześniej będzie to możliwe w IV kwartale.

W tym roku Lotos duże nadzieje na wzrost wydobycia wiązał z uruchomieniem eksploatacji norweskiego złoża ropy Yme. Przez ostatnie kwartały oficjalnym terminem uruchomienia produkcji była połowa 2020 r. Dziś już wiadomo, że jest on nieaktualny. – Ostatni oficjalny komunikat ze strony operatora (Repsol – red.) doprecyzował ten termin na IV kwartał 2020 roku – twierdzi Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Lotosu.
Wszystko przez problem z platformą wydobywczą. Kilka lat temu zainstalowane na Yme urządzenie okazało się na tyle wadliwe, że trzeba było je ze złoża usunąć i zezłomować. Obecne opóźnienia mają miejsce w norweskiej stoczni w Egersund, gdzie trwa modyfikacja platformy o nazwie Maersk Inspirer. Ponadto konieczne jest wydłużenie okresu dopuszczenia platformy do wykonywania operacji morskich.
Bloomberg
– Platforma, która jest w tej chwili przebudowywana w stoczni, jest w końcowym stadium zaawansowania prac modernizacyjnych (stan 86 proc. do planowanego 98,8 proc.) – podaje Kasprzyk. Zauważa, że obecny etap wymaga szczególnej uwagi, m.in. w zakresie wstępnego przygotowania do pierwszych rozruchów testowych urządzeń zainstalowanych na platformie. Według najnowszego harmonogramu przewidywany czas przeholowania Maersk Inspirer na złoże i jego integracji z odwiertami określono na przełom maja i czerwca.
Opóźnienie inwestycji może spowodować, że oczekiwania analityków i inwestorów dotyczące tegorocznych wyników Lotosu zostaną obniżone. Lotos posiada w Yme 20 proc. udziałów. Szacował, że w pierwszych pięciu latach od chwili uruchomienia wydobycia dzienna produkcja przypadająca na spółkę będzie wynosiła 5 tys. boe (baryłki ekwiwalentu ropy). To ponad jedna czwarta tego, co ostatnio pozyskiwała ze wszystkich złóż w Norwegii, Polsce i na Litwie. Obecnie realizowany plan zagospodarowania złoża opiewa na kwotę ok. 1 mld dol., z czego 0,2 mld dol. przypada na Lotos. W I półroczu 2019 r. wydatki Lotosu na Yme wyniosły 148,5 mln zł, a w całym 2018 r. sięgnęły 212,9 mln zł. Ile mają jeszcze wynieść – nie wiadomo. Kilka lat wcześniej koncern zainwestował w Yme ok. 1,7 mld zł. Pieniądze odzyskiwał, pomniejszając w Norwegii zobowiązania podatkowe od działalności operacyjnej, na co pozwala tamtejsze prawo.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PGNiG będzie wiercił w Norwegii

Koncern na obszarze koncesji PL838 wykonał zdjęcia sejsmiczne 2D. Teraz szykuje się do przeprowadzenia ...

Moskwa zbywa Brukselę milczeniem

Komisja Europejska chce po raz kolejny być uczestnikiem rozmów na temat dostaw gazu między ...

Mocno wzrosły zyski PGNiG

Koncern szczególnie dużo zarobił na poszukiwaniach i wydobyciu ropy i gazu. To efekt dużego ...

Francja pożegna atom

Do 2035 r Paryż zamknie 14 reaktorów atomowych. Wielkość prądu produkowanego z atomu zmniejszy ...

Total(nie) pod irańską ścianą

Francuzi będą musieli opuścić Iran, jeżeli nie dostaną specjalnej zgody USA na dalsze działania ...

USA nałożyły sankcje na Rosneft Trading.

Handlowa spółka największego rosyjskiego koncernu paliwowego znalazła się na czarnej liście Białego Domu. Powodem ...