Fuzja z Lotosem musi się nam opłacać

Staramy się zrobić wszystko, aby otrzymać zgodę Komisji Europejskiej na połączenie z Lotosem. Oczywiście ta zgoda, czy też ewentualnie pakiet zaradczy musi się spinać biznesowo – mówi Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen w rozmowie z Andrzejem Stecem, redaktorem naczelnym Gazety Giełdy i Inwestorów „Parkiet”.

 

Przybywa uczestników programu „Orlen w portfelu”. Pierwsze półrocze było rekordowe jeśli chodzi o wyniki finansowe. Akcjonariusze mogą być zadowoleni. Co dalej?

 

Coraz bardziej wzbudzamy zaufanie u inwestorów i to widać, że jesteśmy spółką stabilną. Jesteśmy spółką, która ma coraz większe zyski, jesteśmy spółką która w ciągu 3,5 roku wypracowała 21 mld zł zysku. Za osiem wcześniejszych lat wypracowała 2,9 mld zł. Prowadzimy stabilną politykę dywidendową. W tym roku wypłaciliśmy rekordową dywidendę wynoszącą około 1,5 mld zł. Nigdy takiej dywidendy nie było. Wiążemy naszych klientów również pakietem lojalnościowym. To są też kwestie pewnych decyzji, kwestia rozwoju, kwestia śmiałych inwestycji. Wszystko to pokazuje, że jesteśmy firmą która inwestuje, która się rozwija, która dzieli się swoimi zyskami, która fair traktuje akcjonariuszy i to tak naprawdę buduje zaufanie do firmy. Przede wszystkim w dużym biznesie najważniejsze jest zaufanie.

 

Czy akcjonariusze mogą liczyć na dywidendę w kolejnych latach?

 

Jeśli chodzi o moją opinię w tym zakresie to uważam, że to jest bonus dla akcjonariuszy. Akcjonariusze musza się wiązać z firmą, a wypłata dywidendy jest wiązaniem ich z firmą, i to też jest budowanie atrakcyjności firmy.

 

Zapytam o ekspansję zagraniczną, bo w Polsce ją widać gołym okiem ale powoli się też rozrastacie na sąsiednie kraje np. na Słowacji?

 

Był czas gdy budowano siedem, osiem stacji. W tamtym roku powstało ich 24, a w tym roku ma być 25. Jest parędziesiąt miejsc przygotowywanych do fazy inwestycyjnej, wiec bardzo dynamicznie się rozwijamy ale też bardzo dynamicznie modernizujemy nasze stacje. To samo robimy w Niemczech, gdzie mamy markę Star. Mamy śmiały plan inwestycyjny, żeby podnieść jeszcze standard tych stacji. Tak samo robimy w Czechach. Zwiększamy ilość tamtejszych stacji działających pod marką Benzina. Tak samo przygotowujemy się na Litwie. Na Słowacji mamy jedną stację ale od czegoś trzeba jednak zacząć. Jeśli chodzi o Słowację posiadamy tam rynek hurtowy. Więc też patrzymy w tym kierunku, by również rozwijać swoją sprzedaż detaliczną. Jest to jeden z ważniejszych naszych segmentów. Widać wzrosty stacji, które teraz służą nie tylko tankowaniu. Stacje służą w ogóle do obsługi klienta, w związku z tym musimy w nie bardzo mocno inwestować.

 

Jak przebiega dywersyfikacja dostaw ropy?

 

Idzie bardzo dobrze i pierwszy taki najważniejszy egzamin zdaliśmy. Wtedy gdy był kryzys chlorkowy i 46 dni nie płynęła ropa. My dzięki procesowi dywersyfikacji wytrzymaliśmy ten czas. Obecnie 50 proc. ropy, która jest przerabiana w Płocku pochodzi z innych kierunków niż rosyjski. Ta dywersyfikacja cały czas idzie ale szanujemy naszych partnerów również ze Wschodu. Również z nimi współpracujemy ale mamy prawo się zabezpieczać. Tak się zabezpieczać, byśmy zabezpieczali przede wszystkim biznes ale też zapewnili bezpieczeństwo paliwowe kraju.

 

Fuzja Orlenu z Lotosem. Jakie jest prawdopodobieństwo że do niej dojdzie?

 

Gdyby nie było prawdopodobieństwa, to nie zaczynałbym tego procesu. Jest duże prawdopodobieństwo. Nie będę określał jego stopnia. List intencyjny jest warunkowy. Musi być spełnionych parę warunków. Część z nich jest już spełniona. Przeszliśmy z pierwszej fazy prenotyfikacji do drugiej fazy, czyli tej pogłębionej. Oczywiście analizujemy, rozmawiamy. Teraz jesteśmy na etapie omawiania warunków zaradczych. Z Komisją Europejską już wcześniej rozmawialiśmy o tych warunkach zaradczych. Rozmawiamy z nasza konkurencją. Staramy się zrobić wszystko, aby otrzymać zgodę komisji. Oczywiście ta zgoda, czy też ewentualnie pakiet zaradczy musi się spinać biznesowo. Ta transakcja musi się nam opłacić. Ta transakcja musi się przede wszystkim opłacić właścicielowi, Skarbowi Państwa.

 

Wraca moda na odnawialne źródła energii. Orlen ma w planach budowę farm wiatrowych na morzu. Jak planujecie tę inwestycję?

 

Bardzo ją przyśpieszyliśmy. Teraz jesteśmy na etapie przygotowawczym, czyli badań środowiskowych, badań wietrzności, badań geologicznych. Zastanawiamy się nad procesem logistycznym, szukamy partnera do tego procesu, którego wyłonimy pod koniec roku. Chcemy wbić łopatę i rozpocząć inwestycję w 2024 r. To też jest nasz biznes. Jesteśmy czwartą grupą produkcji energii elektrycznej. Produkujemy 10 TWh. Niskoemisyjne źródła wytwarzania energii offshore nas interesują. My też musimy bilansować miedzy certyfikatami i CO2, wiec to jest dobry kierunek. W tym kierunku idziemy. Orlen jest dlatego silną firmą, bo nie jest oparty tylko i wyłącznie na przerobie ropy. Orlen ma kilka filarów swojej działalności i to zdecydowanie go wzmacnia.

Rozmawiał Andrzej Stec

Notował: TRF

 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

#RZECZoBIZNESIE: Konsument nie może mieć za dobrze

Ustawa odległościowa zwana często ustawą wiatrakową zmieniła zasady gry na rynku OZE.   – ...

Porazi nas drogi prąd

Rosnące ceny energii wyhamują inwestycje i uderzą w zbiorowy transport. Przewoźnicy kolejowi będą podnosić ...

Zachodnie firmy wybierają Gazprom

Zachodnie koncerny nie wycofują się z rozbudowy gazociągu północnego. Takie deklaracje padły na spotkaniu ...

Energia z wiatru pozwoli ściąć rachunki za prąd

Im więcej energii z wiatru, tym ceny hurtowe prądu będą niższe – szacuje branża. ...

Doradca Gazpromu, doradcą Trumpa

Carter Paige były doradca Gazpromu a obecnie miliardera i kandydata na prezydenta Donalda Trumpa ...

Fuzja zabije konkurencyjność

Łączenie kopalń węgla z energetyką to zły pomysł – uważa prezes RWE Polska Filip ...