Dania między młotem a kowadłem

A section of pipeline is lowered into the Baltic Sea by the Castoro Sei, a pipe laying vessel operated by Saipem SpA, during the construction of the Nord Stream AG natural gas pipeline of the coast of Sweden, on Monday, Sept.12, 2011. The Nord Stream AG pipeline runs under the Baltic Sea and will be able to carry enough gas to supply 26 million European homes when itÕs fully up and running next year. Photographer: Timothy Fadek/Bloomberg

Amerykanie naciskają na Duńczyków, by nie dali zgody na przejście gazociągu Gazpromu przez duńskie wody. Tak twierdzą Rosjanie. Sami też ostro lobbują.

W Kopenhadze od ponad roku czeka na zgodę wniosek spółki Nord Stream-2 AG (należy do Gazpromu) na przejście gazociągu przez duńskie wody terytorialne. Rosyjska gazeta Izwiestia podkreśla, że pozostałe państwa (Niemcy, Finlandia, Szwecja, Rosja) udzieliły zgody w ciągu czterech miesięcy od złożenia wniosku.

Izwiestia twierdzi, że powodem zwłoki jest fakt, że to Biały Dom chce wymóc na władzach Danii odmowę. Stąd brak zgody i opóźnienia w oficjalnym rozpoczęciu inwestycji, która zgodnie z deklaracjami prezesa Gazpromu, miała wystartować w lipcu.
Anonimowy informator rosyjskiej gazety dowodzi, że z jednej strony Duńczycy nie chcą rozczarować swojego najważniejszego sojusznika – Waszyngtonu; a z drugiej nie chcą pogorszyć relacji z Berlinem „który opowiada się za budową gazociągu jako projektu komercyjnego”.

Pytanie o los wniosku Gazpromu duńskie władze odpowiedziały, że go analizują pod kątem ochrony środowiska, bezpieczeństwa państwa oraz zgodności z duńskim prawem. To prawo Duńczycy zmienili w 2017 r tak, by móc skutecznie zablokować inwestycję.
Byli jedynym krajem, na trasie Nord Stream-2, który podjął konkretne legislacyjne działania, by wytrącić Rosjanom i ich lobbistom z Niemiec i Austrii argument, iż prawo energetyczne Unii nie dotyczy projektów morskich.

Rosjanie przyznają, że trasa przez duńskie wody jest „optymalna”. Jeżeli zgody nie będzie, tu muszą obejść terytorium Danii powyżej wyspy Borholm, a to oznacza wyższe koszty i duże opóźnienia w budowie.

Na razie rosyjski lobbing okazuje się najskuteczniejszy w Brukseli, gdzie opóźnia się nowelizacji Dyrektywy Gazowej. Rosjanie zjednują też sobie poparcie kolejnych państwa. Dzisiaj pełnomocnik rządu Czech ds bezpieczeństwa energetycznego Wacław Bartuszka oświadczył, że nie ma żadnych prawnych legalnych instrumentów, by Nord Stream-2 zatrzymać. Dodał, że czeskim władzom ten projekt jest…obojętny.
Dlaczego? Blisko 100 procent potrzebnego Czechom gazu kupują oni w Niemczech, dokąd ma trafić Nord Stream-2.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Hydrogen – a bypass to electromobility?

Hydrogen, used in a number of industrial applications nowadays, could also be widely used ...

General Electric kapituluje przed Estonią

Amerykański gigant energetyczny zapłaci estońskiej firmie 66 mln euro rekompensaty za opóźnienia w uruchomieniu ...

Arabia Saudyjska i Rosja walczą o klientów w Europie

W październiku Arabia Saudyjska obniża ceny na wszystkie gatunki swojej ropy dla odbiorców europejskich. ...

Albo Nord Stream 2, albo wojna

W piątek Angela Merkel ma się spotykać z Władimirem Putinem. Głównym tematem rozmów ma ...

Gaz i ropa nie dały Rosji zarobić

Rosja eksportowała w minionym roku więcej ropy i gazu, ale zarobiła na tym dużo ...

Największy przetarg w historii Gazpromu

Koncern szuka wykonawcy 822,1 km gazociągu Siła Syberii do Chin. Wartość kontraktu to 156 ...