W poniedziałek rano ropa marki Brent potaniała 0,2 proc. do 78,74 dolara/baryłka, w stosunku do ceny z piątku, kiedy to w ciągu dwóch godzin spadła o 4 proc. po tym, jak Austria ogłosiła ogólnokrajową blokadę z powodu rekordowych wzrostów przypadków Covid-19. Kontrakty terminowe europejskiej marki potaniały do poziomu z końca września.

Kontrakty na teksańską markę WTI w piątek potaniały o 3,4 procent w porównaniu z czwartkiem do 75,78 dol. za baryłkę i również są notowane na najniższych poziomach od dwóch miesięcy. W poniedziałek ceny zbliżyły się do 75 dolarów.

Handlujący ropą oceniają możliwość nadpodaży surowca na rynku także z powodu prawdopodobnego uwolnienia ropy ze strategicznych rezerw USA. Według doniesień medialnych, Japonia również rozważa taki środek.

Czytaj więcej

Tauron pokazał, że Polacy mogą zarobić na prawach do emisji CO2

„Ceny ropy spadają na tle gwałtownego wzrostu zachorowalności w Europie” - przyznaje agencji Bloomberg Vandana Hari założycielka Vanda Insights.

Austria stała się pierwszym krajem europejskim, który przywrócił surowe ograniczenia z powodu sytuacji z Covid-19. Poziom zachorowań jest w Austrii bezprecedensowy od początku pandemii – ponad 15 tysięcy nowych przypadków dziennie (na 9 mln mieszkańców).

Austriacki kanclerz Aleksander Schallenberg zapowiedział w piątek, że blokada zostanie wprowadzona na trzy tygodnie od 22 listopada, a po jej zakończeniu wejdą w życie ograniczenia dla nieszczepionych. Szczepienia w Austrii staną się obowiązkowe od 1 lutego. Tym samym Austria jest pierwszym krajem w Europie, który wprowadzi obowiązek zaszczepienia się.

Podobne środki rozważają władze niemieckie, gdzie liczba przypadków rośnie i bije również rekordy poprzednich fal: w ciągu ostatniego dnia w kraju zarejestrowano 65,4 tys. nowych przypadków zachorowań.

Rekordy anty-COVID-19 zostały zarejestrowane w Czechach, na Słowacji, na Węgrzech i w Norwegii.

Analitycy uważają, że jest kwestią czasu, kiedy i gospodarki w tych państwach zaczną ostro hamować.

„Istnieje ryzyko, że sytuacja się pogorszy, co poważnie wpłynie na poziom mobilności w nadchodzących miesiącach” – mówi analityk PVM Stephen Brennock: natężenie transportu zmniejszy się, co oznacza, że spadnie zapotrzebowanie na paliwo.

Spowoduje to wzrost napięcia na rynku ropy, który i tak jest zdenerwowany doniesieniami, że Chiny wraz ze Stanami Zjednoczonymi są gotowe do sprzedaży surowca z rezerw strategicznych, powiedział Phil Flynn, starszy analityk Price Futures Group.

W obliczu rekordowego 7-letniego wzrostu cen benzyn i spadku notowań wśród Amerykanów, Joe Biden zaprosił Xi Jinpinga do otworzenia rezerw. Według agencji Reuters strona chińska zgodziła się na to. Narodowa Administracja Rezerw Żywnościowych i Surowcowych ChRL oświadczyła, że „pracuje nad uwolnieniem ropy” z państwowych magazynów, w których jest około miliarda baryłek.

We wrześniu Chiny sprzedały już 7,4 mln baryłek rezerw strategicznych – po raz pierwszy w swojej historii. Według szacunków analityków Goldman Sachs, Waszyngton i Pekin mogą łącznie wrzucić na rynek do 100 milionów baryłek czarnego złota.