Lotos chce kupować złoża i stacje

Bloomberg

Dzięki akwizycjom koncern zamierza zwiększyć wydobycie ropy i gazu oraz udziały w rynku detalicznym paliw.

W tym roku Grupa Lotos odnotowuje kilkuprocentowy spadek wydobycia ropy i gazu. – Nasze złoża się kurczą. Usilnie pracujemy, aby pozyskać nowe, znajdujące się w fazie produkcyjnej – mówi Marcin Jastrzębski, prezes Grupy Lotos. Zastrzega jednocześnie, że akwizycja nie będzie przeprowadzana za wszelką cenę.

Z drugiej strony wyraził nadzieję, że przy publikacji wyników za kolejny okres sprawozdawczy spółka już będzie mogła mówić o wzroście wydobycia. Szybka akwizycja możliwa jest zarówno na szelfie norweskim, jak i brytyjskim. Jastrzębski przyznał, że obecnie analizowanych jest kilka ofert w tej sprawie.

Na razie koncern nie podjął decyzji dotyczącej dalszego zaangażowania w norweskie złoże Yme, które w przeszłości sprawiało wiele kłopotów. Dziś w grę wchodzi zarówno sprzedaż udziałów, jak i dalsze inwestycje.

Nie wiadomo też, kiedy dokładnie będzie możliwy wzrost wydobycia z bałtyckiego złoża ropy naftowej B8. Przedłużający się remont platformy produkcyjnej powoduje, że wydobycie spada.

Nowe dostawy

Grupa Lotos jest również zainteresowana kupnem dużej sieci stacji paliw w Polsce. Na koniec września miała ich 485. Tymczasem chciałaby posiadać około tysiąca tego typu obiektów. Jastrzębski zauważył, że wówczas znacznie zmieniłaby się pozycja konkurencyjna koncernu zarówno na paliwowym rynku detalicznym, jak i hurtowym.

Gdański koncern stawia na dalszą dywersyfikację dostaw ropy. Jednym z kierunków jest Ameryka Północna. – Nadprodukcja w Stanach Zjednoczonych jest dla nas korzystna. Chcemy na tym zarobić – twierdzi Jastrzębski. Spółka zamierza też pozyskiwać surowiec z innych kierunków. Podstawowym kryterium wyboru dostawcy jest możliwość uzyskania jak największych zysków z przerobu nowych gatunków ropy.

Grupa Lotos zabezpiecza sobie również dostawy gazu. Właśnie podpisała z PGNiG trzyletni kontrakt w tej sprawie z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata. Jego wartość w okresie pięciu lat może wynieść około 3,1 mld zł.

W czwartek akcje Grupy Lotos cieszyły się ogromnym zainteresowaniem giełdowych inwestorów. Kilka minut po rozpoczęciu notowań ich kurs rósł nawet o ponad 6,5 proc., osiągając wartość 65,29 zł. Tym samym mocno zbliżył się do rekordowej ceny odnotowanej kilkanaście dni temu na poziomie 68,85 zł. Ostatecznie kurs wyniósł 64,84 zł.

Mocny wzrost zysków

Bezpośrednim powodem wzrostu kursu były opublikowane przed sesją wyniki za III kwartał. Okazały się znacznie lepsze od oczekiwanych, zwłaszcza na poziomie czystego zarobku. Koncern wypracował go na poziomie o ponad jedną czwartą wyższym, niż oszacował to ogół analityków.

Tak dobre wyniki to m.in. efekt wzrostu przychodów i sprzyjającego otoczenia makroekonomicznego. Grupa Lotos zanotowała rekordowy przerób ropy naftowej. To z kolei następstwo zwyżki popytu na olej napędowy i benzyny w Polsce oraz stosunkowo wysokich marż rafineryjnych. Niepokoić może za to możliwe opóźnienie realizacji projektu EFRA, który miał przyczynić się do dalszej poprawy zyskowności koncernu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Duży popyt na euroobligacje Naftogazu

Ukraiński koncern sprzedał 7-letni euroobligacje na kwotę 0,5 mld dol. Chętni złożyli oferty 2,9 ...

Budowa szybu Grzegorz w kopalni Sobieski ma się zakończyć w 2023 r.

Tauron zaczyna uciekać z węgla. Znamy strategię spółki

Wyłączenie ośmiu bloków węglowych, sprzedaż kopalni Janina i spółki Tauron Ciepło – firma z ...

Egipt zatwierdził atomowe kontrakty z Rosją

Kair parafował cztery kontrakty z Moskwą na budowę pierwszej w kraju elektrowni atomowej. Egipski ...

Ropy będzie więcej

Wbrew wcześniejszym deklaracjom Arabia Saudyjska – lider kartelu eksporterów ropy, zwiększy znacznie wydobycie. Ma ...

Kto kupuje paliwa z Białorusi? Polska i…

Dziś 13 proc. oleju napędowego sprzedawanego na polskich stacjach, to paliwo z Białorusi. Ale ...

Pieniądze jadą za ropą

Tam gdzie Rosjanie wydobywają najwięcej ropy i gazu, rodziny mogą sobie pozwolić na zakup ...