Rozporządzenia o postępowaniu rozstrzygającym, nad którym prace trwały pod rok, ma na celu ustalenie szczegółowych kryteriów i punktacji za każde kryterium oceny wniosków w postępowaniu rozstrzygającym, a także minimum kwalifikacyjnego oraz minimalnego zakresu informacji i dokumentów pozwalających na ustalenie spełnienia przez wnioskodawców kryteriów. Na mocy tego rozporządzenia w tym i w przyszłym roku będą trwały postępowania dla 11 pozwoleń, które umożliwią powstanie do 7 GW nowej mocy w morskich farmach wiatrowych w latach 30. Rozporządzenie dotyczy nowych pozwoleń, a nie projektów, dla których ta decyzja została wydana 9-10 lat temu, a które mają produkować energię do końca lat 30. Te projekty mają mieć moc 5,9 GW. Co jednak z nowymi projektami, które dopiero są w planach?

Aby rozwijać projekty, stanąć do aukcji w latach 2025 i 2027 trzeba najpierw uzyskać pozwolenie lokalizacyjne. Te będą wydawane na podstawie rzeczonego rozporządzenia, określającego szereg kryteriów, które starający się o pozwolenie podmiot musi spełnić i zapunktować, aby pokonać konkurencję. Jednym z tych kryteriów, obok wiedzy, doświadczenia, zabezpieczenia finansowego jest wskaźnik zaawansowania transformacji klimatycznej. Dla morskich farm wiatrowych, w zakresie kryterium dotyczącego pozytywnego wpływu przedsięwzięcia na transformację energetyczną i ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, przewidziano punktację w zależności od wskaźnika zaawansowania transformacji klimatycznej wnioskodawcy lub grupy kapitałowej, do której on należy. Wskaźnik zostanie obliczony według wzoru do tego przygotowanego. System punktacji, który proponowało ministerstwo aktywów państwowych, a przyjęło ministerstwo infrastruktury może wspierać firmy, które obecnie mają więcej węgla w miksie energetycznym.

Zbudowałeś węgiel? Zbudujesz offshore

Minister infrastruktury podpisał 1 grudnia rozporządzenie, o którym mowa. Jednak na etapie konsultacji międzyresrtowoych, Ministerstwo Spraw Zagranicznych zasygnalizowało, że treść rozporządzenia może budzić wątpliwości w kwestii zgodności z prawem UE. W opinii tego resortu czytamy, że z konstrukcji projektu wynika, że w przypadku wniosku dotyczącego morskich farm wiatrowych wnioskodawca musi wykazać się doświadczeniem nie tylko w zakresie realizacji inwestycji w morską lub lądową farmę wiatrową ale również w zakresie realizacji innych inwestycji. - Powstaje zatem wątpliwość, czy projektowane rozwiązanie nie narusza zawartego w dyrektywie UE zakazu dyskryminacji. Niezależnie od wskazanych okoliczności, kryterium to budzi wątpliwości co do jego niezbędności (...). Projektodawca nie wyjaśnia bowiem w uzasadnieniu projektu konieczności posiadania doświadczenia w wytwarzaniu energii z paliw kopalnych przez podmioty składające wniosek dotyczący morskich farm wiatrowych. – czytamy w opinii MSZ, pod którą podpisał się wiceminister Konrad Szymański, odpowiedzialny za sprawy UE.

Wskaźnik transformacji niezgodny z zasadami konkurencji

Wątpliwości budzi również kryterium pozytywnego wpływu planowanego przedsięwzięcia na transformację energetyczną i na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. Zgodnie z rozporządzeniem za spełnienie tego kryterium wnioskodawca może uzyskać od 1 do 7 pkt, przy czym w przypadku wniosku dotyczącego morskich farm wiatrowych, im wyższy jest wskaźnik transformacji klimatycznej wnioskodawcy lub grupy kapitałowej, tym mniej uzyska on punktów. Z kolei, im niższy jest jego wskaźnik transformacji klimatycznej wnioskodawcy lub grupy kapitałowej, tym więcej punktów taki wnioskodawca uzyska. Obrazując powyższe postanowienia oznacza to, że wnioskodawca, który wytwarza energię wyłącznie ze źródeł odnawialnych, uzyska 1 pkt, natomiast jego konkurent, który wytwarza energię elektryczną wyłącznie z paliw kopalnych np. z węgla uzyska 7 pkt. - Może to ostatecznie mieć wpływ na wynik postępowania – podkreśla resort. Zdaniem MSZ, przyznanie preferencji przedsiębiorstwom znajdującym się na niższym stopniu zaawansowania transformacji klimatycznej wiąże się z pogorszeniem pozycji konkurencyjnej podczas postępowania rozstrzygającego przedsiębiorstw, które mają już doświadczenie i udział w transformacji klimatycznej. - Powstaje zatem wątpliwość, czy ustalone kryterium nie narusza zakazu dyskryminacji zawartego w art. 15 ust. 1 dyrektywy 2018/2001. Powstaje również wątpliwość, czy określone kryterium jest zgodne ze wskazaną w tym samym przepisie zasadą proporcjonalności, a w szczególności wątpliwość, czy przyznanie określonych korzyści przedsiębiorstwom, które dotychczas w małym stopniu partycypowały w transformacji klimatycznej musi wiązać się z pogorszeniem sytuacji przedsiębiorstw, które mają już duże doświadczenie i udział w transformacji klimatycznej – czytamy w opinii MSZ. Wątpliwości budzą ponadto przepisy, które mówią, że minister właściwy do spraw gospodarki morskiej może uznać jedno z kryteriów zawartych w projekcie za ważniejsze od innych (najistotniejsze) i przyznać za jego spełnienie podwójną liczbę punktów. - Powyższa regulacja budzi wątpliwości co do jej zgodności z zawartym w art. 15 ust. 1 dyrektywy 2018/2001 obowiązkiem zapewnienia, aby krajowe przepisy dotyczące procedur wydawania zezwoleń, certyfikatów i koncesji, które są stosowane w przypadku elektrowni produkujących energię elektryczną, ciepło lub chłód ze źródeł odnawialnych oraz związanych z nimi sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, były przejrzyste. Nie jest bowiem jasne, w jaki sposób minister ma dokonywać tego wyboru – podaje MSZ.

Zapisy niezgodne z umowami o wolnym handlu?

Co więcej, zgodnie z treścią rozporządzenia, w przypadku wniosku dotyczącego morskich farm wiatrowych wnioskodawca może zaliczyć doświadczenie uzyskane wyłącznie na terytorium państwa, które w dniu złożenia informacji i dokumentów, jest państwem członkowskim Unii Europejskiej lub państwem członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stroną umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym. - Wnioskodawca nie może zatem wykazać doświadczenia, jakie uzyskał poza terytorium państw należących do UE oraz państw EFTA – stron umowy o EOG. (…) budzi niezbędność wykluczenia możliwości wykazania takiego doświadczenia. Projektodawca nie wyjaśnia tego w uzasadnieniu projektu – czytamy dalej. Wiceminister Konrad Szymański konkluduje w swojej ocenie, że Polskie przedsiębiorstwa, nawet gdy nie wykażą odpowiedniego doświadczenia w sektorze morskiej energetyki wiatrowej, która w Polsce jest na wstępnym etapie rozwoju, mogą wykazać się doświadczeniem w wytwarzaniu energii i mocy opartej na paliwach kopalnych. - Wyżej wskazane przepisy projektu mogą także zostać uznane za naruszające art. 8.6 Kompleksowej umowy gospodarczo-handlowej (CETA) między Kanadą, z jednej strony, a Unią Europejską i jej państwami członkowskimi, z drugiej strony – czytamy dalej.

Branża offshore, firmy prywatne, a także w mniejszym stopniu ministerstwo klimatu i środowiska jeszcze na etapie konsultacji publicznych tego rozporządzenia, latem tego roku wskazywały na tożsame wątpliwości z prawem UE tego rozporządzenia. Świadom uwag MSZ, mimo sygnałów z Komisji, która przygląda się temu rozporządzeniu, resort infrastruktury przyjął to rozporządzenie.