Jeżeli wiatraki, to tylko na morzu

Wind turbines/Bloomberg

Rząd stara się demonstrować, jak bardzo zależy mu na energetyce wiatrowej offshore. Tymczasem wiatraki na lądzie dobiły do ok. 5,9 GW łącznej mocy i niemal się nie rozwijają.

Polska jako centrum morskiej energetyki wiatrowej? Taką szansę ma nam umożliwiać podpisany na początku tygodnia list intencyjny między rządem a amerykańskim koncernem General Electric. – Nasza współpraca z USA jest coraz lepsza. W tej chwili rozmawiamy o nowej erze współpracy: w sektorze energetycznym – podsumowywał minister finansów, inwestycji i rozwoju, Jerzy Kwieciński w czasie ceremonii podpisania listu intencyjnego ze spółką GE Power. – Nie ukrywamy, że w przyszłości chcielibyśmy, aby źródła odnawialne były podstawą polskiej energetyki, i chcemy, by w tych nowych technologiach wykorzystano doświadczenie firmy GE. Szczególny obszar rozwoju to energia wiatrowa, nie ukrywamy, że chcemy ją w Polsce silnie rozwinąć, szczególnie tę morską – kwitował.
Jerzy Kwieciński, minister finansów, inwestycji i rozwoju
Według Kwiecińskiego skala inwestycji w wiatraki na Bałtyku sięga 100 mld zł. Duże energetyczne koncerny państwowe zapowiedziały własne projekty offshore lub sygnalizują zainteresowanie nimi. Pierwsza była PGE, która zapowiedziała zbudowanie farm o docelowej mocy przekraczającej 2,5 GW. Potem, w odstępach ledwie kilkutygodniowych, do gry włączyły się inne koncerny – Energa na początku maja złożyła wnioski o pozwolenia na budowę farm, pod koniec maja Tauron wystąpił o koncesje na wiatraki, na początku czerwca Enea potwierdziła swoje zainteresowanie koncesjami.
Nikt zatem nie może mieć wątpliwości, że rząd i państwowe koncerny postawiły na offshore. Jednak w cieniu morskich wiatraków te na lądzie wciąż przeżywają ciężkie czasy – mimo że można je zbudować taniej i szybciej – co ma znaczenie, jeśli zakładamy, że OZE miałyby odegrać większą (nie mówiąc już o uzgodnionej z UE) rolę w polskim miksie energetycznym. Co więcej, przyszłość tej części rynku OZE rysuje się raczej w ciemnych barwach, bowiem – jak wspominał w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prezes koncernu Tauron Filip Grzegorczyk – miejsca na kolejne farmy onshore jest już niewiele.
Wind turbines stand at a wind farm in this aerial photograph taken in Jeju, South Korea/Bloomberg
Eksperci nie zgadzają się z takim osądem, lokalizacji onshore wystarczyłoby ich zdaniem do zbudowania potencjału nawet 60 GW. – Energetyka wiatrowa na lądzie rozwija się dziś dzięki wysiłkom prywatnych inwestorów. Dla państwowych firm temat nie istnieje – mówi nam prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej Grzegorz Wiśniewski. – Udział państwa sprowadza się do ewentualnego zniesienia barier regulacyjnych, takich jak ustawa odległościowa, oraz akwizycji istniejących już projektów przez państwowe firmy – dorzuca.
– Bez odblokowania zasady 10H, wynikającej z ustawy o inwestycjach w energetykę wiatrową, utracimy już zainstalowany potencjał. W ramach obowiązujących regulacji niemożliwe będzie rozwijanie nowych projektów ani kompleksowa modernizacja istniejących farm wiatrowych – tłumaczy nam Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. – Realizacja tego scenariusza oznaczałaby pozbywanie się z miksu farm wiatrowych na lądzie, które cenowo deklasują dziś inne technologie wytwarzania energii – dodaje. Na razie jednak fakty mówią same za siebie: w I półroczu br. łączna moc nowych instalacji wiatrowych onshore w Polsce dobiła do 17 MW, ponad dwa razy mniej niż w Bośni i Hercegowinie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sikora: ceny prądu i tak pójdą w górę

Wszystkie operacje, które zostały wykonane, łącznie z uchwaloną diabelską ustawą, nie dają jakichkolwiek szans, ...

Zwrot w strategii producentów ropy

Na Światowym Kongresie Energetyki w Stambule państwa OPEC przypieczętowały porozumienie w sprawie cięć wydobycia ...

Rosja nie chce dalszej redukcji wydobycia ropy

Rosja sprzeciwi się dalszym próbom cięcia poziomu wydobycia ropy naftowej. Agencja Bloomberga pisze, powołując ...

Estonia buduje gazociąg do Finlandii

Na estońskim wybrzeżu ruszyła budowa gazociągu Balticconnector. To kolejny krok zwiększający bezpieczeństwo energetyczne w regionie. ...

PFR szykuje 4,5 mld zł na gospodarkę niskoemisyjną

4,5 mld złotych – taką kwotę Polski Fundusz Rozwoju chciałby przeznaczyć na projekty na ...

Zbudowali maszynę do wyłapywania CO2

Szwajcarska firma Climeworks wpadła na pomysł, jak ograniczyć wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. ...