Firma poinformowała o tym w komunikacie prasowym na swojej stronie internetowej.
„W obecnych warunkach geopolitycznych Gasunie nie przewiduje wznowienia dostaw gazu przez Nord Stream w dającej się przewidzieć przyszłości i w związku z tym nie spodziewa się żadnych dywidend. Tym samym wartość udziałów Gasunie w Nord Stream spadła do zera euro na koniec 2022 roku” – czytamy w komunikacie.
W lipcu ubiegłego roku Gasunie ogłosiła obniżenie wartości swojego pakietu akcji Nord Stream z 508 mln euro do 240 mln euro. Pod koniec września rosyjskie gazociągi Nord Stream i Nord Stream 2 zostały wysadzone.
Holendrzy przypominają, że kiedy to nastąpiło, Gazprom dawno i z własnej woli, wbrew podpisanym kontraktom nie dostarczał paliwa do Europy.
Czytaj więcej
Gaz tanieje od początku roku. W poniedziałek cena osiągnęła poziom najniższy od 21 sierpnia 2021 roku. Gaz na giełdzie w Londynie kosztował 472,9 d...
Gasunie jest w kontakcie z rządem holenderskim i innymi akcjonariuszami Nord Stream, aby zapobiec dalszym szkodom dla środowiska i zapewnić bezpieczeństwo.
Pod koniec lutego niemiecki koncern naftowo-gazowy Wintershall Dea również ogłosił, że umorzył swój udział w projekcie Nord Stream. Spółka posiadała 15,5 proc. udziałów. Z jej raportu wynika, że w 2022 r. 1,13 mld euro zostało odpisane z tytułu utraty wartości, z czego 529 mln euro to kapitał własny Nord Stream AG.
Do incydentu na Nord Stream doszło w nocy 26 września 2022 r. W wyniku eksplozji oba rurociągi zostały rozhermetyzowane, po czym wykryto dwa wycieki zlokalizowane w wyłącznej strefie ekonomicznej (WSE) Szwecji i dwa kolejne w duńskiej WSE . W październiku 2022 r. Szwecja ogłosiła zakończenie śledztwa, stwierdzając „rosnące podejrzenia o rażący sabotaż”, ale nie wymieniono osób odpowiedzialnych za to, co się stało.