Według danych firmy badań rynkowych ICIS Europa importuje rekordową ilość skroplonego gazu ziemnego z Rosji, informuje we wtorek (06.12.2022) niemiecki dziennik gospodarczy „Handelsblatt”. „13 procent europejskiego importu LNG pochodzi obecnie z Rosji, a ilość ta mocno rośnie” – mówi gazecie ekspert ICIS Andreas Schroeder.

W porównaniu do ubiegłego roku UE oraz Wielka Brytania kupiły od Rosji o około 21 procent więcej LNG niż przed rosyjską inwazją na Ukrainę.

Jak pisze „Handelsblatt”, rosyjski skroplony gaz ziemny prawdopodobnie trafia też do Niemiec, które jeszcze nie posiadają czynnego terminalu LNG i kupują gaz skroplony od sąsiadów: Francji, Belgii i Holandii.

Czytaj więcej

Tankowce utknęły w cieśninach. Turcja wykonuje sankcje Zachodu

Szacuje się, że od stycznia do listopada kraje europejskie zapłaciły Moskwie za LNG prawie 27 mld euro, informuje gazeta. „Nawet jeśli przez Nord Stream nie popłynie już gaz z Rosji, Europa jest daleka od niezależności. Nadal zaopatruje się w rosyjski gaz ziemny gazociągiem przez Ukrainę oraz poprzez gwałtowny wzrost importu LNG” – dodaje.

„Po wprowadzeniu embarga UE na gaz ziemny z Rosji, kraje europejskie utraciłyby znaczną cześć zaopatrzenia” – zauważa ekspert ICIS Andreas Schroeder.

Nowi dostawcy poszukiwani

„Handelsblatt” zwraca jednak uwagę, że ilość gazu, wysyłanego przez Rosję do Europy przez terminale LNG jest „względnie niewielka”. Przez jedenaście miesięcy bieżącego roku Europa sprowadziła z Rosji około 18 mld metrów sześciennych skroplonego gazu ziemnego, zaś gazociągami sprowadzono 60 mld metrów sześciennych błękitnego paliwa. Dla porównania: od stycznia do listopada 2021 roku Rosja wysłała na zachód Europy tylko 15 mld metrów sześciennych LNG, zaś gazociągami – 133 mld metrów sześciennych.

Eksperci ICIS szacują, że w przyszłym roku na globalnym rynku LNG brakować będzie około 10 mld metrów sześciennych surowca. W tym roku Chiny miały znacznie niższe zużycie gazu ze względu na obostrzenia, związane z polityką „no covid”. Jednak w nadchodzącym roku eksperci spodziewają się, że zużycie w tym kraju znów wzrośnie do normalnego poziomu.

Obecnie kraje UE importują skroplony gaz ziemny przede wszystkim z USA, a także – oprócz Rosji – z Kataru, Nigerii i Algierii. Intensywnie poszukiwani są nowi dostawcy, przede wszystkim w Niemczech – zauważa „Handelsblatt”. I dodaje, że już w najbliższych dniach do pierwszego w Niemczech pływającego terminalu LNG w Wilhelmshaven dotrzeć ma pierwszy transport gazu skroplonego.