Paliwa: wreszcie zapłacimy mniej

Baryłka ropy Brent kosztuje najmniej od sierpnia. Mocny złoty daje szansę na tańsze tankowanie.

Publikacja: 17.09.2013 01:37

Paliwa: wreszcie zapłacimy mniej

Foto: Bloomberg

Jeszcze 112 dol. kosztowała baryłka ropy gatunku Brent w ostatni piątek. W poniedziałek już tylko 109,73 dol. To najmniej od 12 sierpnia. Wraz z tą obniżką cen na rynkach światowych oraz wzmocnieniem złotego pojawiła się nadzieja na obniżkę cen na rynku detalicznym. Zdaniem analityków ta nadzieja jest jak najbardziej uzasadniona.

Ważny czynnik syryjski

Fakt, że Amerykanie zdecydowali się wycofać z decyzji zaatakowania Syrii, spowodował gwałtowny spadek cen. Pod koniec sierpnia za baryłkę ropy gatunku Brent trzeba było płacić prawie o 10 dol. więcej. Wprawdzie Syria nie eksploatuje złóż ropy, ale jest ważnym krajem tranzytowym dla tego surowca. To dlatego na rynkach panowało poważne zaniepokojenie, że w wypadku amerykańskich nalotów mogą zostać uszkodzone rurociągi.

Kiedy jednak Rosjanie wystąpili z inicjatywą wzięcia pod międzynarodową kontrolę syryjskiego arsenału broni chemicznej, sytuacja zaczęła się uspokajać, a plany inwazji poszły do szuflady, która jednak nie została zamknięta. Kiedy potem jeszcze sekretarz stanu USA John Kerry i jego rosyjski odpowiednik Siergiej Ławrow wspólnie wsparli ONZ-owski program zniszczenia syryjskiego arsenału chemicznego, sytuacja unormowała się jeszcze bardziej.

Carsten Fritsch, analityk rynków energetycznych w Commerzbanku, nie miał żadnych wątpliwości: – Spadek napięcia wokół Syrii i wynikające z tego mniejsze ryzyko geopolityczne doprowadziły do niebywałej wręcz presji cenowej. I w tej chwili nie ma już znaczenia, że Libia eksportuje o 100 tys. baryłek mniej niż jeszcze pół roku temu, że Iran nieustannie spiera się ze społecznością międzynarodową w sprawie swojego programu wzbogacania uranu, że w Egipcie i w Iraku nadal giną ludzie. Na rynku liczy się to, że jest on dobrze zaopatrzony i nie występują żadne braki w dostawach – mówi Fritsch.

Rynek jednak musiał zauważyć, że libijscy separatyści zgodzili się na ponowne otwarcie terminali naftowych na wschodzie kraju. To oznacza, że wydobycie i eksport będą mogły zostać uruchomione nawet tego samego dnia i można nawet liczyć na dalsze spadki. Na zniżkę cen Brenta i pozytywne informacje nadchodzące z Bliskiego Wschodu zareagowała również amerykańska WTI, za którą trzeba było zapłacić w poniedziałek już tylko 106,48 dol.

U nas taniej

To uspokojenie sytuacji na rynkach międzynarodowych dość szybko powinno się przełożyć na ceny na rynku detalicznym. Z Carstenem Fritschem zgadza się Grzegorz Maziak, szef analityków e-petrol. – W najbliższych dniach zobaczymy odwrócenie wzrostowego trendu na stacjach paliw. Coraz bardziej realna perspektywa dyplomatycznego rozwiązania problemu Syrii przekłada się na mocną przecenę notowań ropy Brent. Znika przede wszystkim premia za ryzyko amerykańskiej interwencji militarnej destabilizującej sytuację na Bliskim Wschodzie i dlatego właśnie na początku tego tygodnia cena surowca spadła poniżej 110 dol. – mówi analityk e-petrolu.

Do tego w relacji do dolara na wartości mocno zyskuje złoty. Kurs – 3,14 zł za dolara w poniedziałek rano – ostatni raz tak nisko znajdował się w pierwszej połowie sierpnia tego roku.

Na hurtowym rynku paliw już widzimy obniżki, które w perspektywie najbliższych kliku, kilkunastu dni zaczną przenosić się na stacje. W przypadku benzyny spadek może sięgnąć nawet kilkunastu groszy i na początku października jej średnia cena powinna spaść poniżej poziomu 5,60 zł za litr. – Olej napędowy także potanieje, ale tempo obniżki będzie wolniejsze i wszystko wskazuje na to, że w tym roku już na początku jesieni relacja cenowa obu gatunków paliw może się trwale odwrócić i więcej płacić będą kierowcy tankujący diesla – uważa Grzegorz Maziak.

Ile więc konkretnie zapłacimy, tankując paliwa? Według prognozy e-petrolu za Pb 98 5,84–5,95 zł za litr, w przypadku Pb 95 ma to być 5,59–5,72 zł, za olej napędowy zaś 5,59–5,72 zł.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, d.walewska@rp.pl

Jeszcze 112 dol. kosztowała baryłka ropy gatunku Brent w ostatni piątek. W poniedziałek już tylko 109,73 dol. To najmniej od 12 sierpnia. Wraz z tą obniżką cen na rynkach światowych oraz wzmocnieniem złotego pojawiła się nadzieja na obniżkę cen na rynku detalicznym. Zdaniem analityków ta nadzieja jest jak najbardziej uzasadniona.

Ważny czynnik syryjski

Pozostało 91% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą