Komisja Europejska chce mieć wgląd w umowy narodowe zanim zostaną one podpisane

Bruksela przedstawiła zimowy pakiet gazowy. Ma on utrudniać Gazpromowi wykorzystywanie dominującej pozycji w naszym regionie.

Aktualizacja: 17.02.2016 09:50 Publikacja: 16.02.2016 20:00

Komisja Europejska chce mieć wgląd w umowy narodowe zanim zostaną one podpisane

Foto: Bloomberg

Komisja Europejska chce dostawać do wglądu międzypaństwowe umowy gazowe zanim zostaną one podpisane. Urzędnicy nie mówią tego wprost, ale wiadomo, że chodzi przede wszystkim o umowy z Rosją i Gazpromem.

Schowane przed czujnym okiem kontrolerów często zawierają one niedozwolone klauzule, które sprawiają, że Gazprom dyskryminuje klientów w Europie. Komisja Europejska zajrzy do tych umów, ale nie będzie miała wpływu na ceny. Sprawdzi za to, czy nie ma tam zapisów niezgodnych z unijnym prawem, które umacniają dominującą pozycję rosyjskiego dostawcy, na przykład przez ograniczenie dostępu stron trzecich do gazociągu. Szczególnie dotyczy to Europy Środkowo-Wschodniej uzależnionej od rosyjskiej firmy.

Bez zgody Komisji umowa nie będzie mogła zostać podpisana. – Obecnie 1/3 ze 130 umów międzyrządowych nie jest w pełni zgodna z zapisami 3. pakietu energetycznego – powiedział Miguel Arias Canete, unijny komisarz ds. energii.

Umowy do kontroli

Nowe przepisy dadzą także KE dostęp do umów między firmami. Ale tylko po ich podpisaniu i tylko w sytuacji, gdy mowa o dostawcach przekraczających 40-proc. udział w rynku gazu danego kraju. W praktyce dotyczy to Europy Środkowo-Wschodniej. Na razie nie obejmie Niemiec, gdzie udział Gazpromu wynosi od 37 do 39 procent.

Komisja cały czas analizuje też projekt Nord Stream 2. Wstępna opinia służb prawnych stwierdzała, że morska część gazociągu nie powinna podlegać unijnym przepisom, ale inne dyrekcje w Komisji Europejskiej nie zgadzają się z taką interpretacją. Na razie KE nie wydała więc ostatecznej opinii w tej sprawie. – Cały czas ją badamy. Ale zaznaczam, że nie chodzi tylko o sprawy prawne. To jest kwestia wysoce polityczna – powiedział Canete.

Komisja Europejska nie zgodziła się na dawny polski postulat wspólnych zakupów gazu od dostawców zewnętrznych, bo uznała, że na monopol Gazpromu nie można odpowiadać monopolem zakupowym. Ale wszystkie inne instrumenty prowadzą do zwiększenia solidarności energetycznej w UE i utrudniają Gazpromowi różnicowanie europejskiego rynku. Istnieje też możliwość dobrowolnego oddolnego tworzenia grup zakupowych.

Problemy geograficzne

Elementem nowego unijnego pakietu gazowego jest też strategia rozwoju LNG. W Europie istnieje odpowiednia infrastruktura przesyłowa, ale problemem jest jego przesyłanie. Cała UE jest w stanie importować LNG pokrywający 43 proc. jej zapotrzebowania na gaz, ale trudno go przesłać do krajów najbardziej uzależnionych od jednego, rosyjskiego dostawcy. Dlatego Bruksela zamierza wspierać budowę nowej infrastruktury. Podobny problem występuje w magazynowaniu gazu. UE ma wystarczająco duże magazyny, ale znajdują się one głównie we Włoszech, Francji, Niemczech i Holandii.

Pakiet gazowy Komisji musi zostać jeszcze zatwierdzony przez unijną radę, czyli ministrów państw członkowskich, oraz Parlament Europejski.

Opinia

Marcin Bodio , dyrektor zarządzający Central Europe Energy Partners

Propozycje nowych regulacji zmierzają w dobrym kierunku. Kluczowe jest uznanie roli, jaką odgrywa infrastruktura przesyłowa – czyli terminale, gazociągi i ropociągi, a także systemy przesyłu energii elektrycznej. To szczególnie ważne w kontekście nowej strategii dotyczącej dostaw i magazynowania LNG, o której stworzenie aktywnie zabiegaliśmy w Brukseli. Wspólnym celem instytucji unijnych i organizacji branżowych, takich jak CEEP, jest zapewnienie wszystkim krajom członkowskim UE równych szans na dostawy LNG. W Europie Środkowej wymaga to nadania właściwego priorytetu projektom infrastrukturalnym, w efekcie których – obok już zrealizowanych – powstaną nowe obiekty do odbioru i przechowywania LNG, a także interkonektory i rewersy.

Komisja Europejska chce dostawać do wglądu międzypaństwowe umowy gazowe zanim zostaną one podpisane. Urzędnicy nie mówią tego wprost, ale wiadomo, że chodzi przede wszystkim o umowy z Rosją i Gazpromem.

Schowane przed czujnym okiem kontrolerów często zawierają one niedozwolone klauzule, które sprawiają, że Gazprom dyskryminuje klientów w Europie. Komisja Europejska zajrzy do tych umów, ale nie będzie miała wpływu na ceny. Sprawdzi za to, czy nie ma tam zapisów niezgodnych z unijnym prawem, które umacniają dominującą pozycję rosyjskiego dostawcy, na przykład przez ograniczenie dostępu stron trzecich do gazociągu. Szczególnie dotyczy to Europy Środkowo-Wschodniej uzależnionej od rosyjskiej firmy.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?