UE i Chiny łączą siły w walce o klimat

Unia Europejska i Chiny zadeklarowały wspólnie w piątek w Brukseli, że będą bardziej współpracować w walce ze zmianami klimatu. Stało się to po tym, gdy dzień wcześniej USA ogłosiły, że wycofają się z umowy paryskiej ws. klimatu.

Aktualizacja: 02.06.2017 18:40 Publikacja: 02.06.2017 18:29

UE i Chiny łączą siły w walce o klimat

Foto: Fotolia

"Chiny podzielają nasze niezadowolenie w związku z decyzją USA ws. klimatu. To pomocne, to odpowiedzialne i to zachęca obie strony, Chiny i UE, żeby wdrażać postanowienia umowy paryskiej" - powiedział na konferencji szef KE Jean-Claude Juncker.

"Dziś wzmacniamy naszą współpracę w walce ze zmianami klimatu, co oznacza, że Chiny i Europa pokazały solidarność z przyszłymi pokoleniami i odpowiedzialność wobec całej planety" - powiedział z kolei szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Dodał, że jest przekonany, że decyzja administracji prezydenta USA Donalda Trumpa jest "wielką pomyłką, większą niż brak ratyfikacji Protokołu z Kioto". Tusk zaznaczył też, że walka ze zmianami klimatu będzie kontynuowana z udziałem USA lub bez udziału tego kraju.

W piątek w Brukseli odbył się szczyt UE-Chiny, skoncentrowany na kwestiach klimatu, handlu oraz polityki zagranicznej i wyzwań związanych z bezpieczeństwem.

Trump ogłosił w czwartek wycofanie USA z paryskiego porozumienia klimatycznego z 2015 roku, co jest spełnieniem jego obietnicy, że będzie przedkładał interesy amerykańskich pracowników i konsumentów nad inne. Amerykański prezydent oświadczył, że decyzja ta "nie będzie miała dużego wpływu" na klimat. Ocenił, że koszty tego porozumienia ponosili dotąd amerykańscy podatnicy i firmy w USA.

Piątkowy szczyt UE-Chiny w Brukseli dotyczył także kwestii produkcji chińskiej stali i obecności tego kraju w Światowej Organizacji Handlu (WTO). Juncker podkreślił, że UE i Chiny "zbliżyły stanowisko" ws. nadprodukcji chińskiej stali, ale nie osiągnęły pełnego porozumienia.

„Po raz kolejny poruszyłem problem nadmiaru mocy w produkcji (chińskiej) stali, omawialiśmy też wdrożenie artykułu 15 umowy dotyczącego przystąpienia Chin do WTO. (...) Zbliżyliśmy stanowisko w tych kwestiach, ale nie osiągnęliśmy pełnego porozumienia" - powiedział Juncker na konferencji prasowej. Nadprodukcja chińskiej stali uderza w część europejskiej gospodarki.

Na początku maja przedstawiciele państw unijnych porozumieli się w sprawie nowej metodologii, która ma pomóc "28" lepiej walczyć z dumpingiem stosowanym w przemyśle stalowym przez Chiny. Chodzi o ubiegłoroczny projekt KE w kwestii sposobu obliczania marginesów dumpingu, który będzie się odnosił do wszystkich krajów Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Propozycja KE wiązała się z wygaśnięciem w połowie grudnia 2016 roku części Protokołu Akcesji Chin do WTO, oznaczającym konieczność uznania tego kraju za gospodarkę rynkową. W związku z tym UE oraz inni członkowie WTO nie mogą teoretycznie stosować korzystnego dla nich mechanizmu obliczania ceł w postępowaniach antydumpingowych przeciwko Pekinowi.

Sprawa była bardzo trudna dla Brukseli, która z jednej strony chciała przestrzegać zobowiązań prawnych wobec Chin, a z drugiej pragnęła móc skutecznie odpowiedzieć na zagrożenie dla europejskiego przemysłu, które wiąże się z napływem do UE dotowanych produktów, zwłaszcza stali.

Zgodnie z zasadami WTO Unia może nakładać cła antydumpingowe, jeśli wszczęte wcześniej dochodzenie wykaże, że faktycznie na jej rynek wprowadzano po zaniżonych cenach produkty ze szkodą dla przemysłu unijnego.

W standardowej procedurze dumping oblicza się przez porównanie ceny eksportowej danego produktu przywożonego do UE z cenami krajowymi lub z kosztami wytworzenia produktu w kraju wywozu. Nie dotyczyło to jednak Chin, które nie były uznawane za gospodarkę rynkową, bo zaniżają koszty produkcji przez interwencje państwowe.

"Chiny podzielają nasze niezadowolenie w związku z decyzją USA ws. klimatu. To pomocne, to odpowiedzialne i to zachęca obie strony, Chiny i UE, żeby wdrażać postanowienia umowy paryskiej" - powiedział na konferencji szef KE Jean-Claude Juncker.

"Dziś wzmacniamy naszą współpracę w walce ze zmianami klimatu, co oznacza, że Chiny i Europa pokazały solidarność z przyszłymi pokoleniami i odpowiedzialność wobec całej planety" - powiedział z kolei szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Dodał, że jest przekonany, że decyzja administracji prezydenta USA Donalda Trumpa jest "wielką pomyłką, większą niż brak ratyfikacji Protokołu z Kioto". Tusk zaznaczył też, że walka ze zmianami klimatu będzie kontynuowana z udziałem USA lub bez udziału tego kraju.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie