Bliski finał rozmów gazowych z Rosją?

Surowce. Zasadnicze zmiany w polsko-rosyjskiej umowie gazowej - nie będzie wydłużona o 15 lat, ale nadal ma obowiązywać do 2022r. Poza tym Rosjanie nie muszą już gwarantować tranzytu swojego surowca przez Polskę do 2045 r.

Publikacja: 13.10.2010 20:24

Bliski finał rozmów gazowych z Rosją?

Foto: Bloomberg

Takie zapisy wprowadzone będą do tekstu porozumienia na ostatnim etapie dwustronnych rozmów, zaplanowanych na najbliższą niedzielę w Moskwie. Wicepremier Waldemar Pawlak, który nadzoruje w imieniu rządu negocjacje z Rosją, zapowiedział dziś, że termin dostaw nie zmieni się i tak jak w starym kontrakcie - ma obowiązywać do 2022 r.

W tym czasie Polska będzie mogła kupować nawet po 10 mld m sześc. gazu rocznie, czyli o ok. 2 mld m sześc. więcej. W styczniu, gdy parafowano porozumienie, następnie zatwierdzone przez oba rządy, ustalono, że Gazprom będzie dostarczać swój surowiec Polsce do 2037r. - Nie będziemy się napinali, żeby zmieniać terminy, skoro nie ma w kraju zapotrzebowania na dłuższe rozwiązania - stwierdził Pawlak podczas konferencji.

Utrzymanie terminu dostaw jak w starej umowie oznacza jednocześnie, że rosyjski nie muszą zobowiązywać się do wydłużenia o 25 lat okresu tranzytu gazu przez Polskę rurociągiem jamalskim. Wicepremier Pawlak uważa, że ta propozycja wydawała się rozsądna. - Ale zagrały różne interesy niemieckie i amerykańskie i w konsekwencji ta sprawa została odłożona na bok - dodał.

O zmianie stanowiska Polski co do okresu obowiązywania umowy gazowej z Rosją informowaliśmy już w ubiegłym tygodniu. To był jeden z najbardziej krytykowanych przez opozycję rządową elementów porozumienia.

Negocjacje dwustronne mogą ostatecznie zakończyć się w najbliższą niedzielę,ale to zależy przede wszystkim od tego, czy strona rosyjska zaakceptuje nowe zasady korzystania z gazociągu jamalskiego. Rosyjski Gazprom i PGNiG to główni udziałowcy spółki EuRoPol Gaz, będącej właścicielem polskiego odcinka tego rurociągu.

Komisja Europejska chce, by w nowym porozumieniu gazowy z Polską Rosjanie zgodzili się na wybór niezależnego od EuRoPol Gazu operatora dla Jamału. Funkcję tę ma pełnić państwowa spółka Gaz System, zapewniając równy dostęp do gazociągu zainteresowanym firmom a nie tylko Gazpromowi i PGNiG.

Rosyjski koncern, który wykorzystuje 90 proc. mocy rurociągu obawia się, czy nowy operator nie podniesie stawek za tranzyt gazu. - W niedzielę będzie spotkanie przedstawicieli Polski i Rosji i jeżeli nie będzie znowu jakiegoś nadzwyczajnego zagrania, to jestem optymistą, że te sprawy zostaną dobrze poukładane - mówił dziś wicepremier Pawlak.

Takie zapisy wprowadzone będą do tekstu porozumienia na ostatnim etapie dwustronnych rozmów, zaplanowanych na najbliższą niedzielę w Moskwie. Wicepremier Waldemar Pawlak, który nadzoruje w imieniu rządu negocjacje z Rosją, zapowiedział dziś, że termin dostaw nie zmieni się i tak jak w starym kontrakcie - ma obowiązywać do 2022 r.

W tym czasie Polska będzie mogła kupować nawet po 10 mld m sześc. gazu rocznie, czyli o ok. 2 mld m sześc. więcej. W styczniu, gdy parafowano porozumienie, następnie zatwierdzone przez oba rządy, ustalono, że Gazprom będzie dostarczać swój surowiec Polsce do 2037r. - Nie będziemy się napinali, żeby zmieniać terminy, skoro nie ma w kraju zapotrzebowania na dłuższe rozwiązania - stwierdził Pawlak podczas konferencji.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie