Miliardy na morskie farmy wiatrowe

Po­nad 50 wnio­sków na bu­do­wę mor­skich farm złożono w re­sor­cie trans­por­tu. Obecnie w Polsce nie ma jeszcze ani jednego takiego obiektu. Koszt pro­jek­tów to po­nad 680 mld zł, ale re­al­ne są in­we­sty­cje za 200 mld zł

Publikacja: 24.02.2012 05:05

Wiatraki

Wiatraki

Foto: AFP

 

Gdy­by 54 pro­jek­ty zo­sta­ły zre­ali­zo­wa­ne, mo­żna ­by uzy­skać z nich 54 gi­ga­wa­ty ener­gii. Obec­nie w Pol­sce ze wszyst­kich źró­deł po­cho­dzi ok. 37,4 GW, a po­li­ty­ka ener­ge­tycz­na kra­ju prze­wi­du­je tym­cza­sem bu­do­wę 500 MW mo­cy po­cho­dzą­cych z farm wia­tro­wych do 2020 r. In­we­sto­rów to nie zra­ża.

Z in­for­ma­cji „Rz" wy­ni­ka, że oprócz Kul­czyk In­ve­st­ments, PGE czy Or­le­nu wnio­ski o po­zwo­le­nie na bu­do­wę tzw. sztucz­nych wysp (PSZW) zło­ży­ły ta­kże m.in. pol­skie spół­ki Ener­ga i Ge­ner­pol, bel­gij­ska De­me, a pla­nu­ją to por­tu­gal­ska EDPR, hisz­pań­ska Iber­dro­la czy duń­ska Dong Ener­gy.

W Mi­ni­ster­stwie Trans­por­tu, Bu­dow­nic­twa i Go­spo­dar­ki Mor­skiej zło­żo­ne zo­sta­ły 54 ta­kie wnio­ski (stan na śro­dę). Wi­ce­mi­ni­ster An­na­ Wy­pych­-Na­miot­ko mó­wi „Rz", że pierw­szych po­zwo­leń na­le­ży się spo­dzie­wać w cią­gu mie­sią­ca. Z ter­mi­nów usta­wo­wych wy­ni­ka, że naj­pierw mo­że je do­stać Kul­czyk In­ve­st­ments, bo ja­ko pierw­sza w sierp­niu 2011 r. zło­ży­ła w re­sor­cie czte­ry wnio­ski. – Nie ko­men­tu­je­my prze­bie­gu te­go pro­jek­tu – mó­wi „Rz" Ju­sty­na Ko­bos z biu­ra pra­so­we­go spół­ki. Trzy wnio­ski PGE i dwa Or­le­nu wpły­nę­ły je­sie­nią. De­cy­zje w ich spra­wach spo­dzie­wa­ne są w ma­ju.

Jak do­da­je Wy­pych-Na­miot­ko, wnio­ski obej­mu­ją od 700 do 1500 MW mo­cy. Przyj­mu­jąc, że śred­nia to 1000 MW, w grę wchodziłoby ok. 54 GW. Bu­do­wa 1 MW mo­cy mor­skie­go wia­tra­ka kosztuje śred­nio 3 mln eu­ro. War­tość tych wnio­sków da­ła­by łącz­nie w ciągu kilkunastu lat in­we­sty­cje za 162 mld eu­ro, czy­li ok. 680 mld zł.

– To hi­po­te­tycz­ne war­to­ści. Mo­żli­wa jest re­ali­za­cja pro­jek­tów za 200 mld zł, bio­rąc pod uwa­gę tych naj­po­wa­żniej­szych in­we­sto­rów – mó­wi „Rz" Ma­ciej Stry­jec­ki, pre­zes Fun­da­cji na rzecz Ener­ge­ty­ki Zrów­no­wa­żo­nej. Czy to się opła­ca? Zda­niem eks­per­tów in­we­sty­cja zwra­ca się w 10 – 12 lat. A ja­kie są re­al­ne mo­żli­wo­ści bu­do­wy farm na Bał­ty­ku? W oce­nie Bog­da­na Gut­kow­skie­go, pre­ze­sa Pol­skie­go To­wa­rzy­stwa Ener­ge­ty­ki Wia­tro­wej, Pol­ska ma teo­re­tycz­nie po­ten­cjał zbu­do­wa­nia ok. 10 GW ta­kich mo­cy na ob­sza­rze 2 tys. km kw. A i pań­stwo mo­gło­by mieć z te­go wy­mier­ne ko­rzy­ści. Zgod­nie z obo­wią­zu­ją­cy­mi prze­pi­sa­mi in­we­stor mu­si wpła­cić do bu­dże­tu pań­stwa 1 proc. war­to­ści ca­łej in­we­sty­cji. Jest to co praw­da roz­ło­żo­ne na ra­ty, ale 1 pro­mil war­to­ści mu­si wpły­nąć tuż po wy­da­niu PSZW. Bio­rąc pod uwa­gę pro­jek­ty za 200 mld zł, do ka­sy pań­stwa mo­że tra­fić w su­mie 2 mld zł, z cze­go 200 mln zł jesz­cze w tym ro­ku.

Pro­ble­mem jest na ra­zie wspar­cie ener­gii wy­twa­rza­nej przez mor­skie wia­tra­ki gi­gan­ty, bo ca­ły czas trwa­ją pra­ce nad no­wą usta­wą o od­na­wial­nych źró­dłach ener­gii. Barierą może okazać się też kwe­stia pod­łą­cze­nia do sie­ci. We­dług da­nych PSE Ope­ra­tor w naj­bli­ż- szych la­tach mo­żna pod­łą­czyć do niej mak­sy­mal­nie 1 GW mo­cy z mor­skich farm wia­tro­wych.

Pierw­sza far­ma mo­gła­by po­wstać w 2018 – 2019 r. (od otrzy­ma­nia PSZW in­we­stor ma sześć lat na otrzy­ma­nie po­zwo­le­nia na bu­do­wę, ina­czej tra­ci po­zwo­le­nie i wkład przy­go­to­waw­czy, sza­co­wa­ny na ok. 30 mln zł na pro­jekt, po­trzeb­ny do ba­dań śro­do­wi­sko­wych, bez któ­rych in­we­sty­cja nie ru­szy).

Gdy­by 54 pro­jek­ty zo­sta­ły zre­ali­zo­wa­ne, mo­żna ­by uzy­skać z nich 54 gi­ga­wa­ty ener­gii. Obec­nie w Pol­sce ze wszyst­kich źró­deł po­cho­dzi ok. 37,4 GW, a po­li­ty­ka ener­ge­tycz­na kra­ju prze­wi­du­je tym­cza­sem bu­do­wę 500 MW mo­cy po­cho­dzą­cych z farm wia­tro­wych do 2020 r. In­we­sto­rów to nie zra­ża.

Pozostało 90% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie