Dziś prezes Aleksiej Miller i Marjan Eberlinc, prezes słoweńskiego Plinovodi, podpisali ostateczną decyzję inwestycyjną w sprawie Gazociągu Południowego. Słoweński odcinek gazociągu będzie liczył 266 km i kosztował ponad 1 mld euro. Na słoweńskie terytorium Rosjanie dostarczą 24 mld m
3
gazu rocznie, z czego 22 mld m3 to gaz dla sąsiednich Włoch.
Aleksiej Miller podał, że Słowenia była przedostatnim państwem tranzytowym na lądzie, z którym Gazprom podpisał umowę w sprawie udziału w projekcie South Stream (wcześniej z Węgrami i Serbią). Pojutrze ma zostać zawarte porozumienie z Bułgarią (tu Gazprom sam zapłaci za budowę ok. 1 mld euro). A jutro zapadnie ostateczna decyzja odnośnie odcinka po dnie Morza Czarnego. Miller podał, że budowa gazociągu ruszy w Rosji 7 grudnia.
Gazociąg Południowy ma być największy w Europie. Każda z nitek (dł. ok. 3000 km) przewidziana jest na 15,5 mld m
3
gazu rocznie. Gazprom z współinwestorami - włoskim Eni, francuskim GdF i niemieckim Wintershell - chcą później podwoić jego moc do 63 mld m
3
. Będzie to jednak zależało od popytu na rosyjski gaz w rejonie działania gazociągu (Bałkany, Włochy, Węgry).
Koszt gazociągu sięga już 16 mld euro, z czego ok. 10 mld euro ma kosztować podwodna część po dnie Morza Czarnego. Gaz z Rosji, omijając Ukrainę, popłynie na Bałkany, Węgry, do Austrii i Włoch w 2016 r.