Reklama

OPEC nie obetnie limitów

Ożywienie gospodarki chińskiej i pewność, że w tym kraju nie będzie „twardego lądowania” zatrzymało spadek cen ropy naftowej.

Publikacja: 11.12.2012 02:50

OPEC nie obetnie limitów

Foto: Fotorzepa, Bartek Sadowski BS Bartek Sadowski

Równocześnie jednak komentarz prezesa Europejskiego Banku Centralnego zapowiadającego wzrost PKB w strefie euro tylko 0 0,5 proc. jest silną barierą dla jakichkolwiek podwyżek cen.

W tej sytuacji możemy oczekiwać, że i ceny polskich dystrybutorów nie pójdą w górę. Portal internetowy e-petrol sugeruje, że ceny będą utrzymywały tendencję spadkową. Dla E95 prognozowana jest cena 5,50 złotych za litr, dla diesla zaś – 5,60. Inna sprawa, że wiele stacji chcąc podtrzymać popyt już teraz oferuje paliwo po niższych cenach.

Dla kartelu producentów OPEC, którzy zbiorą się we wtorek na konferencji ministerialnej w Wiedniu, ceny powyżej 100 dol. za baryłkę to powód, by utrzymać obecny poziom wydobycia.

Obecnie łączne limity wyznaczone dla członków kartelu wynoszą nieco poniżej 30 mln baryłek dziennie. „Silny człowiek" OPEC, saudyjski minister ds. ropy Ali Al Naimi powiedział w ostatni piątek: – Ceny są w porządku, a nasi klienci zadowoleni.  – Saudyjczycy nie chcą, aby się zmieniały. Inna sprawa, że niektórzy producenci, tak jak Iran, chcieliby cięcia limitów, ale ropa wcale nie jest dzisiaj tania, więc trudno byłoby uzasadnić jakiekolwiek decyzje o zmniejszeniu dostaw – uważa Robin Mills, szef dubajskiej firmy analitycznej Manaar Energy Consulting. Mills przypomina, że przez cały rok OPEC robił wszystko, aby utrzymać notowania na poziomie ponad 100 dol. za baryłkę. – Oznacza to jednocześnie, że OPEC nadal będzie sankcjonował produkcję wyższą niż wyznaczone limity – uważa Tamas Varga z londyńskiej PVM Oil Associates.

Baryłka ropy Brent kosztowała w poniedziałek wczesnym popołudniem 108 dolarów w dostawach styczniowych. Było to aż o 21,25 dol. na baryłce więcej, niż płacono w Nowym Jorku za gatunek WTI. Dla Europejczyków jest to jednak nadal bardzo drogo, zwłaszcza po ostatnim spadku kursu euro wobec dolara.

Reklama
Reklama

Ogromnym wsparciem dla cen ropy jest wzrost sprzedaży detalicznej w Chinach oznaczający, że gospodarka tego kraju wreszcie przestaje być oparta wyłącznie na eksporcie, który obecnie odnotowuje znacznie gorsze wyniki. Chińskie rafinerie pracują na pełnych obrotach, ich produkcja w ostatnich dwóch tygodniach była o 9,1 proc. wyższa niż rok wcześniej w tym samym czasie.

Energetyka
Grzegorz Lot: Fundamentem idealnego miksu przyszłości będą OZE. Ale to nie wystarczy
Energetyka
Czy Polacy będą uczestniczyć w budowie elektrowni atomowej w Choczewie?
Energetyka
Hub czystej energii na Morzu Północnym?
Energetyka
Jak blisko był blackout w Polsce? Prezes Polskich Sieci Energetycznych mówi wprost
Energetyka
Polska odparła potężny atak cybernetyczny. „Rosja próbuje przeprowadzać sabotaże"
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama