Choć istniejące dwie nitki gazociągu z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku, nie są zapełnione nawet w połowie, znalazł się inwestor budowy trzeciej nitki. Jak dowiedział się Kommersant, Gazprom i holenderski Gasunie, podpiszą memorandum o utworzeniu konsorcjum do budowy kolejnej nitki. Nastąpi to 8 kwietnia podczas wizyty Władimira Putina w Holandii.
Gasunie to krajowy monopolista gazowy; koncern należy do państwa. Firma ma sieć gazociągów długości 15,5 tys. km o mocy przesyłowej do 100 mld m
3
rocznie. Do tego jest właścicielem dwóch terminali LNG w porcie w Rotterdamie oraz podziemnych magazynów gazu.
Holendrzy są dziś udziałowcami spółki Nord Stream (9 proc.) wspólnie z Gazpromem (51 proc.) i niemieckimi spółkami Wintershell oraz E.ON i francuskim EdF. Moc dwóch nitek Nord Steram to 55 mld m
3
rocznie. Plany budowy kolejnych ogłoszono w ubiegłym roku. Jedna z nich miałaby zasilić Wielką Brytanię. Na razie jednak zapotrzebowanie tamtych rynków jest dużo niższe od rosyjskich oczekiwań.
Holendrzy rocznie kupują w Gazpromie 2,3 mld m
3
gazu przy krajowych potrzebach na poziomie 40 mld m
3
.