Zaczyna brakować odpadów komunalnych

Przetwarzanie odpadów na energię stało się tak dobrym interesem, że śmieci brakuje dla wszystkich chcących je przetwarzać.

Publikacja: 05.04.2014 09:27

Zaczyna brakować odpadów komunalnych

Foto: Fotorzepa, Piotr Wittman

Jednym z pierwszych zakładów, który wyprodukuje prąd i ciepło ze śmieci jest powstający w Stalowej Woli Zakład Mechaniczno-Biologicznego Przetwarzania Odpadów Komunalnych (ZMBPOK). To jedna z największych i najnowocześniejszych tego typu instalacji w kraju.

Góra śmieci mniejsza o połowę

Inwestycja o wartości 111,5 mln zł będzie docelowo przetwarzać blisko 80 tysięcy ton odpadów rocznie, redukując o połowę liczbę śmieci trafiających na okoliczne śmietniska. Dodatkowo wytworzy 3 mln kilowatogodzin energii elektrycznej na własne potrzeby oraz sprzeda jej nadwyżki.

- W komorze fermentacyjnej pod wpływem reakcji termicznych powstanie biogaz. Z jego spalania wyprodukujemy energię elektryczną i cieplną. Nadwyżki prądu odsprzedamy do sieci operatora z czego uzyskamy dodatkowe przychody. Maksymalna moc jaką możemy osiągnąć to 527 kW – wylicza Janusz Siek, po. kierownika ZMBPOK w budowie.

Przedsięwzięcie otrzymało dotację w wysokości 60 mln zł ze środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Docelowo ma zatrudniać około 70 pracowników. Będzie również pełnić rolę Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) dla regionu północnego Podkarpacia

Walka o śmieci

O tym, że chodzi o duże pieniądze można przekonać się w najbiedniejszym regionie Polski - województwie podkarpackim. W pobliskim Tarnobrzegu (30 km od Stalowej Woli) powstała już podobna instalacja MPO, spółki ASA za 40 mln zł. Zgodnie z wymogami ustawy może przetwarzać odpady z obszaru zamieszkałego przez przynajmniej 120 tys. mieszkańców. Jednak według założeń projektu unijnego realizowanego przez MZK, śmieci z Tarnobrzega powinny trafiać do Stalowej Woli. Inaczej jej instalacja może nie osiągnąć pełnych mocy przerobowych, a tym samym zakładanej efektywności. Do tego bowiem niezbędne jest pozyskanie odpowiedniej ilości odpadów z terenu zamieszkałego przez 210 tys. osób.  Bez regionu tarnobrzeskiego byłoby to o 48 tys. mniej od limitu.

Bulwersuje to prezydenta Stalowej Woli. Chciał nawet powiadomić o sprawie Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz domagał się wszczęcia kontroli w urzędzie marszałkowskim i w spółce ASA. Pojawiły się zarzuty o nieuczciwą konkurencję, praktyki monopolistyczne, nieprzestrzeganie prawa i niespełnianie wymogów technicznych instalacji itp.

Trwa ostry bój o to kto przetworzy tarnobrzeskie odpady. Na Podkarpaciu zaczyna już ich brakować dla wszystkich chcących to robić.

Produkują energię ale brakuje ustawy o OZE

Produkcja energii z odpadów jest coraz bardziej popularna, choć barier nie brakuje.  Do końca 2015 r. z udziałem środków UE ma powstać 26 dużych zakładów zagospodarowania odpadów, w tym 6 spalarni. 13 już funkcjonujących zakładów zostanie zmodernizowanych. Będą one obsługiwać prawie 10 mln osób i przetwarzać rocznie ponad 3 mln ton odpadów. Samorządy i spółki gospodarujące odpadami otrzymają na ten cel środki unijne w kwocie 3,4 mld zł. W ramach tych dotacji budowane są instalacje do sortowania, spalania, recyklingu, kompostowania, odzysku i ponownego wykorzystania odpadów, a także modernizacji i rekultywacji składowisk.

Zgodnie z zapisami przepisów wykonawczych do Prawa energetycznego energia z odpadów jest też uznawana jako odnawialna, kiedy zawartość frakcji biodegradowalnej wynosi przynajmniej 42 proc. Dlatego bardzo niepokoi branżę niespójna polityka energetyczna państwa i przeciągające się wiele lat prace rządu nad nową ustawą o odnawialnych źródłach energii i całym „dużym trójpakiem energetycznym".

Jednym z pierwszych zakładów, który wyprodukuje prąd i ciepło ze śmieci jest powstający w Stalowej Woli Zakład Mechaniczno-Biologicznego Przetwarzania Odpadów Komunalnych (ZMBPOK). To jedna z największych i najnowocześniejszych tego typu instalacji w kraju.

Góra śmieci mniejsza o połowę

Pozostało 91% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie