#RZECZoBIZNESIE: Adam Czyżewski: Cyfrowa rewolucja zmienia strategię Orlenu

Co będzie za 50 lat nikt nie wie, ale można powiedzieć jakie scenariusze są prawdopodobne – mówi dr Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Aktualizacja: 31.03.2017 13:25 Publikacja: 31.03.2017 12:51

#RZECZoBIZNESIE: Adam Czyżewski: Cyfrowa rewolucja zmienia strategię Orlenu

Foto: tv.rp.pl

Gość zapewnił, że za 50 lat będzie jeszcze Orlen.

- Jeśli chcemy się rozwijać to musimy patrzeć w przód bardzo daleko. Kiedyś w sektorze energetycznym niewiele się działo. Teraz jesteśmy w okresie głębokich zmian. Jeden fragment rewolucji energetycznej odbył się z powodu innowacji w wydobyciu. To zaskoczyło potencjałem wydobycia, w efekcie ceny spadły. Od tego czasu wielu zastanawia się czy to nie oznacza końca ropy, bo z drugiej strony mamy rewolucję cyfrową, pojawiają się samochody elektryczne itd. Mówi się od paru lat o szczycie popytu na ropę - tłumaczył Czyżewski.

Przyznał, że dzisiaj trzeba się zastanawiać, czy jak postawi się nowy obiekt to za lat 40 on już będzie niepotrzebny.

- Mówiąc o długiej perspektywie myślę o horyzoncie do 2050 r. albo nawet dalej. Intensywność procesów sektora energii rośnie wykładniczo z bardzo małych poziomów – stwierdził ekspert.

Mówił, że na świecie jest obecnie 900 mln samochodów osobowych. - Samochód przeciętnie jest eksploatowany ok. 20 lat. Samochodów elektrycznych spotyka się 1 na 10 tys. Sprzedaż nowych samochodów osobowych to jest 90 mln, elektrycznych sprzedaje się w tej chwili 4 na 1 tys. Jeżeli chcemy mówić o istotnych liczbach, to musi dużo czasu upłynąć - ocenił Czyżewski.

- Te procesy zaczynają rosnąć później lawinowo – dodał.

Przyznał, że to co będzie za 50 lat nikt nie wie, ale można powiedzieć jakie scenariusze są prawdopodobne.

- Norwegowie zainwestowali mnóstwo pieniędzy w budowę sieci ładowania samochodów, dali ulgi na zakup aut, ulgi na eksploatację. Te samochody, które w Europie są na sztuki, w Norwegii są masowym transportem osobowym. 23 proc. samochodów osobowych są elektryczne – zauważył gość.

Przyznał, że silnik elektryczny jest najbardziej efektywnym silnikiem. - Samochody są mniej skomplikowane. Cena samochodu w dużej mierze wynika z cen baterii. Trzeba jeszcze wybudować cały ekosystem, więc ktoś musi postawić ładowarki itd. - mówił.

Gość został zapytany na ile Orlen przygotowuje się do tej rewolucji. Niedawno były sygnały, że przygotowuje się do przetargu i zbiera oferty, żeby na stacji benzynowej był dystrybutor do napełniania prądem samochodu.

- Jesteśmy gotowi i stoimy w cuglach. To jest tylko decyzja, żeby zacząć to robić - zdradził Czyżewski.

- Parę rzeczy musi się jednak wyjaśnić. Musimy mieć najpierw rozeznanie, gdzie te systemy ładowania będą. Czy bardziej w domy, czy przy centrach handlowych itd. Czekamy, aż zobaczymy potencjał do budowania ładowarek na stacjach – dodał.

Gość zaznaczył, że samochody elektryczne mają potencjał, bo energia elektryczna będzie tania.

- Paliwa kopalne w odległej przyszłości nie będą drogie. Ropa stanie się surowcem a nie paliwem. To będzie związane z krańcowym kosztem wydobycia. Ceny nie będą bardzo wysokie. Jednak po drodze wiele nas może czekać – ocenił Czyżewski.

- Jeżeli koncerny naftowe dojdą do wniosku, że szczyt popytu nastąpi szybko to przestaną wydobywać, a 900 mln samochodów osobowych potrzebuje paliwa. Nikt ich nie odstawi i cena pójdzie w górę – dodał.

Zaznaczył, że w przyszłości wzrośnie gigantycznie popyt na energię elektryczną, która będzie wytwarzana z surowców, które mają w perspektywie przewidywalne ceny.

- Weszliśmy w energetykę. Nie jest tajemnicą, że mamy projekty związane z farmami wiatrowymi. Generalnie jesteśmy dystrybutorem paliw. Możemy sprzedawać elektryczność i inne rzeczy - mówił Czyżewski.

- Na pewno musimy się przestawić i w strategii kierunki zostały zasygnalizowane. Takim kierunkiem jest petrochemia, bo popyt na produkty petrochemiczne i chemiczne wytwarzane z ropy będzie rósł – dodał.

Gość zapewnił, że za 50 lat będzie jeszcze Orlen.

- Jeśli chcemy się rozwijać to musimy patrzeć w przód bardzo daleko. Kiedyś w sektorze energetycznym niewiele się działo. Teraz jesteśmy w okresie głębokich zmian. Jeden fragment rewolucji energetycznej odbył się z powodu innowacji w wydobyciu. To zaskoczyło potencjałem wydobycia, w efekcie ceny spadły. Od tego czasu wielu zastanawia się czy to nie oznacza końca ropy, bo z drugiej strony mamy rewolucję cyfrową, pojawiają się samochody elektryczne itd. Mówi się od paru lat o szczycie popytu na ropę - tłumaczył Czyżewski.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy