Putin naciska na Kazachstan: zbudujemy wam atomówkę

Nuclear Power Plant /Bloomberg

Prezydent Rosji proponuje władzom Kazachstanu budowę elektrowni atomowej na rosyjskiej technologii. Trzy lata temu Kazachstan oficjalnie zrezygnował z energetyki jądrowej.

– Proponujemy przejście na nowe formy współpracy. Mam tutaj na myśli przede wszystkim możliwą budowę w Kazachstanie elektrowni atomowej na rosyjskiej technologii – mówił Władimir Putin podczas środowego spotkania rosyjsko-kazachskiego. Druga strona jest jednak ostrożna i entuzjazmu nie wyraża. – Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, co do budowy elektrowni. Na razie mamy tylko określoną jej ewentualną lokalizację. To wieś Ulken w obwodzie Ałma-Aty – przyznał Magzum Mirzagalijew minister energetyki Kazachstanu, cytowany przez agencję Prime. Komentując propozycję, by elektrownia została zbudowana na rosyjskiej technologii, minister przypomniał, że oba kraje od lat współpracują przy projektach związanych z wydobyciem uranu.

Nuclear Power Plants/Bloomberg

– Analizujemy to zagadnienie (wykorzystanie rosyjskiej technologii-red), ale konkretnej decyzji nie podjęliśmy – powtórzył urzędnik. Kazachstan wydobywa obecnie najwięcej uranu na świecie i wydobycie rośnie. Państwowy koncern Kazatomprom współpracujący z francuskim Areva (koncern energetyki jądrowej, konkurujący ostro z rosyjskim Rosatomem – red) i japońskim Sumitomo Corp. Poziom wydobycia daje Kazachom 40 proc. światowego rynku uranu.

Największe złoża rudy uranowej są oprócz Kazachstanu także w Australii, Kanadzie, Namibii, Rosji, Republice Południowej Afryki i Brazylii. Łączne zasoby które opłaca się wydobyć starczą energetycznej branży na co najmniej 240 lat (dane OECD). Do budowy swojej elektrowni jądrowej kazachskie władze przymierzały się od ponad dekady. Rząd negocjował warunki tak z rosyjskim Rosatomem jak i z japońskim Toshiba. W 2016 r nieoczekiwanie Kazachowie ogłosili, że rezygnują z inwestycji. Tłumaczyli to nadmiarem produkowanej energii elektrycznej.

CZYTAJ TAKŻE: Bruksela nie chce rosyjskiej atomówki w Turcji

– Sporządziliśmy dokładne obliczenia. W ciągu najbliższych siedmiu lat nie spodziewamy się deficytu prądu, dlatego dopiero po tym okresie zdecydujemy, co dalej z energetyką jądrową – wyjaśnił trzy lata temu ówczesny minister energetyki. Teraz Rosjanie naciskają na Kazachstan proponując swoją technologię, wykonanie a być może i zarządzanie siłownią przez kilkadziesiąt lat. Taki projekt realizują, mimo wielu głosów przeciwnych w Turcji.

Władimir Putin, prezydent Rosji/Bloomberg

Bilans energetyczny w Kazachstanie się od 2016 r nie zmienił. Kraj wciąż produkuje więcej prądu aniżeli potrzebuje. Podobnie jest na Białorusi. Pomimo to Moskwa wymusiła na Mińsku budowę siłowni jądrowej. Rosjanie ją finansują i będą zarządzać. Oznacza to podporządkowanie miejscowej energetyki Moskwie. W Kazachstanie może chodzić o coś podobnego.

CZYTAJ TAKŻE: Białoruska atomówka coraz bliżej

Mogą Ci się również spodobać

Handel „czarnym złotem” wcale nie jest taki łatwy

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Wirtualny Nowy Przemysł”: Być „paniskiem” i węglowym królem? ...

Węgiel w kryzysie, a gazu z łupków brak

Potrzebna jest nowa polityka surowcowa państwa, na bazie której rodzime koncerny energetyczne i paliwowe ...

Serinus korzysta na drogiej ropie

Mimo spadku wydobycia zanotowanego w Tunezji grupa wyszła na plus. Rosnące ceny ropy spowodowały, ...

#RZECZoBIZNESIE: Tomasz Podgajniak: Branża OZE chce uratować to, co powstało

Problemem nie jest to, czy będziemy inwestować. Skoro państwo nie chce, to nie będziemy ...

Polenergia rezygnuje z budowy farmy Grabowo

Zarząd Polenergii zrezygnował z projektu budowy farmy wiatrowej w Grabowie – podała spółka w ...

Coraz ciaśniej na rynku gazu

Spółki energetyczne odbierają klientów PGNiG. Były monopolista na razie nie kontratakuje. W ubiegłym roku ...