Indyjskie Ministerstwo Ropy Naftowej zaczęło żądać od rafinerii informacji na temat importu ropy z Rosji i Stanów Zjednoczonych. Mają być one składane, nie jak dotychczas w odstępach miesięcznych, ale co tydzień, informuje Reuters.
Ile ropy z USA, a ile z Rosji dla Indii?
Według źródeł agencji, firmy handlowe są zobowiązane do cotygodniowego dostarczania danych o zakupach rosyjskiej i amerykańskiej ropy. Ministerstwo uzasadnia swój wymóg, powołując się na wytyczne premiera Narendry Modiego. Agencja Reuters uważa, że że nowe wymogi są związane z dążeniem New Delhi do zawarcia umowy handlowej z Waszyngtonem.
Czytaj więcej
Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że Moskwa jest gotowa zapewnić „nieprzerwane dostawy”...
„Potrzebujemy aktualnych i dokładnych danych na temat importu ropy naftowej z Rosji i USA, abyśmy mogli, gdy USA zażądają informacji, przedstawić zweryfikowane dane, zamiast opierać się na źródłach wtórnych” – powiedziało jedno ze źródeł rządowych. Agencji nie udało się otrzymać w tej sprawie oficjalnego komentarza indyjskiego rządu.
Indie stały się jednym z największych nabywców rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską od razu po agresji Putina na Ukrainę. Wcześniej importowały z Rosji śladowe ilości. Jednak, jak zauważa Reuters, zakupy te wywołały sprzeciw krajów zachodnich, bowiem to głównie dochody z ropy naftowej pomagają rosyjskiemu reżimowi finansować wywołaną wojnę.