Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wnioski dla Polski można wyciągnąć z blackoutów w Hiszpanii w kontekście przyszłości elektrowni węglowych?
- Jaką rolę mogą pełnić stare elektrownie węglowe w stabilizacji systemu energetycznego bez użycia węgla jako paliwa?
- W jaki sposób Polskie Sieci Elektroenergetyczne planują przystosować krajowy system elektroenergetyczny do dynamicznej elektryfikacji i rosnącego udziału OZE?
- Jakie zmiany w funkcjonowaniu krajowego systemu elektroenergetycznego przewiduje strategia Polskich Sieci Elektroenergetycznych do roku 2040?
- Jak działają kompensatory synchroniczne i jakie korzyści mogą przynieść dla systemu energetycznego Polski?
- Kto mógłby być właścicielem infrastruktury kompensatorów synchronicznych i jakie wyzwania związane z jej utrzymaniem stoją przed Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi?
W grudniu nadzorca systemu energetycznego, Polskie Sieci Elektroenergetyczne, zaprezentował nową strategię do 2040 r. W następnych latach czekają nas coraz częstsze i dłuższe okresy, kiedy zdecydowana większość popytu na energię elektryczną w kraju będzie pokrywana przez OZE.
Czytaj więcej
Musimy przygotować system energetyczny do pracy bez źródeł emisyjnych. Nie znaczy to, że w ogóle...
Elektrownie węglowe i gazowe nadal potrzebne, ale w innej roli
Dlatego w nadchodzącej dekadzie PSE będzie musiało sprostać wyzwaniu przygotowania systemu do działania przez większość czasu bez wymuszanego włączania konwencjonalnych źródeł energii – gazowych i bloków węglowych, które pozostaną rezerwą. „Nie oznacza to, że nie będą one potrzebne. Elektrownie węglowe i gazowe nadal będą wykorzystywane do bilansowania KSE (Krajowego Systemu Elektroenergetycznego – red.), ale nie będzie od nich uzależniona stabilność pracy sieci” – czytamy w strategii PSE.
– To niezbędne, by system był przystosowany do dynamicznej elektryfikacji i rosnącego udziału energetyki rozproszonej. Za 10 lat OZE będą produkować ok. 60 proc. energii elektrycznej w Polsce. Musimy przygotować system na to, by zapewnić stabilną pracę sieci bez źródeł konwencjonalnych. One wciąż będą potrzebne, ale przede wszystkim dla utrzymania bilansu mocy i energii w momentach niższej generacji OZE, a nie dostarczania inercji czy zarządzania napięciami – mówił Grzegorz Onichimowski, prezes PSE.