Już we wtorek, 30 stycznia rusza posiedzenie walnego zgromadzenia Enei. Poza wyrażeniem zgody na złożenie pozwów przeciwko byłym członkom zarządu, rady nadzorczej spółki oraz przeciwko ubezpieczycielom za decyzje dotyczące inwestycji w blok węglowy w Ostrołęce, głosowane mają być także zmiany w radzie nadzorczej firmy. Obecna rada składa się z Łukasza Ciołko (przewodniczącym rady) Romana Stryjskiego (wiceprzewodniczącego), Mariusza Pliszki, Mariusza Damasiewicza, Anety Kordowskiej, Tomasza Lisa, Pawła Łąckiego oraz Mariusza Romańczuka. Zgodnie z projektami uchwał z rady ma zostać odwołana jedna osoba i wybrana nowa osoba na jej miejsce. Ma zostać wybrany także nowy przewodniczący rady. W ciągu kolejnych dni może dojść do zmiany w zarządzie spółki.

Czytaj więcej

Nowe kadry spółek już się szykują. Państwowe spółki czeka rewolucja

Dzień później odbędzie się zaś walne zgromadzenie Polskiej Grupy Energetycznej. Podobnie jak w przypadku Enei, także i w PGE zaplanowano zmiany w radzie nadzorczej i wymianę przewodniczącego tejże. Pierwsze zmiany w radzie PGE już się odbyły. Na miejsce odwołanego pod koniec grudnia Zbigniewa Gryglasa, mocą decyzji ministra aktywów państwowych (MAP), Borysa Budki powołano dr hab. Michał Domagała - radcę prawnego, kierownika Katedry Publicznego Prawa Gospodarczego oraz Prodziekan ds. kształcenia Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Zmiany w radzie mają otworzyć drogę do zmian w zarządzie tej spółki.

Na najbardziej elektryzujące rynek zmiany w radzie nadzorczej Orlenu, należy poczekać do 6 lutego, a więc do kolejnego tygodnia. 

Czekając na konkursy na prezesów Orlenu, Enei, PGE

Co czeka obie spółki? Po zmianie składu rad nadzorczych można spodziewać się odwołania obecnych prezesów i powierzenie do czasu rozpisania konkursów – zapowiedzianych przez premiera Donalda Tuska – nowych prezesów pełniących obowiązki do czasu rozstrzygnięcia konkursów. Jeśli konkursów jednak nie będzie – czego ostatecznie nie możemy wykluczyć – możemy spodziewać się powołania nowych członków zarządu. Obecnie skład rady tej spółki składa się z Anny Kowalik (przewodniczącej), Artura Składanek (wiceprzewodniczący), Mieczysława Sawaryna, Tomasza Hapunowicza, Janiny Goss (odwołanej niedawno z funkcji członka rady nadzorczej Orlenu),Radosława Winiarskiego (sekretarz rady) oraz wspominanego Michała Domagały.

W przypadku PGE, jeszcze niedawno jako potencjalnego kandydata na fotel prezesa tej firmy wymieniano Krzysztofa Zamasza, obecnego dyrektor handlowy Grupy Veolia w Polsce, choć dobiegają głosy, że jego kandydatura słabnie.

Czytaj więcej

Nowy prezes Orlenu już w lutym? Borys Budka złożył wniosek o zmiany na walnym

Zmiany w Tauronie już są

Szybciej niż w dwóch wspominanych wcześniej spółkach, do zmian może dojść w zarządzie Taurona. Rada nadzorcza trzeciej co do wielkości spółki elektroenergetycznej liczy siedem osób. Zgodnie z raportem giełdowym spółki odwołani zostali przez MAP Dariusz Hryniów, Ryszard Madziar, Piotr Tutak i Marcin Wawrzyniak. Powołani zostali natomiast: Natalia Klima-Piotrowska, Katarzyna Masłowska, Karolina Mucha-Kuś oraz Sławomir Smyczek. Odwołany Piotr Tutak był dotychczasowym przewodniczącym rady nadzorczej Taurona. W składzie pozostają: Leszek Koziorowski, Grzegorz Peczkis i Teresa Famulska. Zmiany w radzie nadzorczej firmy otwierają drogę do zmian w zarządzie firmy. Na zastąpienie Pawła Szczeszka na fotelu prezesa ma obecnie największe szanse Grzegorz Lot, który przed laty był wiceprezesem Tauron Sprzedaż z Grupy Tauron, a obecnie pracuje w Polenergii.

Czytaj więcej

Borys Budka otwiera drogę do wymiany prezesa w Tauronie

Nadzieja rynku na zmiany w spółkach skarbu państwa

Rynek z nadzieją patrzy na zmiany w zarządach, które mają nadejść w najbliższych dniach. – Rynek oczekuje, że nowe zarządy będą komunikować się z inwestorami mniejszościowymi, nie dyskryminując ich i traktując ich na równi z udziałowcami większościowymi. To byłaby zmiana, która mogłaby na nowo przywrócić wiarę w te spółki, gdzie zarządy będą pilnować budowania wartości – podkreśla Kamil Kliszcz, analityk mBanku.

Jak dodaje, oczywiście, to zawsze Skarb Państwa będzie miał decydujące zdanie. – Jednak akcjonariusze mogą mieć nadzieje, że komunikacja się poprawi, a wszystkie działania firmy będą wynikać z potrzeb budowania wartości firmy, a takie decyzje jak np. sztuczne zaniżanie cen paliw już się nie powtórzą – mówi Kamil Kliszcz dodając, że spółki energetyczne, strategiczne będą oczywiście realizować plany rządu, ale ważne, aby nowe zarządy realizowały to, szukając wartości firm energetycznych i maksymalizując zysk. – Kluczowe, aby to byli eksperci znający biznes, zasady korporacyjne, którym będą kierować – podkreśla Kamil Kliszcz, analityk mBanku.

Z kolei zdaniem Pawła Puchalskiego Santander Biuro Maklerskie, notowania spółek w mniejszym stopniu wpływ mają lub mogą mieć zmiany w zarządach, a większy, to jak finalnie te spółki będą wyglądać po zmianach szykowanych przez nowy rząd dla całego sektora. W wywiadzie z Andrzejem Domańskim i Grzegorzem Onichimowskim (październik 2023), usłyszeliśmy o pomyśle wydzielenia części dystrybucji ze spółek elektroenergetycznych, jednak od dwóch miesięcy nie pojawiły się w tej kwestii żadne dalsze informacje – mówi Paweł Puchalski.

Czytaj więcej

Jak wydzielić sieci dystrybucyjne ze spółek energetycznych? Jest propozycja

W kontekście wydzielenia elektrowni węglowych ze spółek energetycznych, analityk przypomniał, że pomysł ten w wersji poprzedniego rządu odszedł już do przeszłości, i jak na razie nic nie wskazuje na to, aby obecny rząd chciał go wskrzesić. – O nowej wersji wydzielenia węgla z energetyki nie słyszymy. Wygląda więc na to, że stary scenariusz wydzielenia węgla z ze spółek elektroenergetycznych został zamieniony na wydzielenie dystrybucji energii. Czekamy jeszcze na potwierdzenie, czy faktycznie taki jest plan nowego rządu na energetykę i dalsze szczegóły – kończy Paweł Puchalski.