Reklama

Tradycyjne elektrownie mają kłopot

Tradycyjne elektrownie mają kłopot

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Wyniki PGE pokazują dobitnie, że dobre czasy węglowej konwencjonalnej energetyki dobiegają końca. Rynek nieubłaganie się kurczy.

Raport z wynikami największej polskiej firmy energetycznej po trzech kwartałach 2019 r. nie zaskoczył rynku. – Spółka już wcześniej trafnie oszacowała swoje wyniki, teraz poznaliśmy przede wszystkim ich strukturę – mówi Tomasz Duda, dyrektor działu analiz Erste Securities Polska. Diabeł tkwi jednak w szczegółach: oceny wyników są skrajnie różne.
Wzrosty nie ulegają wątpliwości. Zysk netto grupy PGE po trzech kwartałach br. wzrósł z 416 mln zł w 2018 r. do 471 mln zł w roku bieżącym. Zysk operacyjny również jest lepszy: to 621 mln zł wobec 507 mln zł w 2018 r. Oczywiście, i EBITDA wygląda znacznie lepiej – 1677 mln zł w porównaniu z 1441 mln rok wcześniej.
""

Miliard złotych wydała PGE NA same OZE w 2015 r.

Foto: energia.rp.pl

Reklama
Reklama
Wstępne wyniki koncern przedstawił już dwa tygodnie wcześniej. – Generalnie PGE ma za sobą trzy słabsze kwartały: ostatni kwartał ubiegłego roku i dwa pierwsze bieżącego – mówił nam wówczas Kamil Kliszcz, analityk mBanku. – Był to okres ze spadkową dynamiką i raczej rozczarowujący rynek. Teraz mamy odwrócenie tego trendu – wydaje się, że trwałe i uzasadniające oczekiwanie wzrostu wyników w kolejnych kwartałach – dodał.
Tomasz Duda jest znacznie mniej optymistyczny. – Przyglądając się wynikom, nie widzimy tu żadnych pozytywnych zmian odnośnie do pozycji rynkowej spółki. Firma traci rynek na rzecz innych jego uczestników – podsumowuje. Wygląda na to, że PGE udało się zabezpieczyć sobie w kontraktach na bieżący rok dobre ceny, ale w tym roku powtórzenie tej sztuki może się nie udać. – Należy się spodziewać sporo niższych marż w segmencie wytwarzania w przyszłym roku – wskazuje.
Zresztą, nawet sam koncern nie próbuje rozbudzać nadziei. Na 2020 r. firma zapowiada spadki EBITDA w Energetyce Konwencjonalnej (choć w tym roku właśnie ten segment wypada najlepiej), OZE, Obrocie i ciepłownictwie. Stabilnie ma wyglądać jedynie Dystrybucja.
""

Bloomberg

Foto: energia.rp.pl

Reklama
Reklama
 – Rynek energetyki konwencjonalnej będzie się zwijać – przestrzega Duda. – PGE potwierdziła nasze oczekiwania podczas swojej konferencji wynikowej. Elementem kompensującym niskie marże mogą być wolumeny, ale i pod tym względem 2020 r. może być bardzo trudny: rośnie konkurencja nowych mocy OZE, import powinien być wciąż bardzo mocny, przyszły rok zapewne przyniesie kolejny spadek popytu na energię – wylicza analityk.
Nic zatem dziwnego, że – pomimo prognozowanego spadku EBITDA w segmencie OZE – koncern zapowiada dalszą rozbudowę posiadanego potencjału. Chodzi tu o farmę fotowoltaiczną w Bełchatowie o mocy 60 MW, która miałaby powstać w miejscu dawnego składowiska odpadów paleniskowych. – Konsekwentnie wzmacniamy naszą pozycję lidera w sektorze odnawialnych źródeł energii – podkreśla prezes PGE Henryk Baranowski.
Z tą opinią zgadza się Tomasz Duda. – PGE jako jedyna buduje rzeczywiście farmy wiatrowe, inne spółki są znacznie mniej aktywne. Spółka ma przyszłościowe projekty offshore i nie rozwija OZE na bazie kupowania farm z początku dekady, lecz na projektach opartych na nowoczesnych technologiach. To znacznie bardziej perspektywiczne podejście – kwituje. Tyle że na owoce tego podejścia przyjdzie jeszcze długo poczekać
Energetyka Zawodowa
Donald Tusk zapowiada bilionowe inwestycje w energetykę i zmiany w ETS
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Energetyka Zawodowa
Zapowiedź złagodzenia ETS pozwoliła na eksplozję notowań energetyki
Energetyka Zawodowa
Przełom cenowy na rynku baterii. Magazyny tanieją, OZE drożeje
Energetyka Zawodowa
Były szef CBA w Orlenie. Paweł Wojtunik w zarządzie spółki. W tle przejęcie Energi
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama