Tradycyjne elektrownie mają kłopot

Publikacja: 13.11.2019 19:27

Tradycyjne elektrownie mają kłopot

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Wyniki PGE pokazują dobitnie, że dobre czasy węglowej konwencjonalnej energetyki dobiegają końca. Rynek nieubłaganie się kurczy.

Raport z wynikami największej polskiej firmy energetycznej po trzech kwartałach 2019 r. nie zaskoczył rynku. – Spółka już wcześniej trafnie oszacowała swoje wyniki, teraz poznaliśmy przede wszystkim ich strukturę – mówi Tomasz Duda, dyrektor działu analiz Erste Securities Polska. Diabeł tkwi jednak w szczegółach: oceny wyników są skrajnie różne.
Wzrosty nie ulegają wątpliwości. Zysk netto grupy PGE po trzech kwartałach br. wzrósł z 416 mln zł w 2018 r. do 471 mln zł w roku bieżącym. Zysk operacyjny również jest lepszy: to 621 mln zł wobec 507 mln zł w 2018 r. Oczywiście, i EBITDA wygląda znacznie lepiej – 1677 mln zł w porównaniu z 1441 mln rok wcześniej.
""

Miliard złotych wydała PGE NA same OZE w 2015 r.

energia.rp.pl

Wstępne wyniki koncern przedstawił już dwa tygodnie wcześniej. – Generalnie PGE ma za sobą trzy słabsze kwartały: ostatni kwartał ubiegłego roku i dwa pierwsze bieżącego – mówił nam wówczas Kamil Kliszcz, analityk mBanku. – Był to okres ze spadkową dynamiką i raczej rozczarowujący rynek. Teraz mamy odwrócenie tego trendu – wydaje się, że trwałe i uzasadniające oczekiwanie wzrostu wyników w kolejnych kwartałach – dodał.
Tomasz Duda jest znacznie mniej optymistyczny. – Przyglądając się wynikom, nie widzimy tu żadnych pozytywnych zmian odnośnie do pozycji rynkowej spółki. Firma traci rynek na rzecz innych jego uczestników – podsumowuje. Wygląda na to, że PGE udało się zabezpieczyć sobie w kontraktach na bieżący rok dobre ceny, ale w tym roku powtórzenie tej sztuki może się nie udać. – Należy się spodziewać sporo niższych marż w segmencie wytwarzania w przyszłym roku – wskazuje.
Zresztą, nawet sam koncern nie próbuje rozbudzać nadziei. Na 2020 r. firma zapowiada spadki EBITDA w Energetyce Konwencjonalnej (choć w tym roku właśnie ten segment wypada najlepiej), OZE, Obrocie i ciepłownictwie. Stabilnie ma wyglądać jedynie Dystrybucja.
""

Bloomberg

energia.rp.pl

 – Rynek energetyki konwencjonalnej będzie się zwijać – przestrzega Duda. – PGE potwierdziła nasze oczekiwania podczas swojej konferencji wynikowej. Elementem kompensującym niskie marże mogą być wolumeny, ale i pod tym względem 2020 r. może być bardzo trudny: rośnie konkurencja nowych mocy OZE, import powinien być wciąż bardzo mocny, przyszły rok zapewne przyniesie kolejny spadek popytu na energię – wylicza analityk.
Nic zatem dziwnego, że – pomimo prognozowanego spadku EBITDA w segmencie OZE – koncern zapowiada dalszą rozbudowę posiadanego potencjału. Chodzi tu o farmę fotowoltaiczną w Bełchatowie o mocy 60 MW, która miałaby powstać w miejscu dawnego składowiska odpadów paleniskowych. – Konsekwentnie wzmacniamy naszą pozycję lidera w sektorze odnawialnych źródeł energii – podkreśla prezes PGE Henryk Baranowski.
Z tą opinią zgadza się Tomasz Duda. – PGE jako jedyna buduje rzeczywiście farmy wiatrowe, inne spółki są znacznie mniej aktywne. Spółka ma przyszłościowe projekty offshore i nie rozwija OZE na bazie kupowania farm z początku dekady, lecz na projektach opartych na nowoczesnych technologiach. To znacznie bardziej perspektywiczne podejście – kwituje. Tyle że na owoce tego podejścia przyjdzie jeszcze długo poczekać
Pozostało 100% artykułu
Energetyka Zawodowa
Ekonomiczny żywot starych węglówek Taurona dobiega końca. Zwolnień nie będzie
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Energetyka Zawodowa
Rekordowe wyniki Taurona. W tle 8 miliardów rekompensat
Energetyka Zawodowa
Raport dla Orlenu o Bartłomieju Sienkiewiczu. Ekspert: To jest czarny PR
Energetyka Zawodowa
Kolejne zmiany kadrowe w Orlenie. Wiadomo kto jest w zarządzie
Energetyka Zawodowa
Producenci cementu mają pomysł jak obniżyć ceny