Zielone instalacje tańsze od węglowych

Smokestacks and cooling towers emit smoke and water vapor at the RWE AG owned coal-fired power station Niederaussem near Bergheim, Germany,/Bloomberg

W Polsce inwestorzy ryzykują utopienie 6 mld dolarów w bloki opalane czarnym paliwem – wyliczył Carbon Tracker.

Malejące koszty energii wiatrowej i słonecznej, a także inwestycje niezbędne do spełnienia obowiązujących przepisów dotyczących emisji dwutlenku węgla powodują, że węgiel nie jest już najtańszą formą energii na żadnym z głównych rynków – wynika z raportu think tanku Carbon Tracker. Autorzy publikacji przekonują, że najpóźniej do 2030 r. budowa nowych zielonych instalacji będzie bardziej opłacalna niż dalsza eksploatacja węgla już we wszystkich częściach świata. Dlatego firmy inwestujące w spalanie węgla ryzykują utratę w skali globalnej nawet 600 mld dolarów.

Ryzykowne inwestycje
Publikacja ocenia opłacalność działania 95 proc. elektrowni węglowych, które działają, są w budowie lub są planowane na całym świecie. Z raportu wynika, że kraje Unii Europejskiej mogą stracić na węglowych inwestycjach 16 mld dolarów. W planach lub w budowie są tu instalacje o łącznej mocy 7,6 GW, głównie w Polsce i w Czechach. Tylko w Polsce, jak wyliczyli autorzy, inwestorzy ryzykują zainwestowanie 6 mld dolarów w elektrownie o łącznej mocy 3 GW. Obecnie już 97 proc. działających w naszym kraju czarnych instalacji produkuje prąd drożej, niż byłoby to możliwe dzięki odnawialnym źródłom energii.

 – Wnioski z raportu dla Polski nie są zaskoczeniem. Przewaga kosztowa OZE nad elektrowniami węglowymi na polskim rynku jest już powszechnie znanym faktem, który w ostatnim czasie zaczyna się wreszcie przekładać na konkretne decyzje, tak jak w sprawie budowy nowego bloku w Ostrołęce – komentuje Aleksander Śniegocki z WiseEuropa.
Z uwagi na niesprzyjające warunki rynkowe o zawieszeniu inwestycji w budowę bloku węglowego w Ostrołęce poinformowały niedawno Enea i Energa. W tym roku nowe bloki mają natomiast uruchomić Tauron w Jaworznie (opalany węglem kamiennym) i Polska Grupa Energetyczna w Turowie (opalany węglem brunatnym). Same spółki energetyczne przyznają, że finansowanie węglowych projektów jest coraz trudniejsze. A polskiej energetyce potrzebne będą gigantyczne środki na transformację. Projekt polityki energetycznej państwa przewiduje, że w latach 2021–2040 na transformację polskiej energetyki trzeba będzie wydać aż 470 mld zł. Chodzi przede wszystkim o budowę nowych mocy wytwórczych, które pomogą uniknąć problemów z dostawami energii.
Coal mined from an open pit coal mine is seen stored in Russia. Photographer: Andrey Rudakov/Bloomberg
Analitycy Carbon Tracker wskazują, że w UE węgiel już wkrótce stanie się całkowicie zbędny dla energetyki w wyniku wysokich cen uprawnień do emisji CO2 i wieloletnich inwestycji w energię odnawialną. Na drugim biegunie znajdują się jedynie kraje Azji Południowo-Wschodniej, bo niedojrzałe rynki energii utrudniają przyciągnięcie międzynarodowego kapitału, a rządy Chin, Japonii i Korei Południowej nadal wspierają inwestycje w energetykę węglową.
Eksperci zwracają uwagę, że odwrót od energetyki węglowej wpłynie także na polskie górnictwo. – W najbliższych latach czeka nas nieodwracalny spadek znaczenia węgla w skali globalnej, który z czasem będzie tylko przyspieszał. To oznacza wzrost presji konkurencyjnej na polskie górnictwo – niższe ceny węgla przełożą się na szybsze kurczenie się branży w nadchodzącej dekadzie. Potrzebujemy więc planu restrukturyzacji górnictwa nie tylko na czas obecnego kryzysu, ale też na kolejne kilkanaście lat szybkiego zmierzchu krajowego wydobycia węgla – przekonuje Śniegocki.
Miners converse as they work an underground coal seam in the Piniowek coal mine, operated by Jastrzebska Spolka Weglowa SA (JSW), in Pawlowice, Poland/Bloomberg
Sądowa batalia
O wycofanie się firm z węglowych projektów walczą organizacje ekologiczne. Greenpeace złożył w środę pozew do sądu przeciwko spółce PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Domaga się, aby spółka zrezygnowała z nowych inwestycji w paliwa kopalne, w tym budowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Złoczew, oraz aby do 2030 r. zamknęła instalacje produkujące energię z węgla. – Możliwość złożenia tzw. pozwu klimatycznego daje nam polskie prawo. Na tej podstawie możemy żądać zaprzestania przez spółkę działalności, która jest szkodliwa dla środowiska i zagraża naszemu bezpieczeństwu, nawet jeśli jest prowadzona legalnie – wyjaśnia Paweł Szypulski, dyrektor Greenpeace Polska. – Oczekujemy, że nasz pozew zmusi PGE do podjęcia realnych działań na rzecz rozwoju czystych źródeł energii – dodaje Szypulski.
Energetyczny koncern o pozwie dowiedział się z mediów. – Ustosunkujemy się do niego po otrzymaniu pozwu drogą oficjalną i po zapoznaniu się z jego treścią – informuje Sandra Apanasionek, rzeczniczka PGE GiEK.
Jednocześnie prezes PGE Wojciech Dąbrowski zapewnił, że zgadza się co do tego, że sektor elektroenergetyczny w Polsce powinien zmierzać w stronę transformacji opartej na odnawialnych źródłach energii. Zwraca jednak uwagę na konieczność racjonalnego rozłożenia zmian w czasie oraz uwzględnienie aspektu społecznego i finansowego.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ukraina odrzuca gazową propozycję Putina

Kijów nie przedłuży o rok kontraktu na tranzyt rosyjskiego gazu na obecnych zasadach. Taką ...

Zachód zwiększa zakupy gazu z Rosji

Lawinowo rosną zamówienia na rosyjski gaz z krajów Unii. Gazprom ma już 34 proc. ...

KE obawia się fuzji Orlenu z Lotosem

Do 13 grudnia ma zapaść decyzja w sprawie podłączania polskich koncernów. Już dziś wyrażono ...

Nowe źródła ciepła i energii

Polska energetyka się zmienia, coraz częściej producenci energii wykorzystują w swoich elektrowniach i elektrociepłowniach ...

Elektromobilność wpłynie na działalność Orlenu

To perspektywa 5-10 lat. Wtedy liczba elektrycznych samochodów będzie na tyle zauważalna, że będziemy ...

Elektromobilność ładuje akumulatory

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Puls Biznesu”: Elektromobilność ładuje akumulatory Rząd przyjął projekt ...