Dwa tygodnie wojny w Iranie spowodowały większą emisję dwutlenku węgla niż Islandia w ciągu całego roku – podkreśla w swojej marcowej analizie amerykański think tank Climate and Community Institute. Na podstawie doniesień wojennych z Bliskiego Wschodu jego eksperci oszacowali, że tylko pierwsze 14 dni „Epickiej furii” Izraela i USA w Iranie wygenerowały ponad 5 mln ton bezpośrednich i pośrednich emisji CO2 (nie licząc emisji innych gazów, w tym toksycznych). To równowartość rocznych emisji Islandii albo emisji generowanych przez 1,1 mln samochodów spalinowych – wylicza analiza Climate and Community Institute (CCI).
Czytaj więcej
Komisja Europejska zaproponowała wstrzymanie unieważniania uprawnień do emisji CO2. Będą gromadzone w ramach mechanizmu Rezerwy Stabilności Rynkowe...
Jak oceniają jej autorzy, ponad 2,4 mln ton dwutlenku węgla, czyli niemal połowa wojennych emisji na Bliskim Wschodzie, była związana ze zniszczeniem dziesiątek tysięcy obiektów, w tym budynków mieszkalnych w Iranie i południowym Libanie.
Klimatyczny koszt nalotów
Drugim co do wielkości źródłem emisji CO2 były zapasy paliw zniszczone podczas ataków na rafinerie i magazyny ropy naftowej w Iranie oraz w sąsiednich krajach Zatoki Perskiej. Według analizy w trakcie pierwszych 14 dni działań wojennych zniszczono tam łącznie około 2,5–5,9 mln baryłek ropy naftowej, co przełożyło się na emisję 1,9 mln ton CO2.
Trzecim z największych źródeł emisji dwutlenku węgla (0,5 mln ton) było paliwo zużyte podczas działań wojennych przez samoloty, okręty i pozostały sprzęt wojskowy. Serwis internetowy Earth.Org, omawiając analizę CCI, przypomina wyliczenia Lennarda de Klerka, szefa Inicjatywy na rzecz Rozliczania Gazów Cieplarnianych z Działań Wojennych (Initiative on Greenhouse Gas Accounting of War – IGGAW).
Czytaj więcej
Światowa zawierucha wymusza rewizje planów w zakresie energetyki. W związku z kryzysem bliskowschodnim również Niemcy, europejski lider zielonych t...
Według niego myśliwiec F-35 podczas jednej 1,5–2-godzinnej misji bojowej zużywa około 5,6–6,5 tys. litrów paliwa lotniczego, emitując 14–17 ton CO2, czyli mniej więcej tyle, ile przeciętne auto osobowe generuje przez cały okres swojej eksploatacji. Jak zaznacza de Klerk, o ile opinia publiczna skupia się na skutkach widowiskowych eksplozji wywołanych atakami na infrastrukturę energetyczną, o tyle często pomijanym źródłem emisji gazów cieplarnianych pozostają ogromne ilości paliwa zużywane przez samoloty i inny sprzęt wojskowy. Nikt nie uwzględnia również setek toksycznych gazów i substancji, które trafiają do atmosfery i pozostają w glebie.
Im dłużej, tym gorzej dla środowiska
- Nie stać nas na to, by w ciągu dwóch tygodni wypalić roczne emisje Islandii – podkreśla Fred Otu-Larbi z University of Energy and Natural Resources w Ghanie, współautor analizy CCI. Komentując jej wyniki na łamach brytyjskiego dziennika „The Guardian”, Otu-Larbi nie kryje obaw, że wraz z postępującym konfliktem na Bliskim Wschodzie emisje gazów cieplarnianych będą tam szybko rosnąć, głównie ze względu na tempo ataków na infrastrukturę naftową.
Czytaj więcej
Polskie postulaty dotyczące zmian w systemie uprawnień do emisji CO2 mają coraz większe szanse na zyskanie poparcia w UE w ślad za rosnącą krytyką...
Jak szacuje CCI, gdyby skala działań wojennych z pierwszych tygodni konfliktu utrzymała się przez rok, łączna wielkość związanych z nim emisji dwutlenku węgla przekroczyłaby 131,4 mln ton. Byłoby to porównywalne z rocznymi emisjami gospodarki Kuwejtu opartej na paliwach kopalnych albo łączną ilością CO2 emitowaną co roku przez 84 najmniej emisyjne państwa. Zdaniem autorów analizy przedłużająca się wojna wymusi również uzupełnianie arsenałów wojskowych, a produkcja nowej broni, sprzętu oraz ich transport dodatkowo zwiększą emisje gazów cieplarnianych. Do tego dojdą emisje związane z pożarami wywołanymi atakami na infrastrukturę naftową w regionie.
311 mln ton CO2 z wojny na Ukrainie
Znaczące emisje gazów cieplarnianych, wynikające z pożarów budynków, fabryk i lasów, są także jednym ze skutków trwającej od ponad czterech lat wojny w Ukrainie, której środowiskowy koszt monitoruje Inicjatywa na rzecz Rozliczania Gazów Cieplarnianych z Działań Wojennych. Według jej najnowszego raportu, opublikowanego w lutym tego roku, łączna wielkość emisji CO2 spowodowanych czterema latami rosyjskiej agresji na Ukrainę przekroczyła już 311 mln ton.
Czytaj więcej
Europejski przemysł wciąż się kurczy. W drugą rocznicę Deklaracji Antwerpskiej firmy przemysłowe z UE podkreślają potrzebę zapewnienia dostępu do p...
Raport wskazuje również, że wartość strat środowiskowych wywołanych wojną przekroczyła 57 mld dolarów. Według ekspertów IGGAW największa część wojennych emisji CO2 na Ukrainie (37 proc.) związana jest z wykorzystaniem i zniszczeniem uzbrojenia, w tym ze zużyciem paliw przez samoloty i czołgi. W ostatnich latach znacząco wzrosły jednak także emisje wynikające z pożarów lasów i innych terenów naturalnych, którym sprzyjały letnie fale upałów. Raport szacuje, że tylko w ubiegłym roku pożary objęły 1,39 mln hektarów terenów naturalnych, a po czterech latach odpowiadają już za niemal jedną czwartą wojennych emisji CO2 w Ukrainie.
Konfliktem, który również wywołał poważne szkody środowiskowe, jest wojna Izraela z Hamasem w Strefie Gazy. Ubiegłoroczny raport międzynarodowego zespołu ekspertów kilku uczelni i organizacji środowiskowych (w tym IGGA) szacował, że po dwóch latach konfliktu łączna wielkość związanych z nim emisji CO2 może sięgnąć 32 mln ton, z czego zdecydowana większość (ok. 30 mln ton) będzie wynikać z odbudowy zniszczonej infrastruktury.
Wieloletni ślad
W raportach i analizach oceniających klimatyczne skutki dużych konfliktów zbrojnych eksperci organizacji środowiskowych podkreślają, że całkowitą skalę strat można oszacować dopiero po zakończeniu działań wojennych – i to nie zawsze od razu.
Grace Alexander, badaczka z Obserwatorium Konfliktów i Środowiska (CEOBS), zwracała uwagę w rozmowie z Earth.Org, że dopiero z upływem czasu można dostrzec klimatyczne skutki wojen w perspektywie średnio- i długoterminowej. Ich rzeczywista skala zależy bowiem zarówno od czasu trwania konfliktu, jak i od rozmiaru zniszczeń.
Jak wskazują eksperci CCI, emisje związane z odbudową Strefy Gazy i zniszczonych części Libanu będą co najmniej 24-krotnie większe niż te wywołane przez samą wojnę. Z kolei raport dotyczący środowiskowych skutków wojny na Ukrainie szacuje, że już teraz bieżąca odbudowa infrastruktury odpowiada tam za 73 mln ton emisji CO2, czyli około 23 proc. całkowitych emisji z czterech lat konfliktu.