Rząd proponuje maksymalną cenę za energię dla gospodarstw domowych na poziomie 693 zł/MWh, w przypadku kiedy przekroczą one poziom zużycia energii na poziomie 2-3 MWh w skali roku, a dla odbiorców wrażliwych, samorządów i MŚP – 785 zł/MWh.

– Koszt mrożenia bilansuje się na poziomie 19 mld zł – powiedziała Moskwa. Źródłem finansowania będą przychody spółek energetycznych, a jego kształt zostanie określony drogą rozporządzenia. – To będzie źródło podstawowe. Gdyby to źródło okazało się niewystarczające, wtedy będziemy uzupełniać to środkami krajowymi. Na dziś tego nie planujemy – dodała minister.

Czytaj więcej

Soboń: Dzięki zamrożeniu cen prądu Polacy zapłacą kwotę dużo niższą niż rynkowa

Za koszty kwalifikowane uznawane przy dochodzeniu do rekompensat przez spółki obrotu (które wezmą na swoje barki różnice między zamrożeniem ceny a realnym kosztem pozyskania energii) będą m.in. koszty surowca, koszty ETS czy zaplanowane inwestycje oraz uzasadniona marża. – O poziomie marży będziemy ze spółkami rozmawiać – zapowiedziała minister.

Względem pierwotnych założeń rozszerzono katalog podmiotów wrażliwych, dla których cen będą zamrożone. Chodzi o schroniska i azyle dla zwierząt oraz koła gospodyń wiejskich.

Rządowe wsparcie obejmie podmioty użyteczności publicznej, systemu oświaty oraz szkolnictwa wyższego i nauki, podmioty, które prowadzą żłobki i kluby dziecięce, a także dzienni opiekunowie, podmioty, które udzielają świadczeń opieki zdrowotnej, finansowanych ze środków publicznych, ochotnicze straże pożarne, kościoły i inne związki wyznaniowe, placówki, które zapewniają całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku, rodzinne domy pomocy oraz mieszkania chronione, centra i kluby integracji społecznej, warsztaty terapii zajęciowej oraz spółdzielnie socjalne, jednostki organizacyjne pomocy społecznej, a także wspierania rodziny i systemu pieczy zastępczej, noclegownie i ogrzewalnie.