To jeden z punktów ujętych w ofercie koreańskiej, przedłożonej polskiemu rządowi w kwietniu tego roku, a dotyczącej wybudowania elektrowni jądrowej w Polsce. Koreańczycy są jednak w stanie zaoferować więcej.

Paliwo jądrowe z Polski?

Szczegóły zdradził wiceprezes Kepco NF Suh Jung Min. – Z tego co wiemy, w ofercie przedłożonej polskiemu rządowi, zaaferowano dostawy paliwa jądrowego. Jeśli jednak polski rząd wyrazi zgodę, to wówczas jesteśmy gotowi do przetransferowania technologii produkcji paliwa jądrowego do Polski – powiedział Koreańczyk.

Dodał, że obecnie paliwo produkowane jest w dwóch zakładach w Korei, a trzecia fabryka powinna być gotowa w 2023 r. Koszt tej ostatniej wynosić ma ok. 300 mln dol. – Paliwo do reaktora APR 1400 dostarczamy poza Koreą także do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, jednak planujemy, aby nasze paliwo zasilało także elektrownie jądrowe w Czechach i w Polsce, pod warunkiem jednak, że firmy koreańskie wygrają przetargi na budowę elektrowni jądrowej – powiedział. Na to jednak – przynajmniej w Polsce – się nie zanosi. Gotowy i analizowany już przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (GDOŚ) raport środowiskowy wspomina o amerykańskiej technologii AP 1000, jako przykładowej. Zmiana reaktora na inny niż w raporcie może oznaczać zmianę parametrów i w najgorszym razie zmiany w dokumencie przedłożonym GDOŚ, choć sami Koreańczycy są przekonani, że nie przełoży się to na żadne opóźnienia. – Technologia wpisana w raporcie to przykład. Niezależnie od tego mamy zdolności techniczne i czasowe, aby dotrzymać wszystkich terminów – mówi wiceprezes koreańskiego KHNP Nam Yoh-Shik.

Czytaj więcej

Amerykanie wybudują polski atom dzięki Korei? Seul czyni pierwsze przygotowania

Koreańskie paliwo do amerykański reaktorów w Polsce możliwe, ale problematyczne

Wracając do paliwa, Koreańczycy są także technologicznie gotowi dostarczać paliwo do elektorowi chińskich i amerykańskich, ale starszego typu. Pytani przez dziennikarzy, czy byliby gotowi dostarczyć paliwo także do reaktorów AP 1000, przedstawiciele koreańskiej firmy przypominają, że to nowy typ reaktora, który wymaga badań i testów pod względem opracowania indywidulanego paliwa. – To może potrwać nawet 5 lat, ale technicznie jest to możliwe – mówi przedstawiciel koreańskiego koncernu.

Słabe strony

Problematyczne dla Koreańczyków mogą być jednak dostawy uranu do produkcji paliwa jądrowego. Suh Jung Min przyznaje, że 1/3 dostaw pochodzi z Rosji, a samym procesem dostaw zarządza zaś inny podmiot KHNP. – Staramy się umiejętnie zarządzać tym problemem i ograniczyć negatywny efekt na naszą produkcję. Już 2/3 uranu pochodzi z innych kierunków takich jak Wielka Brytania i Holandia. W przypadku problemów z dostawami z Rosji, na pewno nie będzie problemów z zapewnieniem ciągłości dostaw paliwa – zapewnia przedstawiciel Kepco, dodając jednocześnie, że to KHNP ma zawarte umowy na dostawy uranu w ramach umów krótko, średnio i długoterminowych i to ta firma jest odpowiedzialna za zabezpieczenie dostaw.

Ewentualna fabryka paliwa jądrowego w Polsce byłaby pierwszą taką instalacją poza granicami Korei Południowej. Planowano taką fabrykę w Zjednoczonych Emiratu Arabskich, jednak ze względu na ograniczenie skali projektu z 8 reaktorów do czterech, na obecnym etapie nie rozpoczęto jego realizacji. Taka fabryka miałaby być jednym z kluczowych elementów, której zadanie byłoby przekonać rząd w Warszawie do wybrania koreańskiej oferty.

Koreańczycy szacują koszty budowy

Koncern KHNP, będący spółką zależną od Kepco rywalizuje o budowę sześciu elektrowni jądrowych w Polsce przedstawił polskiemu rządowi ofertę zakładającą budowę 6 reaktorów o łącznej mocy 8400 MW. Projekt – zdaniem koreańskich mediów, które w ostatnim tygodniu relacjonowały wizytę koreańskiej delegacji w Polsce – ma kosztować najmniej 40 mld dol. Z kolei w 2021 r. pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski powiedział, że rząd wielkości po polskiej stronie, który chce zachować przynajmniej 51 proc. udziałów w tym projekcie, to ok. 70-80 mld zł w perspektywie 20 lat. Sam koreański koncern KHNP stroni od podawania kosztów. Odsyła jednak do szacunków podawanych przez zewnętrzne organizacje. Zgodnie z raportem World Nuclear Association z 2021 r. jednostkowy koszt budowy elektrowni jądrowej w Korei wyniósł 3571 dol./kW, co świadczy o wysokiej konkurencyjności cenowej w porównaniu z USA (5833 dol./kW) i Francją (7931 dol./kW). Ponadto, według raportu Bloomberga z 2018 r. jednostkowy koszt budowy elektrowni jądrowej w Korei wyniósł 3717 dol./kW, co jest znacznie niższą wartością niż w przypadku Francji (7809 dol./kW) i USA (11638 dol./kW).

W czwartek (30 czerwca br.) odbyła się konferencja Korean Nuclear & High Tech Day 2022, podczas której przedstawiciele koreański firm i koreańskiego rządu potwierdzili zainteresowanie udziałem w polskim programie rozwoju energetyki jądrowej. Na marginesie konferencji odbyło się także spotkanie między ministrem rządu Korei Południowej ds. handlu i przemysłu energii Chang- Yang Lee, prezesem KHNP Jae-hoon Chung, a wiceministrem klimatu i środowiska Piotrem Dziadzio.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Korespondencja z Daejeon Bartłomieja Sawickiego