Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki rynkowe i geopolityczne wpływają na ryzyko niedoboru węgla w nadchodzącym sezonie grzewczym.
  • Jakie działania planują polskie kopalnie i co to oznacza dla cen oraz stabilności dostaw surowca.
  • Dlaczego węgiel wciąż pozostaje kluczowym paliwem dla bezpieczeństwa energetycznego ciepłownictwa.
  • Jakie strategiczne dylematy stoją przed branżą w kontekście wyboru między węglem a gazem.

Ostatni panel jubileuszowej XXX konferencji ciepłowniczej „Forum Ciepłownictwo Polskie” zdominował temat dostępności węgla na najbliższą zimę. Dyskusję w wyrazisty sposób otworzył prezes ciepłowniczej spółki z Grupy Orlen – Orlen Termika, Andrzej Gajewski.

Dlaczego węgla może zabraknąć? 

Jak podkreślił prezes Orlen Termika, każdej zimy, a zwłaszcza takiej, która szykuje się jako ciężka ze względu na wysokie ceny surowców, pytaniem najważniejszym nie jest wbrew pozorom cena, a dostępność surowca. – Ostatniej mrożonej zimy głównym tematem nie była cena, a dostępność węgla czy gazu. Nie możemy do tego dopuścić, aby surowca zabrakło  – podkreślił. Następnie jednak zaczął zadawać retoryczne pytania. – Czy tegorocznej zimy zabraknie nam węgla? Moim zdaniem zabraknie lub będzie niedobór surowca – powiedział. Po panelu dodał, że „będziemy jechać po dnie” jeśli będzie to zima z okresu 2025/2026 r. pod kątem zapasów węgla.

Prezes wskazał, dlaczego jego zdaniem z dostępnością węgla będzie bardzo trudno. 

Czytaj więcej

Nieoczekiwany zwrot w górnictwie. Elektrownie znów potrzebują więcej węgla

– Wówczas (poprzedniej zimy – red.) wszyscy palili węglem poprzedniej zimy. Następnie podrożał gaz w efekcie wojny na Bliskim Wschodzie. Wszyscy odwrócili pozycje i  ograniczyliśmy prace bloków gazowych. Spalaliśmy więcej węgla w blokach węglowych. W efekcie latem zamiast gazem paliliśmy węglem. Obserwujemy także, że nasi sąsiedzi, jak Niemcy mają ograniczone zapasy gazu. Wolą kupować energię z Polski pochodzącą z węgla. Zapotrzebowanie na węgiel jest większe, a nowych kopalń nie ma – powiedział.

Uspokajał, że spółka ma zgromadzone ok. 1,5 mln ton miału węglowego. – Mamy zapasy węgla na całą zimę. Kupowaliśmy węgiel do zakładów w Żeraniu i Siekierkach w Warszawie i zapasy mamy zapewnione – powiedział. Orlen Termika działa w 76 lokalizacjach w 12 województwach.

Kopalnie będą wypowiadać umowy? 

Co więcej, ceny surowca będą wyższe. – Polska Grupa Górnicza, Bogdanka przesłały do swoich kontrahentów informacje, że chcą renegocjować cenę kontraktów i dostaw węgla jeszcze na ten sezon grzewczy – zdradził prezes Gajewski. Jak wskazał, spółki górnicze zaczynają zachowywać się tak samo jak zimą 2022/2023 r. – Wówczas była groźba wypowiadania umów lub realizacji kontraktów nie w pełni. – dodał wskazując, że Orlen Termika ma zapewnione dostawy także z Bogdanki na 2027 r., jest to ponad 800 tys. ton.

Apel o utrzymanie węgla 

Paweł Sobierajski prezes MPEC Rypin, dodał, aby kontekście wyzwań, przed jakimi stoimy nie rezygnować z węgla, dopóki jest to możliwe, gdyż pozostaje on najtańszym paliwem zapewniającym bezpieczeństwo energetyczne. Wyraził zdziwienie, dlaczego gaz jest traktowany jako paliwo przejściowe, a węgiel nie, zwłaszcza że firmy, które przeszły na gaz, znalazły się w trudnej sytuacji cenowej. – Kogeneracja gazowa jest postrzegana jako główna alternatywa dla dużych systemów ciepłowniczych po wycofaniu węgla, jednak dostępność biomasy w odpowiedniej ilości i cenie jest problematyczna. Każda lokalizacja wymaga indywidualnego programu dekarbonizacji – wskazał.