Podczas dzisiejszej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu zapowiedziała to Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej. Poinformowała o sytuacji z gazem we Wspólnocie i o niezmiennych planach całkowitego zaprzestania zakupów surowca z Rosji.

„Obecnie nasz import rosyjskiego gazu spadł z 45 proc. (do wojny Putina – red.) do 12 proc. I do końca przyszłego roku zredukujemy go do zera” – oświadczyła von der Leyen. Zapewniła parlamentarzystów, że Bruksela nie zamierza rewidować swojej obecnej polityki energetycznej.

Gaz podrożał o 140 procent 

„Cztery lata temu Rosja próbowała nas szantażować. Kiedy Rosja próbowała nas szantażować, zebraliśmy europejskich nabywców, połączyliśmy popyt, pomogliśmy zabezpieczyć dostawy, których potrzebuje Europa, więc jest to model, który działa, ale teraz musimy przenieść go na następny poziom. (...) Dywersyfikujemy nasze dostawy, znacząco przyspieszyliśmy inwestycje w rodzimą, czystą energię” – mówiła szefowa KE.

Czytaj więcej

To najgorszy od półwiecza rok rosyjskiego gazu i ropy

Decyzja Wspólnoty o całkowitym wycofaniu rosyjskiego gazu zapadła w obliczu nowego kryzysu energetycznego. Europejscy konsumenci i przemysł stoją w obliczu rosnących cen energii. Von der Leyen poinformowała, że ceny gazu od końca lutego (wojna wywołana przez Donalda Trumpa i Beniamina Netanjahu – red.) wzrosły o 140 proc., a koszt oleju napędowego w tym czasie podwoił się.

„Importowane paliwa kopalne kosztowały Europę dodatkowe 100 miliardów euro od początku wojny z Iranem. I to bez ani jednej dodatkowej cząsteczki energii” – von der Leyen wyraziła przekonanie, że Europa będzie w stanie przezwyciężyć obecny kryzys i wyjść z niego silniejsza.

Czytaj więcej

Kanada bliżej UE, wojna uderza w polską gospodarkę, USA mają broń w kosmosie

Kierunek UE na OZE i odejście od kopalin

„Musimy zmienić sposób, w jaki zużywamy energię. Musimy podejmować strategiczne decyzje już dziś, aby zapewnić sobie niezależność energetyczną w przyszłości, a to oznacza zastąpienie paliw kopalnych czystą energią elektryczną produkowaną w Europie” – oświadczyła szefowa KE. Zwróciła uwagę na postępy Unii na tym polu.

„W zeszłym roku po raz pierwszy elektrownie wiatrowe i słoneczne wyprodukowały więcej energii elektrycznej niż wszystkie siłownie na paliwa kopalne razem wzięte. Potrzebujemy jednak infrastruktury, aby dostarczyć tę czystą energię tam, gdzie jest potrzebna. I znowu, jedna liczba. W zeszłym roku zainstalowaliśmy ponad 80 gigawatów mocy odnawialnych, co jest dobrym wynikiem, ale 6 razy więcej wciąż czeka na podłączenie” – zauważyła Ursula von der Leyen.

Czytaj więcej

OZE napędzą cały świat. Perspektywa jest nieodległa

Podkreśliła, że produkcja czystej energii i dostarczenie jej tam, gdzie jest potrzebna, to tylko połowa zadania. Unia musi zwiększyć jej wykorzystanie. Obecnie stanowi to mniej niż 25 proc. końcowego zużycia energii we Wspólnocie.

„Dlatego nasz plan działania na rzecz elektryfikacji jasno określa cele podwojenia tego poziomu do 2040 roku. Mogłoby to pomóc w ograniczeniu importu paliw kopalnych o 260 miliardów euro rocznie” – podkreśliła szefowa KE.

W związku z tym w nadchodzących miesiącach KE przedstawi konkretne propozycje działań, które to umożliwią. Podkreśliła, że każdy elektron czystej energii, który jest wytwarzany i wykorzystywany w Unii Europejskiej, to energia, której nie trzeba importować z „niestabilnych rynków globalnych”.