Reklama

Jest porozumienie w kopalni PG Silesia. Najważniejsze pytanie nadal bez odpowiedzi

Porozumienie w sprawie zabezpieczenia pracowników PG Silesia podpisano w poniedziałek po południu w ramach Trójstronnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. Nie jest jednak jasne, jak rząd chce obejść barierę prawną, która dotychczas blokowała pomoc dla prywatnej kopalni.
Minister energii Miłosz Motyka (C), podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii Marian Zmarzły (L), p

Minister energii Miłosz Motyka (C), podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii Marian Zmarzły (L), przewodniczący NSZZ Solidarność w Silesii Grzegorz Babij (2L), szef Związku Zawodowego "Kadra" Tomasz Szpyrka (2P) i sekretarz stanu w MRPiPS Sebastian Gajewski (P) podczas konferencji pasowej w śląskim urzędzie wojewódzkim w Katowicach, 29 bm. Podpisano porozumienie ws. zabezpieczenia pracowników PG Silesia.

Foto: PAP/Kasia Zaremba

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie porozumienie zostało zawarte w kopalni PG Silesia i jakie ma ono znaczenie dla pracowników?
  • Jakie wyzwania prawne stoją na drodze do uzyskania wsparcia publicznego dla kopalni PG Silesia?
  • Jakie są konsekwencje procesu restrukturyzacyjnego dla możliwości wsparcia górników z PG Silesia przez państwo?
  • Jakie zmiany w przepisach mogą wpłynąć na funkcjonowanie sektora górnictwa, w tym kopalni PG Silesia?
  • Jakie są potencjalne skutki i koszty związane z planowanymi zwolnieniami grupowymi i likwidacją kopalni?
  • Jakie są stanowiska rządowe i związkowe dotyczące przyszłości i restrukturyzacji kopalni PG Silesia?

Protest pracowników prywatnej kopalni PG Silesia należącej do Bumechu w Czechowicach-Dziedzicach trwał od 22 grudnia. Pod ziemią przebywało około 20 górników, a kilka osób uczestniczyło w akcji na powierzchni. W rozpoczętym w poniedziałek przed południem spotkaniu zespołu trójstronnego brał udział m.in. minister energii Miłosz Motyka.

Jest porozumienie w kopalni PG Silesia

Porozumienie zawarte w Katowicach ma zawierać m.in. z jednej strony gwarancje alokacji dla pracowników spółki PG Silesia – w razie jej upadłości lub likwidacji – do kopalń Polskiej Grupy Górniczej i Południowego Holdingu Węglowego, a z drugiej strony deklarację właściciela dot. dalszej pracy kopalni w ramach dzierżawy jej majątku.

Jak czytamy w komunikacie resortu, porozumienie gwarantuje ciągłość zatrudnienia wszystkich pracowników kopalni i zakładu przeróbki mechanicznej węgla, stabilność socjalną w okresie restrukturyzacji przedsiębiorstwa oraz ochronę pracowników przed konsekwencjami formalno-prawnymi związanymi z uczestnictwem w proteście.

Przypomnijmy, że w czwartek 4 grudnia Sejm uchwalił nowelizację ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, dzięki której spółki górnicze będą mogły samodzielnie likwidować kopalnie, a odchodzący z pracy górnicy i pracownicy administracji czy wyspecjalizowanych spółek będą objęci świadczeniami osłonowymi. Odprawami będą objęci nie tylko pracownicy Polskiej Grupy Górniczej, Południowego Koncernu Węglowego i Węglokoksu Kraj, ale też Jastrzębskiej Spółki Węglowej i w przyszłości Bogdanki. W tym gronie zabrakło PG Silesia.

Reklama
Reklama

- Porozumienie dotyczy bezpieczeństwa pracy i bezpieczeństwa socjalnego górników. Jako państwo odpowiedzialne, bardzo poważnie traktujemy dialog społeczny i chcielibyśmy podziękować wszystkim stronom za ten dialog, za to, że mogliśmy w tej sprawie mediować, że mogliśmy w tej sprawie pomóc. I liczymy, że te punkty porozumienia zostaną dotrzymane. To trwało. Wymagało pracy, intensywnej pracy ze strony rządowej, ze strony właściciela, pracodawcy i strony związkowej, strony pracowniczej, ale udało nam się. Bardzo dziękuję - mówi Minister Energii Miłosz Motyka.

Proces restrukturyzacji PG Silesia nadal barierą?

Bumech, właściciel kopalni, nie rozumiał tej decyzji, a Ministerstwo Energii tłumaczyło, że na przeszkodzie stoją zapisy prawa restrukturyzacyjnego. – W przypadku PG Silesia sprawa jest jasna. Prawo nie pozwala objąć pomocą spółki, która jest w procesie restrukturyzacji. Proces restrukturyzacyjny wyklucza wciągnięcie tej spółki na listę podmiotów przeznaczonych do wsparcia. Chcę jednak zapewnić, że górników nie pozostawimy bez pomocy – mówił „Parkietowi” wiceminister energii Marian Zmarzły na początku grudnia.

Ten argument Ministerstwo podkreślało jeszcze 23 grudnia. – Trwające wobec PG Silesia postępowanie sanacyjne wyklucza możliwość udzielenia pomocy publicznej podmiotom z sektora górnictwa. Ograniczenie to ma charakter formalnoprawny i wynika bezpośrednio z obowiązujących regulacji – czytamy we wpisie Ministerstwa Energii na portalu „X”. Jak ta bariera prawna ma zostać rozwiązana? Tego obecnie nie wiadomo.

W porozumieniu strona rządowa zobowiązała się, że „podejmie do 28 lutego 2026 r. działania zmierzające do wypracowania rozwiązań legislacyjnych umożliwiających, w przypadku upadłości przedsiębiorstwa górniczego prowadzącego wydobycie w KWK Silesia, objęcie alokacją i świadczeniami osłonowymi pracowników zatrudnionych pod ziemią oraz pracowników zakładu przeróbki mechanicznej węgla zatrudnionych na dzień podpisania niniejszego porozumienia w KWK Silesia, w przypadku spełnienia warunków określonych w ustawie z dnia 7 września 2007 o funkcjonowaniu górnictwa, w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2026 r.”.

Reklama
Reklama

Jeśli PG Silesia mogłaby skorzystać z pomocy państwa, wedle naszych nieoficjalnych źródeł z osłon mogłoby skorzystać ok. 150 osób na ok. 1000-osobową załogę. Wiceminister zakładał, że dzięki górniczej ustawie osłonowej z całej branży może odejść kilka tys. osób. Obecnie w górnictwie pracuje ok. 71,5 tys. osób. – Bardzo wiele zależy od decyzji władz poszczególnych kopalń. Chciałbym jeszcze raz podkreślić – ta ustawa to nie likwidacja kopalń, a szansa na ich dłuższe funkcjonowanie – mówił nam wiceminister.

Kilka dni przed Barbórką związki zawodowe działające przy Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach-Dziedzicach zostały poinformowane o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych w czechowickim zakładzie w ilości do 754 pracowników wszystkich grup zawodowych w PG Silesia. Zwolnienia miałyby potrwać od 18 grudnia do 31 marca 2026 r.

Największym problemem kopalni w przyszłości poza pracownikami, którzy będą odchodzić, będzie także koszt likwidacji oraz rekultywacji terenów po kopalni, który może wynieść około 200-300 mln zł. Tu odpowiedzialność nadal będzie spoczywać po stronie właściciela, a więc firmy Bumech.

Węgiel
Prezes Bogdanki: nie da się konkurować z węglem sprzedawanym poniżej kosztów
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Węgiel
Górnictwo kolejny raz z miliardowymi stratami. Sprzedaż węgla na rekordowym minusie
Węgiel
Węgiel na czarną godzinę. Nowy plan dla bezpieczeństwa energetycznego
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Węgiel
Miliardowe straty na węglu w czasie kryzysu. Są zarzuty
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama