Reklama

Węgiel na czarną godzinę. Nowy plan dla bezpieczeństwa energetycznego

Branża górnicza ma świadomość i potrzebę transformacji branży. Spółki górnicze mają inicjatywy, aby dywersyfikować swoją działalność, a eksperci sektora górniczego przedkładają pomysły na dalszą obecność węgla w polskiej energetyce. Pojawia się ponownie pomysł powołania tzw. zimniej rezerwy węglowej.

Aktualizacja: 24.02.2026 10:11 Publikacja: 24.02.2026 09:07

Wraca pomysł zimnej rezerwy. Bez węgla grozi nam deficyt energii

Wraca pomysł zimnej rezerwy. Bez węgla grozi nam deficyt energii

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie inicjatywy dotyczące transformacji branży górniczej są obecnie podejmowane?
  • Jakie jest znaczenie koncepcji zimnej rezerwy węglowej dla stabilności energetycznej kraju?
  • Jak branża górnicza planuje radzić sobie z luką wytwórczą w systemie energetycznym?
  • W jaki sposób Polska Grupa Górnicza i LW Bogdanka planują dywersyfikację swojej działalności?
  • Jakie współprace i projekty realizują obecnie polskie spółki górnicze?
  • Jakie są plany dotyczące rozwoju sektora energetycznego w kontekście ograniczania emisji?

Tegoroczna, krakowska konferencja górnicza Szkoła Eksploatacji Podziemnej była okazją do przedstawienia pomysłów na transformację sektora górniczego, transformację, ale nie jego likwidację. Mimo spadku zapotrzebowania na węgiel Polska Grupa Górnicza oraz LW Bogdanka mają swoje inicjatywy, ale Główny Instytut Górnictwa – Państwowy Instytut Badawczy jako zaplecze naukowe rządu i państwa zaproponował, aby rządzący powrócili do pomysłu węglowej rezerwy stabilizacyjnej.

Luka wytwórcza wymaga zimnej rezerwy

Prof. AGH Stanisław Tokarski, członek zespołu doradców GiG, podkreślił, że stoimy w obliczu załatania tzw. luki wytwórczej, a więc zabezpieczenia stabilnej mocy do produkcji energii elektrycznej w elektrowniach konwencjonalnych. Jak podkreśla, od 2032 r. w systemie energetycznym pojawią się braki mocy konwencjonalnych, sterowalnych. W 2035 r. luka wytwórcza może wynieść 4,1 GW, a w 2040 r. a już nawet 7 GW. – Musimy ją uzupełnić, bo inaczej będziemy musieli ograniczać zużycie energii elektrycznej. Pomoc operatorska z krajów sąsiednich może się pojawić, bo kiedy OZE nie produkują energii w Polsce i to prawdopodobnie nie produkują także u naszych sąsiadów – mówi.

Czytaj więcej

Kryzys w górnictwie wstrząsa branżą dostawców. Tysiące miejsc pracy zagrożonych

Jak podkreśla, na stole mamy do dyspozycji gaz i węgiel. – Po 2035 r. możemy mieć nadal dostępne moce węglowe w cenie 160–200 tys. zł za MW rocznie. Tyle może kosztować utrzymanie bloków węglowych. Będą one pracować ok. 1000 godz. – mówi Tokarski. Koszt utrzymania może wynieść 1,34 mld zł do 2035 r., a do 2040 r. 2,35 mld zł. Koszty zmienne wyniosłyby ok. 400 zł za MWh. – Poza utrzymaniem węgla, musimy wybudować także elektrownie gazowe, a więc tzw. elektrownie szczytowe w technologii OCGT. Pracowałyby one mniej więcej tyle co elektrownie węglowe. Są one bardziej efektywne i szybciej się włączają i wyłączają, ale musimy wydać na ich wybudowanie 17,8 mld zł do 2035 r., a do 2040 r. nawet 32 mld zł. Elektrownie węglowe z kolei już mamy, a mogą one popracować technicznie do 2040 r. – wylicza Tokarski. Jego zdaniem powinniśmy bilansować system energetyczny obiema technologiami, bo własnych zasobów gazu nie mamy. – Musimy zachować moce w węglu i gazie do bilansowania OZE mniej więcej po połowie. Możemy elastycznie balansować między źródłami w zależności od potrzeb – wskazuje. Jego zdaniem powinniśmy utrzymać w dokumentach strategicznych, jak Krajowy Plan na Rzecz Energii i Klimatu poziom zapotrzebowania na węgiel rzędu 10 mln ton (w tym roku było to 43 mln ton). – Powinniśmy powołać tzw. rezerwę bilansującą. Byłyby to bloki węglowe, które od kwietnia do września byłyby zakonserwowane, a na okres zimowy odmrażane, uzupełniając potrzeby bilansowania – wskazuje. Ten pomysł zaproponowała jeszcze pod koniec 2024 r. Enea, jednak Polskie Sieci Elektroenergetyczne, a więc nadzorca polskiej energetyki nie podjęły tego tematu, uważając, że są inne rozwiązania, które pozwolą zabezpieczyć rezerwę mocy. Tymi rozwiązaniami miałyby być derogacja dla węgla do 2028 r. i być może do 2030 r., a także nowy model rynku mocy wspierający rozwój energetyki gazowej.

Reklama
Reklama

Giganci szukają dywersyfikacji poza węglem

Niezależnie od tego, ile węgla będzie potrzebować polska energetyka, spółki energetyczne muszą się transformować. PGG nadal stawia na wydobycie węgla, ale jednocześnie ma pomysły, jak dywersyfikować swoją działalność, przebranżowić pracowników oraz majątek pograniczny. Dr Rafał Gąsior, dyrektor Biura Restrukturyzacji Operacyjnej i Technologicznej PGG wskazał, że spółka pracuje na rzecz tzw. regionalnego partnerstwa na rzecz zmiany zawodowej dla osób odchodzących z branży górniczej. – Podpisaliśmy już porozumienia z Kolejami Śląskimi. Celem jest uruchomienie na bazie naszego potencjału warsztatu taboru. Chcemy przekwalifikować pracowników odchodzących z górnictwa. Skala to 200 pracowników PGG w pierwszym etapie, a proces może zająć od 6 do 12 miesięcy (doradztwo, szkolenia, egzaminy, zatrudnienie – red.) – mówi.

Kolejny element to współpraca z Polską Grupą Zbrojeniową. – Mamy już zwarte porozumienie z PGZ. Rozmawiamy o usługach spawalniczych, obróbce metali. Ta współpraca wymaga jeszcze certyfikacji – powiedział.

PGG, zgodnie z umową społeczną z górnikami z 2021 r., w tym roku przystępuje do procesu likwidacji kolejnych kopalń. – I tak 1 kwietnia 2026 r. rusza proces likwidacji Ruchu Wujek i zajmie on 4 lata. Katowicom zostanie przekazanych 29 obiektów (m.in. wieże szybowe, łaźnie, warsztaty) – wymienia. Z kolei 30 czerwca 2026 r. zakończy się wydobycie węgla Ruchu Bielszowice.

Również Lubelski Węgiel, mimo że produkuje ok. 8 mln ton węgla rocznie, szacuje, że w kolejnych latach zapotrzebowanie na surowiec będzie spadać. – Wydobywamy węgiel o najniższym jednostkowym koszcie – podkreślał Sławomir Krenczyk, wiceprezes ds. rozwoju LW Bogdanka. Dodawał, że w przeciwieństwie do większości konkurencji, Bogdanka nie korzysta z pomocy państwa. Przypomniał, że wedle wstępnych danych za 2025 r. spółka szacuje, że w 2025 r. osiągnęła 543,1 mln zł EBITDA oraz 263,8 mln zł zysku netto.

Czytaj więcej

PGG znów potrzebuje pomocy państwa. Nadal tnie koszty

Członek zarządu Bogdanki przyznał jednak, że już teraz spółka odczuwa jeden z trendów obecnych w polskim górnictwie, a więc spadek zapotrzebowania na węgiel, a drugim trendem jest presja cenowa. Optymalizujemy się na wszystkich obszarach. Dbamy o to, by cały czas być konkurencyjni i równocześnie przygotowujemy transformację. Spółka zapowiada zwiększenie potencjału magazynowania węgla z 0,5 mln do ponad 1 mln ton, co ma pozwolić na lepszą optymalizację wydobycia – powiedział Krenczyk.

Reklama
Reklama

Spółka stawia także na rozwój przemysłu w postaci rozwoju transportu kolejowego, zakładu termicznego przetwarzania odpadów medycznych, rozwój kompetencji górniczych, infrastrukturalnych, budowlanych oraz wsparcie projektu strefy ekonomicznej Łęczna. Spółka celować ma w projekty przemysłowe podwójnego zastosowania, nowe surowce, projekty GOZ, jak np. recykling paneli fotowoltaicznych. Szczególnie mocno spółka stawia obecnie na rozwój transportu kolejowego. – W ubiegłym roku przewieźliśmy 1 mln ton węgla. W tym roku chcemy przewieźć prawie dwa miliony ton. Wynika to z kontraktów z naszymi odbiorcami. Chcemy rozwijać ten sektor działalności w Polsce i dostarczać surowiec w kraju i za granicę – powiedział wiceprezes.

Trzeci element to transformacja energetyczna poprzez rozwój własnych źródeł wytwórczych zero- i niskoemisyjnych, transformacja ciepłownictwa, budowa magazynów energii, elektrownia szczytowo-pompowa w szybie 14, projekty biogazowe, biometanowe a także, projekty rozwojowe, jak zielony wodór i paliwa syntetyczne.

Węgiel
Miliardowe straty na węglu w czasie kryzysu. Są zarzuty
Węgiel
Węgiel za 3 mld zł nie dotarł do odbiorców. Mateusz Morawiecki podejrzany o przestępstwo
Węgiel
Kryzys w górnictwie wstrząsa branżą dostawców. Tysiące miejsc pracy zagrożonych
Węgiel
Związki zawodowe chcą wiedzieć, skąd MAP zagwarantuje środki dla JSW
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama