Sprawa dotyczyła niedoszłej kopalni węgla Jan Karski i projektu Dębieńsko w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. Firma podaje, że Trybunał jednogłośnie uznał, że Polska naruszyła zobowiązania wynikające z traktatów w odniesieniu do projektu Jan Karski (projekt kopalni węgla na Lubelszczyźnie), co uprawnia GreenX (dawne Prairie Mining) do odszkodowania. W odniesieniu do projektu Dębieńsko Trybunał nie uwzględnił roszczenia spółki na podstawie traktatów.
Ten łakomy kąsek w postaci złóż węgla koksującego ostatecznie przypadł w ręce państwowej, a obecnie znajdującej się pod kontrolą Enei, kopalni Bogdanka.
Wieloletni spór Polski z australijską spółką GreenX Metals
Przypomnijmy, że GreenX Metals pozwała Polskę w dwóch arbitrażach, domagając się w sumie 4,2 mld zł odszkodowania. W listopadzie 2022 r. GreenX Metals przekazała informację o zakończeniu rozprawy w ramach międzynarodowego postępowania arbitrażowego prowadzonego przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie Traktatu Karty Energetycznej oraz Dwustronnej Umowy Inwestycyjnej Australia-Polska. Po zakończeniu rozprawy trybunał wydał wreszcie orzeczenie.
Czytaj więcej
Pomoc publiczna dla polskich kopalń będzie znacznie wyższa niż pierwotnie zakładano. Ustawa z końca 2021 r. wskazywała, że wielkość pomocy publiczn...
Roszczenie obejmowało wycenę utraconych korzyści i strat poniesionych przez spółkę GreenX związanych z kopalniami Jan Karski i Dębieńsko oraz odsetek od kwot odszkodowania. Australijczycy zarzucali polskiemu rządowi naruszenie umowy BIT (umowy o poparciu i wzajemnej ochronie inwestycji między członkami UE) oraz TKE (Traktatu Karty Energetycznej).
Kiedy trwał spór o polskie złoża, firma rozpoczęła czynności poszukiwawcze w Grenlandii w 2021 r. Projekt poszukiwawczy ARC (ARCTIC RIFT COPPER) dotyczy występowania na tym terenie rozległego systemu mineralnego, w którym mogą się znajdować światowej klasy złoża miedzi. Być może właśnie tam zostaną skierowane środki wygrane w sporze z Polską.
Złoże otrzymała Bogdanka
Jeszcze przed sześcioma laty na to samo złoże, na które koncesję poszukiwawczą miało dawne Prairie Mining i miało tam zbudować kopalnię Jan Karski chęć miała lubelska Bogdanka. Składała już ona w 2014 r. wniosek o koncesję wydobywczą na to złoże, jednak jej nie otrzymała. W międzyczasie prace poszukiwawcze zaczęła Prairie.
Po przeprowadzeniu odwiertów na złożu „Lublin”, wniosek Australijczyków o zawarcie umowy użytkowania górniczego czekał na zatwierdzenie od grudnia 2017 r. W kwietniu 2018 r. w przewidzianym prawem terminie ministerstwo środowiska nie podpisało jednak umowy użytkowania górniczego terenu.
Czytaj więcej
Przychody Polskiej Grupy Górniczej zmaleją o 40 proc., czyli o wiele miliardów złotych. Jeszcze w zeszłym roku planowano wydobycie 22 mln t w 2024...
W międzyczasie, Bogdanka złożyła do ministra środowiska wniosek o udzielenie koncesji na wydobycie węgla kamiennego ze złoża "K-6 i K-7" (miały stanowić część kopalni Jan Karski). Złoża te graniczyły bezpośrednio z obszarem "Puchaczów V", eksploatowanym przez Bogdankę.
I tak państwowa kopalnia otrzymała w 2020 r. od ministra klimatu koncesję na wydobycie węgla kamiennego ze złoża „K-6 i K-7” w obszarze górniczym „Cyców”, o zasobach operatywnych na poziomie ok. 66 mln ton. Złoża stanowią obecnie bazę zasobową Bogdanki.
Projekt Jan Karski spółki Prairie Mining zakładał budowę dużej kopalni węgla koksującego typu 34 na terenie Lubelskiego Zagłębia Węglowego. Procentowy udział węgla koksującego w produkcji przyszłej kopalni mógł wynieść ok. 75 proc. W związku z budową kopalni Jan Karski, Prairie miało zamiar utworzyć 2 tys. bezpośrednich miejsc pracy i 10 tys. pośrednich
Kurs spółki o poranku rośnie o ponad 33 proc.