W polskich regionach górniczych mieszka 20 proc. ludności Polski, generują one 20 proc. wszystkich miejsc pracy i wytwarzają 20 proc. PKB kraju. To lwia część dochodu narodowego Polski, o czym warto pamiętać, bo bardzo często w świadomości społecznej regiony te kojarzą się przede wszystkim z obciążeniem dla budżetu państwa.

Kluczowa koordynacja

W ciągu najbliższych kilkunastu lat regiony węglowe przejdą ogromną zmianę, polegającą na wygaszeniu górnictwa i przemysłu wysokoemisyjnego na rzecz zeroemisyjnych źródeł energii i technologii. Już teraz w regionach węglowych toczy się ważna dyskusja na temat przyszłej gospodarki i nowych miejsc pracy. Procesowi doskwierał brak instytucji spinającej działania wszystkich interesariuszy.

Profesor Adam Drobniak, dyrektor Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych, który jest realizatorem Krajowego Planu Sprawiedliwej Transformacji, przygotował koncepcję utworzenia Agencji Sprawiedliwej Transformacji (AST), która ma być instytucją koordynującą złożony proces sprawiedliwej transformacji w Polsce. Ma działać poprzez wsparcie instytucjonalne dla wszystkich zainteresowanych stron w wymiarze finansowania, zarządzania, koordynacji polityk i strategii, przepływu informacji, doradztwa i edukacji oraz dla szerokiego udziału społecznego, bez którego sprawiedliwa transformacja nie ma szans powodzenia.

Takiej koordynacji pilnie potrzebuje oś społeczno-gospodarczo-środowiskowa sprawiedliwej transformacji. To tutaj krzewiona jest wiedza na temat tego złożonego procesu. Tutaj inicjuje się partnerstwa instytucjonalne, realizuje i monitoruje projekty pilotażowe wokół tematów takich jak np. zielona gospodarka. Niestety w wykazie interesariuszy tego procesu próżno szukać jednostek samorządu terytorialnego. Są one wskazane jedynie jako adresaci wymienionych działań. Projektowanie programów skierowanych do samorządów, bez pytania samych zainteresowanych o ich potrzeby oraz najbardziej efektywne sposoby implementacji, byłoby kardynalnym błędem. Błąd taki może skutkować niedopasowaniem programów do potrzeb i marnotrawstwem środków.

W koncepcji AST, jako główni interesariusze procesu sprawiedliwej transformacji w Polsce, zostały wymienione ministerstwa. Wspierają one transformację na poziomie legislacyjnym, operacyjnym i budżetowym. Nie zapominajmy jednak, że ministerstwa są organami niejako oddelegowanymi przez społeczeństwo do takiej roli. Ważnym jest, aby uzmysłowić sobie, że głównym interesariuszem procesu sprawiedliwej transformacji w Polsce jest strona społeczna, reprezentowana przez samorządy terytorialne, organizacje zrzeszające pracowników, małe i średnie przedsiębiorstwa oraz organizacje społeczne. Strona społeczna jest nie tylko odbiorcą działań sprawiedliwej transformacji, ale powinna być ich współtwórczynią, postawioną w centrum działań i decyzji.

Decentralizacja działań

Cennym pomysłem przedstawionym w koncepcji powołania AST jest utworzenie regionalnych oddziałów agencji. W każdym regionie węglowym powinny zostać utworzone punkty, w których lokalni interesariusze będą mogli zasięgnąć informacji, konsultować swoje pomysły oraz ubiegać się o wsparcie techniczne dla swoich przedsięwzięć. AST powinno aktywnie przekazywać wiedzę techniczną o tym, jak tworzyć projekty w ramach sprawiedliwej transformacji. Jest to o tyle ważne, że aktualnie w polskich regionach węglowych dostrzegalny jest brak know-how i zasobów, dzięki którym samorządy i lokalny biznes byłyby w stanie dobrze przygotować się do konkursów w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji oraz innych funduszy unijnych.

Skuteczna koordynacja działań procesu transformacji jest niezbędna dla tworzenia i wdrażania strategii regionalnych, adaptacji nowych rozwiązań technologicznych do lokalnych warunków, tworzenia nowych miejsc pracy czy wzmacniania kwalifikacji osób odchodzących z sektorów tradycyjnych po to, aby regiony węglowe mogły się rozwijać i zapewniać mieszkańcom wysoką jakość życia. Gdy działania te nie będą odpowiednio szybko i kompleksowo wdrożone, to grozi nam społeczne niezadowolenie i brak zaangażowania w proces transformacji. Brak zaangażowania to w zasadzie fiasko koncepcji sprawiedliwej transformacji. Takie fiasko spowodowałoby trudne do wyobrażenia konsekwencje dla rozwoju regionów. Z kolei sukces sprawiedliwej transformacji w państwie tak silnie związanym z węglem jak Polska stałby się naszą międzynarodową wizytówką i zapewnił nam czołowe miejsce w przyszłych podręcznikach historii świata. Historii, która właśnie pisze się na naszych oczach.

Alina Pogoda, specjalistka ds. sprawiedliwej transformacji, inżynier górnictwa i geologii, Polska Zielona Sieć.