W transporcie wzrośnie znaczenie gazu CNG i LNG

123RF

Pojazdy na błękitne paliwo odgrywają na świecie coraz większą rolę. W Polsce ich znaczenie jest marginalne. Ale ma się to zmienić.

Rozwój rynku CNG (sprężony gaz ziemny) i LNG (skroplony gaz ziemny) powinien postępować szybciej niż w przypadku innych rodzajów paliw alternatywnych stosowanych w transporcie – wynika z raportu Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, do którego dotarła „Rzeczpospolita”. Ma się tak dziać głównie z dwóch powodów.

Po pierwsze, technologia CNG i LNG jest sprawdzona i stosowana od wielu lat. Co więcej, wciąż jest udoskonalana, zarówno w zakresie samego napędu (umożliwia pokonywanie coraz większych odległości), jak również rozwoju infrastruktury (rośnie dostępność punktów tankowania). Innym nie mniej ważnym powodem jest możliwość szybkiego poradzenia sobie z problemem obecnej, wysokiej emisyjności gazów cieplarnianych w transporcie.

Ambitne plany

Z danych PSPA wynika, że rozwój polskiego rynku CNG i LNG, w zakresie stosowania obu paliw w transporcie jest dziś znacznie opóźniony w porównaniu z innymi krajami. Nad Wisłą mamy zaledwie 26 stacji tankowania CNG. W Europie jest ich około 4,5 tys., a na całym świecie 28,5 tys. Ma być jednak lepiej. Z rządowego dokumentu „Krajowe ramy polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych” wynika, że do 2020 r. powinno działać 70 punktów tankowania CNG. Wówczas po krajowych drogach ma jeździć 9,5 tys. aut na to paliwo, a pięć lat później już 54 tys. Dziś pojazdów na CNG jest tylko 4 tys.

Wolniej będzie rozwijał się rynek LNG. Do 2025 r. liczba stacji LNG ma wzrosnąć do co najmniej kilkunastu, a liczba pojazdów do 3 tys. – Nie ulega wątpliwości, że plany zawarte w „Krajowych ramach” są bardzo ambitne, a ich realizacja w 100 proc. w zakładanym przedziale czasowym graniczyłaby z cudem. Jeśli jednak uznamy, że jest to jeden z elementów stymulacji rynku do rozwoju, to dobrze się stało, że zostały sformułowane – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

Jego zdaniem za deklaracjami muszą teraz pójść czyny. Przypomina, że pod koniec kwietnia został przekazany do konsultacji projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. – To, jak szybko i oczywiście w jakim finalnym kształcie wejdzie ona w życie, będzie kluczowe przy odpowiedzi na pytanie, czy uda nam się dogonić rozpędzoną Europę, czy pozostaniemy w tyle – twierdzi Mazur. W jego opinii dziś powinniśmy się skupić na eliminacji barier regulacyjnych oraz przekonaniu inwestorów oraz użytkowników do zalet paliw alternatywnych.

Dążenia Brukseli

Obecnie na świecie w użytku jest ponad 23 mln pojazdów zasilanych CNG i LNG, co stanowi 1,3 proc. całkowitej liczby aut. Po europejskich drogach jeździ 2 mln takich pojazdów, a liderami są Włosi i Niemcy. Prognozuje się, że do 2020 r. liczba ta wzrośnie w UE nawet do 10 mln.

– Paliwa alternatywne zyskują na znaczeniu w kontekście rozwoju sektora transportowego w całej UE. Bruksela dąży do tego, by stawały się one coraz bardziej powszechne i zastępowały tradycyjne paliwa – zauważa Mazur. Dzieje się tak dlatego, że pojazdy na CNG i LNG ograniczają emisję szkodliwych substancji do atmosfery, wpływają na wzrost bezpieczeństwa energetycznego poprzez dywersyfikację dostaw surowców i uniezależnienie się od ropy naftowej.

Opinia

Tomasz Chmal | ekspert w obszarze energetyki

Już dziś można zaobserwować wzrost znaczenia gazu CNG i LNG na polskim rynku. W branży transportowej jest on coraz częściej wykorzystywany do zasilania pojazdów komunikacji miejskiej. Samorządy stawiają na błękitne paliwo głównie ze względów ekologicznych. Aby myśleć szerzej o zwiększeniu roli gazu jako paliwa do rożnych pojazdów, konieczne są jednak liczne zachęty. Kluczowa wydaje się zwłaszcza sprawa obniżki cen CNG i LNG. Można to osiągnąć m.in. poprzez zachęty podatkowe. Pytanie tylko, czy rząd będzie chciał je wprowadzić. Trudno też mówić o rozwoju rynku bez programu wsparcia na budowę odpowiedniej infrastruktury, w tym stacji do tankowania CNG i LNG.

Mogą Ci się również spodobać

Szybko przybywa Nord Stream-2

Gazprom położył już 200 km kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream-2. Rury opadły na dno w ...

Gazpromowi będzie trudniej

Nord Stream 2 będzie podlegał unijnym przepisom. Dopiero w praktyce okaże się, czy to ...

OPEC chce zagadać ceny

W piątek w Dausze, stolicy Kataru, spotkają się najwięksi producenci ropy zrzeszeni w OPEC. ...

Bloomberg

Merkel z Putinem o Nord Stream-2

Przywódcy Niemiec i Rosji rozmawiali o kontrowersyjnym projekcie gazowym. Kreml nie pochwalił się żadnym ...

Huragany spowolniły pompy w USA

Spadło tempo wzrostu produkcji ropy w USA. Eksperci widzą w tym spowolnienie „drugiej rewolucji ...

PGE: 1 marca walne zgromadzenie spółki

Na 1 marca na godz. 12 zarząd PGE zwołał nadzwyczajne walne zgromadzenie spółki – ...