Celem działań rządu niemieckiego jest ostateczne uniemożliwienie ponownego uruchomienia gazociągu Nord Stream i dopuszczenia do pracy nigdy nieuruchomionego Nord Stream 2 – dowiedział się „Financial Times” z korespondencji niemieckiego ministerstwa gospodarki.
Berlin chce zablokować Rosja i Biały Dom
Jak podaje gazeta, w Berlinie trwają obecnie prace nad zmianami w przepisach dotyczących kontroli inwestycji zagranicznych. W ten sposób władze chcą zapobiec zmianie właściciela gazociągu, która mogłaby stać się warunkiem wznowienia jego eksploatacji.
Czytaj więcej
Unie Europejska z łatwością wykonana swój plan ostatecznego pożegnania rosyjskiego gazu. Na globalnym rynku tego surowca jest w bród, a nowi gracze...
Inicjatywa rządu niemieckiego, mająca na celu zaostrzenie kontroli nad potencjalnymi zmianami własnościowymi, to reakcja na informacje o próbach ponownego uruchomienia Nord Stream podejmowanych przez przedsiębiorców powiązanych z Kremlem i Białym Domem. W marcu „FT” pisał o negocjacjach, które prowadził m.in. amerykański finansista Stephen Lynch. Jest on zdania, że Europa prędzej czy później powróci do rosyjskiego gazu, a do tego – jego zdaniem – wystarczy odbudowa jednej z nitek gazociągu.
Lynch 6 maja spotkał się z przedstawicielami niemieckiego ministerstwa gospodarki. Resort potwierdził, że do takiego spotkania rzeczywiście doszło – dopiero w odpowiedzi na pytanie posłów Partii Zielonych. Urzędnicy podkreślali, że było to nieformalne spotkanie w ramach „rutynowej wymiany poglądów z ekspertami”.
Gazociągi Nord Stream i Nord Stream 2 pozostaną puste
W odpowiedzi parlamentarnej z 24 czerwca niemieckie ministerstwo gospodarki poinformowało, że rząd rozważa możliwość nowelizacji ustawy o handlu zagranicznym w trakcie obecnej kadencji. Jest to konieczne, bowiem w obecnej formie ustawa ta nie przewiduje żadnych kontroli inwestycji w przypadku przejęcia.
Czytaj więcej
Rząd Kanady objął sankcjami krewnych i otoczenie Władimira Putina. Na czarnej liście są m.in. była żona Putina, a także kuzyni dyktatora. Są też ol...
Michael Kellner, były sekretarz stanu w ministerstwie gospodarki i poseł Partii Zielonych, powiedział, że rząd powinien usunąć tę lukę prawną. – Rurociągi w Niemczech i Europie nie mogą należeć do firm rosyjskich lub amerykańskich – stwierdził polityk.
Dlatego obecnie Berlin zmaga się z ograniczeniami w zakresie możliwości interwencji: należący w całości do Gazpromu operator gazociągu Nord Stream 2 AG jest zarejestrowany w Szwajcarii, a Niemcy nie sprawują nad nim bezpośredniej kontroli prawnej. Obowiązujące przepisy nie dają władzom wystarczających możliwości zapobiegania potencjalnemu transferowi aktywów – Niemcy mogą jedynie odmówić certyfikacji gazociągu. W związku z tym pojawia się potrzeba dostosowania ram regulacyjnych tak, aby całkowicie zablokować możliwość ponownego uruchomienia.
Czytaj więcej
Kreml zaproponował Stanom Zjednoczonym zakup rosyjskiego gazu i jego odsprzedaż na rynku Unii Europejskiej. Amerykańskie firmy zarabiałyby na pośre...
Według „Financial Times” w pomysł odbudowy Nord Stream 2 był zaangażowany także Matthias Warnig – wieloletni przyjaciel Putina, były funkcjonariusz enerdowskiej bezpieki Stasi i prezes zarządu Nord Stream 2 AG. Jak napisała gazeta, chciał on przyciągnąć amerykańskich inwestorów i za ich pośrednictwem nawiązać komunikację między Rosją a nową administracją USA.
Friedrich Merz nie chce rosyjskich gazociągów
Kwestia gazu pozostaje drażliwym punktem niemieckiej polityki – zauważa FT. Skrajnie prawicowa i jawnie prorosyjska Alternatywa dla Niemiec aktywnie zabiega o przywrócenie dostaw rosyjskiego gazu. Pomysł ten popiera też kilku parlamentarzystów i polityków CDU i SPD, powołując się na rosnące ceny energii i presję na przemysł.
Jednakże w oficjalnej odpowiedzi udzielonej Zielonym rząd podkreślił, że w pełni popiera politykę Komisji Europejskiej polegającą na stopniowym wycofywaniu się z rosyjskich dostaw energii. – Niemcy nie kupują już rosyjskiego gazu rurociągowego. Rosyjski LNG nie jest również dostarczany do niemieckich terminali – zapewnia ministerstwo gospodarki w oświadczeniu.
Czytaj więcej
Rosyjski gazociąg Gazpromu nie dostanie zgody Niemiec na użytkowanie. Niezależnie od tego, kto będzie jego właścicielem. Powód jest prosty: rura mo...
Kto podłożył ładunki pod Nord Stream?
We wrześniu 2022 r. doszło do eksplozji na obu gazociągach Nord Stream łączących Rosję i Niemcy na dnie Morza Bałtyckiego. Nord Stream 1 jest całkowicie niesprawny, a tylko jedna nitka Nord Stream 2 pozostała nienaruszona.
W tym czasie żadna z tras nie była już czynna: pierwsza przechodziła planową konserwację, a druga nigdy nie została uruchomiona, ale Rosjanie bez zgody Niemiec napełnili rury gazem, tłumacząc to kwestiami technicznymi. Dlatego eksplozje spowodowały wyciek surowca do Bałtyku – na wodach niemieckich i duńskich.
Czytaj więcej
Eksplozje gazociągów Nord Stream 1 i 2 we wrześniu 2022 roku spowodowały największy w historii jednorazowy wyciek metanu. Obecne badania wskazują,...
Dochodzenia prowadziły służby Niemiec, Danii i Szwecji. Sprawców nie znaleziono. Rosjanie, którzy próbowali przekonywać, że to sabotaż Ukrainy z pomocą Polski, nie zostali dopuszczeni na miejsce eksplozji. Wśród wielu teorii zwolenników miała ta, że to Rosja sama wysadziła swoje gazociągi, by obciążyć Ukrainę i spowodować kryzys energetyczny w Unii.
Czytaj więcej
Poszukiwany międzynarodowym listem gończym za zbrodnie na Ukrainie Władimir Putin wie, kto wysadził gazociągi Gazpromu na dnie Bałtyku, kto zatrzym...
Przemawia za tym m.in. fakt, że duńska straż przybrzeżna odnotowała obecność w pobliżu trasy gazociągów rosyjskiej jednostki do morskich prac głębinowych. Miało to miejsce kilka dni przed wybuchami, które uszkodziły trzy z czterech rur.