Cały gazoport dla PGNiG

Bloomberg

Spółka zarezerwowała 35 proc. dodatkowych mocy regazyfikacyjnych terminalu w Świnoujściu. Pozostałe 65 proc. zdolności już wcześniej znalazło się w jej dyspozycji.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zawarło aneks do umowy o regazyfikacji zawartej z Polskim LNG w połowie marca 2010 r. Na jego podstawie od początku przyszłego roku do 1 stycznia 2035 r. giełdowy koncern zarezerwował dodatkowe 35 proc. mocy gazoportu w Świnoujściu, co przekłada się na możliwość dodatkowego importu 1,75 mld m sześc. błękitnego paliwa rocznie. Na podstawie dotychczasowej umowy giełdowa spółka ma zarezerwowane około 65 proc. zdolności regzyfikacyjnych. W efekcie PGNiG ma do dyspozycji całość mocy gazoportu wynoszących dziś 5 mld m sześc. rocznie. Firma informuje, że procedura rezerwacji dodatkowej mocy odbyła się zgodnie z zasadami określonymi w obowiązującej instrukcji terminalu.

– Obecnie wykorzystywane przez PGNiG moce regazyfikacyjne terminalu LNG w Świnoujściu są już dla nas za małe. Dlatego podjęliśmy decyzję o zwiększeniu rezerwacji – twierdzi cytowany w komunikacie prasowym Piotr Woźniak, prezes PGNiG. Przypomina, że koncern ma za sobą ponad rok intensywnej eksploatacji terminalu. W tym czasie podpisał drugi długoterminowy kontrakt na LNG z Qatargas oraz zrealizował trzy dostawy spotowe. Woźniak zauważa też, że wzrasta zapotrzebowanie na gaz w Polsce. Ponadto spółka zwiększa eksport surowca na Ukrainę.

PGNiG w Świnoujściu będzie odbierało LNG pochodzące z dwóch długoterminowych umów zawartych z Qatargasem, odpowiednio w 29 czerwca 2009 r. oraz 14 marca 2017 r. Rezerwacja dodatkowych mocy ma pozwolić firmie także optymalizować portfel błękitnego paliwa poprzez zawieranie kontraktów na zakup LNG w średnim i krótkim terminie.

PGNiG przypomina, że pierwszą komercyjną dostawę LNG do Świnoujścia zrealizowano w czerwcu ubiegłego roku. Od tego czasu do Polski trafiło już ponad 3 mln m sześc. skroplonego gazu ziemnego, co po regazyfikacji daje około 2 mld m sześc. surowca. Paliwo pochodziło głównie z Kataru. Pojedyncze statki przypłynęły też z Norwegii i USA. W ubiegłym roku import z Kataru wyniósł około 1 mld m sześc. gazu ziemnego. Biorąc pod uwagę tylko dostawy z kontraktów długoterminowych z Qatargas w tym roku będzie to około 1,3 mld m sześc., a od 2018 r. wolumen ten wzrośnie do 2,9 mld m sześc. rocznie.

Niedawno podjęto decyzję o rozbudowie terminalu LNG, dzięki czemu jego maksymalne zdolności regazyfikacyjne wzrosną do 7,5 mld m sześc. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie ma osiągnąć taką moc.

Mogą Ci się również spodobać

PGE może przejąć EDF, ale musi sprzedawać 25 proc. energii na TGE

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgodził się na przejecie aktywów EDF Polska przez Polską ...

Litewska krucjata pod prąd

Wilno chce, by republiki nadbałtyckie i Polska nie kupowały prądu z budowanych przez Rosjan ...

Grube miliardy na walkę ze smogiem

Wydatki na poprawę jakości powietrza w Polsce mogą się zwrócić już po roku. Kilkanaście ...

Austria: Wybuch w stacji kompresorowej gazociągu

Jedna osoba zginęła, a 18 zostało rannych w wybuchu, do jakiego doszło we wtorek ...

Ropy z Rosji będzie mniej

Rosji kończą się rozpoznane złoża ropy i będzie jej pompować już tylko mniej. Za ...

Krym: i stała się światłość

Ukraina przywróciła zasilanie półwyspu, a władze Krymu, wbrew wcześniejszym deklaracjom, przyjęły to z ulgą ...